Wejście Finlandii w struktury Sojuszu jest nieuniknione

Finlandia chce wstąpić do NATO, Putin nie może nic z tym zrobić. Rosja może natomiast uderzyć narzędziami wojny hybrydowej.


Przed rosyjską inwazją na Ukrainę Alviina Alametsä, fińska eurodeputowana, członkini Komisji Spraw Zagranicznych PE wypowiadała się krytycznie na temat członkostwa Finlandii w NATO. Dziś twierdzi, że członkostwo jej kraju w strukturach Sojuszu jest konieczne. Podobne postawy można zaobserwować w fińskim społeczeństwie. Po tym, jak Rosja zaatakowała Ukrainę, opinia publiczna zmieniła się. Dziś 76 proc. Finów popiera członkostwo w NATO.

Rastislav Kačmár: Co wpłynęło na zmianę Pani postrzegania członkostwa Finlandii w NATO? Czy to rosyjska inwazja była punktem zwrotnym?

Alviina Alametsä: To był jeden z najważniejszych elementów. Już w zeszłym roku jednak wspierałam członkostwo w Sojuszu, po tym, jak otrzymałam informacje z komisji bezpieczeństwa w Parlamencie Europejskim na temat przemieszczania się wojsk rosyjskich w pobliżu granicy z Ukrainą.

Wsłuchiwałam się też w agresywny język Kremla i zaczęłam przewidywać, że może dojść do ataku Rosji. Już wtedy zastanawiałam się nad sposobami, w jakie moglibyśmy zapobiec podobnym wydarzeniom w Finlandii. Wiedziałam, że musimy przystąpić do NATO. Powiedziałam, że popieram członkostwo na początku tego roku, przed rosyjską inwazją.

Dlaczego wcześniej nie popierała Pani członkostwa Finlandii w Sojuszu?

Przed inwazją nie uważałam tego za nieuniknione. W Finlandii nie rozmawiano o tym tak często, widziałam też pewne wady członkostwa. Nie popierałam niektórych operacji NATO, nie byłam pewna, czy Finlandia powinna być uczestnikiem potencjalnych przyszłych operacji, nie byłam zwolenniczką broni jądrowej i wyścigu zbrojeń między NATO a Rosją.

Teraz sytuacja jest zupełnie inna. Rosja jest bardzo agresywna i musimy odpowiednio zareagować. Myślę, że członkostwo w NATO jest najlepszym rozwiązaniem.

Niektórzy analitycy i politycy twierdzą, że Putin popełnił strategiczny błąd i w zasadzie przekonał Finlandię i Szwecję do przystąpienia do NATO. Większość obywateli Finlandii popiera teraz członkostwo w Sojuszu, zostało ono również zaaprobowane przez rząd i prezydenta. Bez inwazji odbyłaby się debata o członkostwie? 

Była już debata, na przykład przed wyborami parlamentarnymi, ale to prawda, że ​​nie była zdecydowana. Zgadzam się – Putin popełnił strategiczny błąd. Jestem pewna, że Finlandia wejdzie do NATO i on nic na to nie poradzi.

Rzeczniczka rosyjskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych Marija Zacharowa bezpośrednio zagroziła Finlandii i Szwecji, mówiąc, że oba kraje wiedzą, do czego doprowadzi członkostwo. Boi się Pani rosyjskiej reakcji?

Musimy być przygotowani na każdy rodzaj agresji. Rosyjskie wojska są teraz powiązane z Ukrainą, a Putin nie ma wystarczających zasobów wojskowych do działań militarnych w innych państwach, ale jestem pewna, że będą pewne wysiłki, by uderzyć w Finlandię narzędziami wojny hybrydowej.

Myślimy o tych konsekwencjach, ale jednocześnie to dowodzi, że musimy wstąpić do NATO. Gdyby Rosja była krajem przyjaznym, nie mielibyśmy poczucia zagrożenia. Także jeśli nie zostaniemy członkiem NATO, istnieje możliwość rosyjskiej reakcji. Widzieliśmy, że Putin nie jest racjonalny i że robi, co chce. W tym momencie nie możemy ufać niczemu, co mówi.

Putin może mieć szansę na podjęcie jakichś działań po tym, jak Finlandia złoży wniosek o członkostwo, ale zanim stanie się pełnoprawnym członkiem Sojuszu. Czy powinny istnieć jakieś gwarancje bezpieczeństwa dla Finlandii?

Wielka Brytania już obiecała wsparcie Finlandii i Szwecji w razie potrzeby. Prowadzone są też negocjacje z innymi państwami. Możemy budować na solidarności w Unii Europejskiej i jej klauzuli wzajemnej obrony, o której mowa w art. 42.7 Traktatu o Unii Europejskiej.

UE nie jest sojuszem wojskowym, ale mamy nadzieję, że inne państwa członkowskie pomogłyby nam w przypadku ataku. Wierzę, że Putin też o tym wie. Wie, że Finlandia prawdopodobnie uzyskałaby jeszcze większe poparcie niż Ukraina.

Zmieniło się społeczne postrzeganie NATO i jest bardzo prawdopodobne, że Finlandia dołączy do Sojuszu, ale jeśli tak się nie stanie w najbliższych miesiącach, a potem sytuacja na Ukrainie się uspokoi, to czy sytuacja może się znowu zmienić?

Jedyną rzeczą, która mogłaby powstrzymać Finlandię przed przystąpieniem do NATO, byłaby zmiana władzy w Rosji. Jednak nawet to może nie zmienić obecnego kierunku. Nie możemy ufać Putinowi. Gdyby pojawił się nowy przywódca, który wierzyłby w demokratyczne zasady i porządek międzynarodowy, to może nie czulibyśmy potrzeby wstąpienia do NATO. Ale nie wierzę, żeby tak się stało w najbliższej przyszłości. Nie widzę sytuacji, w której Finlandia nie ubiegałaby się o członkostwo.

Stany Zjednoczone mówią teraz, że Putin szykuje się do przedłużającej się wojny i wierzy, że determinacja Zachodu i Europy zniknie. Czy UE będzie w stanie utrzymać silną pozycję i solidarność wobec Ukrainy?

Tak mi się wydaje. UE wykazała się o wiele większą jednością, niż wielu mogłoby sobie wyobrazić. Myślę, że Europa będzie dalej podążać tą drogą. Putin szykuje się na dłuższą wojnę, ale na początku o tym nie myślał. Myślę, że zdolność Ukrainy do stawiania oporu, a także wsparcie międzynarodowe były dla niego szokiem. Porównując budżet sił zbrojnych Rosji i Europy, zdolność wojskowa w Europie jest znacznie większa. Rosja nie jest jedyną potęgą militarną. Są inne, które wspierają demokrację i Ukrainę.

Czy fakt, że UE nie jest w stanie zgodzić się na embargo na ropę, nie jest demonstracją, że Putin ma rację? 

Obecnie dyskutuje się o embargo na ropę i jest za wcześnie, aby powiedzieć, że nie nastąpi. W niektórych krajach jest to trudniejsze, ale jeśli wesprzemy je finansowo i w okresie przejściowym, może to zostać rozwiązane. Zdecydowanie popieram embargo na ropę i mam wielką nadzieję, że UE się na nie zgodzi.

Istnieją doniesienia, że ​​może to wymagać porozumienia z węgierskim rządem, który prosi o więcej pieniędzy. Czy dobrym rozwiązaniem byłaby zgoda na pieniądze dla Viktora Orbána (który jest krytykowany za łamanie unijnych wartości), byle tylko znieść embargo?

Nie jestem z tego zadowolona, ale myślę, że to może się tak skończyć. Węgry już otrzymują duże fundusze z Zielonego Ładu i innych źródeł europejskich i nie podoba mi się to, jak czasami wykorzystują te środki.

Należy Pani do Zielonych/EFA, grupy politycznej, która ma najsilniejszy głos, jeśli chodzi o niezależność energetyczną od Rosji. W swoim przemówieniu w słowackim parlamencie Wołodymyr Zełenskij powiedział, że rozumie, iż nie jest możliwe natychmiastowe zaprzestanie importu rosyjskiego gazu i ropy. Czy rozumie Pani państwa, które próbują złagodzić stanowisko, jeśli chodzi o energię importowaną z Rosji?

Wiem, że to bardzo trudny czas dla krajów takich jak Słowacja, bardzo uzależnionych od rosyjskiej energii. Mam jednak nadzieję, że pieniądze z Zielonego Ładu pomogą w transformacji, a także w rozwiązaniu problemu kryzysu klimatycznego. Myślę, że wiele krajów potrzebuje większego wsparcia na ulepszanie źródeł energii. Ludzie boją się tego, co może wydarzyć się następnej zimy i jak to będzie działać bez rosyjskiej energii. Potrzebne są fundusze i wsparcie publiczne. Nie jestem temu przeciwna, ale mam nadzieję, że wszystkie państwa członkowskie dołączą do embarga na ropę, nawet jeśli niektóre z nich będą to robić stopniowo.

Dyskusja na temat embarga na ropę jest teraz najważniejsza. Ale co dalej, jak powinna reagować UE?

Bardzo ważne jest uniezależnienie się od Rosji, jeśli chodzi o energię i ogólnie o gospodarkę. Wciąż mamy sankcje, których nie wdrożyliśmy, na przykład wobec niektórych rosyjskich osób i firm. Musimy także wesprzeć Ukrainę większą ilością broni i nowoczesną technologią.

Popiera Pani status kandydata do UE dla Ukrainy? 

Mam nadzieję, że uda im się wejść na ścieżkę przystąpienia do UE. Musimy jednak pamiętać, że Ukraina również miała problemy z demokracją przed inwazją. Unia ma surowe kryteria dla państw członkowskich w dziedzinie praw człowieka, demokracji, praworządności, finansów…. Musi być w stanie spełnić niektóre z tych wymogów.

Zatem nie powinno być jakiegoś szybkiego rozwiązania dla Ukrainy?

Nie teraz. Nie sądzę, żeby w tym momencie pomogło to Ukrainie. Ukraińcy potrzebują broni, a nie biurokracji. Nie wydaje mi się, by konieczne było szybsze przechodzenie przez ten proces, ale nie możemy rezygnować z unijnych kryteriów dla członków. UE może jeszcze więcej zrobić dla Ukrainy, ale pomoc w inny sposób jest ważniejsza, bo wiemy, że w chwili obecnej Ukraina nie może spełnić warunków członkostwa.

Przed inwazją zmiany klimatyczne były jedną z najważniejszych kwestii w polityce UE. Teraz instytucje i kraje poświęcają większość czasu i środków na wysiłki, które mogą zakończyć wojnę. Czy będzie to miało negatywne konsekwencje dla walki ze zmianami klimatycznymi?

Te rzeczy są bardzo ze sobą powiązane, ponieważ niezależność energetyczna jest czymś, co również wspierałoby zieloną transformację. To coś, co musimy zrobić z powodu inwazji, ale także w związku z kryzysem klimatycznym. UE musi wspierać przejście na odnawialne źródła energii. Zielony Ład to dobry początek, ale musi mieć kontynuację.

To zrozumiałe, że wojna jest teraz priorytetem, ale nie powinna całkowicie przyćmić walki ze zmianami klimatycznymi. To także poważne zagrożenie dla ludzkości. Musimy zająć się obydwoma tymi problemami i żadnej z nich nie można zapomnieć.

Alviina Alametsä – fińska polityk i politolog, deputowana do Parlamentu Europejskiego IX kadencji.

Rastislav Kačmár – redaktor i reporter słowackiego DenníkN. W swoich tekstach podejmuje problematykę stosunków międzynarodowych.

fot. Joakim Honkasalo / Unsplash.

Tekst ukazał się w języku słowackim w DennikN.sk. Artykuł jest częścią trwającej współpracy medialnej w Europie Środkowej, organizowanej przez Visegrad Insight, w której uczestniczą Denik.cz, DennikN.sk, Onet.pl i Telex.hu. Parlament Europejski nie był zaangażowany w przygotowanie materiałów i nie ponosi odpowiedzialności za informacje lub stanowiska wyrażone przez autorów. Aby zobaczyć więcej tekstów z projektu, kliknij tutaj. Skróty pochodzą od Redakcji.

 

Skomentuj lub udostępnij
Loading Facebook Comments ...

Skomentuj

Res Publica Nowa