Wbrew propagandzie Moskwy, sankcje doprowadzą do załamania rosyjskiej gospodarki

Sankcje unijne przeciwko Rosji i Białorusi były pierwszymi bezpośrednio wymierzonymi przeciwko krajowi odpowiedzialnemu za naruszenie najbardziej podstawowych praw Karty Narodów Zjednoczonych.


Już dziś sankcje dewastują rosyjską gospodarkę. Najnowszy, dziewiąty pakiet sankcji obejmie konkretne osoby, w tym członków rosyjskich sił zbrojnych, odpowiedzialnych za ataki rakietowe na ukraińską infrastrukturę cywilną, rosyjskie banki i nadawców. Dodatkowe zakazy dotyczą technologii zbrojeniowych, eksportu komponentów do dronów itp.

Gotowość do obrony podstawowych wartości prawa międzynarodowego i suwerenności niezależnego narodu europejskiego świadczy o silnym zaangażowaniu w porządek międzynarodowy oparty na zasadach, gdzie tyranie nie mogą dyktować swojej woli za pomocą brutalnej siły. Jak dotąd zaciekły opór Ukrainy wraz ze wsparciem sojuszników w postaci sankcji i pomocy wojskowej zadaje klęskę Federacji Rosyjskiej.

Realia

Rosyjska propaganda zalewa społeczeństwo przekazem, że sankcje zamiast szkodzić Rosjanom, zadają więcej bólu Europejczykom. Rosyjskie media robią wiele, aby je bagatelizować.

Tymczasem statystyki potwierdzają coś zupełnie innego – sankcje miały szkodliwy wpływ na rosyjską gospodarkę i jej rynki, na sektor przemysłowy, high-tech i IT, a także na dobrobyt społeczny. Za ilustrację tej tezy niech posłuży wzrost bezrobocia z 5 proc. w 2021 r. do 7 proc. rok później oraz zawieszenie działalności przez ponad 50 dużych rosyjskich firm. Przyczyną był brak zagranicznych komponentów.

Do tej pory Unia nałożyła sankcje na około 1300 osób i 120 firm wskazanych w ramach programów powiązanych z Rosją, a około 200 osób i 35 firm zostało wskazanych w ramach programów powiązanych z Białorusią.

Symboliczne i prawne znaczenie

W latach 2014–2022 sankcje unijne odgrywały raczej rolę symboliczną. Objęły one wtedy zaledwie kilka firm, a nawet ich oznaczenie wywoływało gorące dyskusje i negocjacje o wysoką stawkę między Paryżem a Berlinem.

Włączenie odniesienia do procesu mińskiego jako warunku zniesienia sankcji w 2015 roku oznaczało ostatecznie, że tym razem wygrała rosyjska realpolitik.

Przed 24 lutego osoby i firmy były starannie dobierane, aby uniknąć konfrontacji z Moskwą. Firmy objęte sankcjami UE pochodziły głównie z regionów okupowanych, osoby objęte sankcjami personalnymi były raczej pośrednikami lub marionetkami Moskwy, które można łatwo zastąpić. Powrót rosyjskiej delegacji do Rady Europy w 2019 roku oznaczał koniec napięć między pragmatycznymi przywódcami w Europie a Kremlem. Miejmy nadzieję, że to okno zamknęło się raz na zawsze po pierwszym ostrzale Kijowa wczesnym rankiem 24 lutego 2022 roku.

Dostosowanie do sankcji UE powinno mieć formę zinstytucjonalizowanego, a nie upolitycznionego procesu. Sprawozdania Komisji UE zawierające ocenę tych wskaźników trudno uznać za orientacyjne, ponieważ w niektórych przypadkach funkcja ta nie wykracza poza zwykłe oświadczenie polityczne bez skutków prawnych. Skuteczność takich środków jest kontrowersyjna. Ponadto, kilku strategicznych partnerów UE: Serbia i Gruzja, postanowiło nie przyłączać się do największego pakietu represji przeciwko Rosji i Białorusi po 24 lutego 2022 roku.

„Serbia szanuje integralność terytorialną Ukrainy i uważa działania militarne Rosji przeciwko niej za >>złe<<, ale nie nałoży sankcji na Moskwę” – powiedział 25 lutego 2022 roku prezydent Serbii Aleksandar Vucic.

„Chcę jasno i jednoznacznie stwierdzić, biorąc pod uwagę nasze interesy narodowe i interesy ludzi, Gruzja nie planuje uczestniczyć w sankcjach finansowych i gospodarczych, ponieważ to tylko bardziej zaszkodziłoby naszemu krajowi i ludności” – to z kolei stwierdził gruziński premier Irakli Garibaszwili. Także te słowa padły 25 lutego 2022 roku.

Przeciwko gospodarce Rosji

Zasadnicza różnica między USA i UE polega na stosowanych przez nie modelach egzekwowania przepisów. W Brukseli nie ma odpowiednika amerykańskiego Biura Kontroli Aktywów Zagranicznych (OFAC). Tym samym UE w większym stopniu polega na organach krajowych w zakresie wdrażania i właściwego egzekwowania sankcji przyjętych na poziomie unijnym.

Brak jednej scentralizowanej instytucji praktycznie uniemożliwia jednolite egzekwowanie sankcji we wszystkich krajach UE. Istnieją jednak raporty i dowody na unikanie lub naruszanie ich:

  • Czechy: według raportu Datalab (październik 2022 r.), miało miejsce kilka incydentów, w których czeskie firmy angażowały się w naruszanie międzynarodowych sankcji. Datalab zidentyfikował 17 firm podejrzanych o powiązania z Rosjanami, w tym z tymi, które znajdują się na liście sankcji UE.
  • Szwecja: Swedenbank AB ułatwił transfer miliona dolarów od rosyjskiego giganta przemysłowego produkującego broń kałasznikow.
  • Ukraina: niedawne sprawozdanie grupy ds. sankcji Yermak-McFaul i ukraińskiego wywiadu obronnego dostarczyło wielu dowodów na to, że w zniszczonej rosyjskiej broni często znajdują się zagraniczne komponenty (na przykład produkty Thales z Francji).

W ostatnim czasie podjęto działania mające na celu kryminalizację naruszeń sankcji lub uchylania się od nich na szczeblu UE. Wydaje się, że jest to krok podjęty w odpowiednim czasie. Godnym uwagi jest fakt, że jedynie sankcje wojenne faktycznie zmusiły biurokratów UE do ponownego rozważenia tego projektu. Drugą wartą uwagi zmianą jest dopuszczenie sankcji wtórnych w ramach reżimu wojennego wobec Rosji, co pozwala na wskazanie osób fizycznych lub prawnych, które „ułatwiają naruszanie zakazu obchodzenia przepisów niniejszego rozporządzenia”.

Lista jest wciąż zbyt krótka

Pakietowe podejście do wyznaczania członków rosyjskiej Dumy Państwowej i szefów władz okupacyjnych, a także rosyjskich rzeczników propagandy, powinno być jednym z priorytetów w agendzie zagranicznej UE.

  • Przejęcia sankcji Yermak-McFaul powinny być należycie uwzględnione. W najnowszym dokumencie roboczym poruszono w szczególności kwestie związane ze sposobami zapobiegania obchodzeniu sankcji. Liczba rosyjskich firm z branży zbrojeniowej, które nie znajdują się na liście pozostaje wysoka.
  • Grupa odniosła się również do konieczności wprowadzenia sankcji sektorowych we wszystkich dziedzinach, które wymagają technologii, inwestycji lub usług.
  • Większa liczba odstępstw utrudnia utrzymanie jednolitego podejścia do polityki sankcyjnej per se.
  • Uznanie Rosji za sponsora terroryzmu.

Kroki

Brak organu egzekwującego sankcje jest podstawową wadą struktury instytucjonalnej UE. Komisja podejmuje jednak odpowiednie kroki, aby sprostać wyzwaniom.

Bruksela powinna zmienić zdecentralizowany charakter egzekwowania unijnych sankcji poprzez przyznanie instytucjom UE większych uprawnień nadzorczych, z prawem do interweniowania w przypadku, gdy władze krajowe nie chcą zapewnić integralności unijnego systemu sankcji. Potrzebna jest ściślejsza współpraca w zakresie polityki dostosowania między UE a państwami kandydującymi.

Mimo rozmów o pokoju, Rosja nieustannie podnosi stawkę w wojnie. Terror rakietowy wymierzony w ukraińską krytyczną infrastrukturę cywilną jest uderzającym przykładem tego, jakiego „pokoju” Moskwa naprawdę chce. Co bardziej znaczące, rozmowy o pokoju są szkodliwe i rozczarowujące.

Rozmowy o pokoju powinny przejść na pragmatyczne podejście do tego, jak skutecznie UE może zacisnąć pętlę na szyi rosyjskiego imperializmu. Trójkąt sankcji, pomocy wojskowej i ukraińskiego oporu jest jedynym sposobem na zatrzymanie tej wojny.

_

Bohdan Bernatskyi – stypendysta Visegrad Insight Fellow od 2022 roku. Starszy wykładowca prawa międzynarodowego na Narodowym Uniwersytecie Kijowsko-Mohylańskim i Akademii Ostroh. Jest praktykiem prawa, pomaga ukraińskiemu rządowi i członkom parlamentu w zakresie sankcji i reform wymiaru sprawiedliwości w okresie przejściowym. Jego zainteresowania naukowe obejmują prawa człowieka, funkcjonowanie partii politycznych i środki zaradcze w stosunkach międzynarodowych.

Artykuł powstał w ramach programu Future of Ukraine Fellowship. Angielska wersja tekstu w Visegrad Insight.

Fot. Dominika Rafalska (Na zdjęciu antyputinowski mural we Wrocławiu).

Res Publica Nowa