Tech-odwyk

Teoretycznie powinny pomagać i ułatwiać. Szybkie, estetyczne, dostępne. Z czasem zastępują nam naszych przyjaciół, partnerów, dzieci. Tech-odwyk, czyli jak wyzwolić się spod władzy smartfonów i tabletów. Lektura w sam raz na święta. Gromadka dzieci, które […]


Teoretycznie powinny pomagać i ułatwiać. Szybkie, estetyczne, dostępne. Z czasem zastępują nam naszych przyjaciół, partnerów, dzieci. Tech-odwyk, czyli jak wyzwolić się spod władzy smartfonów i tabletów. Lektura w sam raz na święta.

Gromadka dzieci, które – zamiast bawić się – siedzą w ciszy, każde wpatrzone w swój smartfon lub tablet. Ojciec, który zamiast cieszyć się widokiem swoich radośnie bawiących się dzieci, woli zajmować się iPhone’em. Nieodparta potrzeba regularnego zerkania na ekran telefonu, sprawdzania poczty, Facebooka albo check-inowania się na Foursquerze podczas kolacji ze znajomymi. Tak wygląda phubbing, świeżo zdefiniowane zjawisko polegające na ignorowaniu innych ludzi (świadomie lub nie) podczas korzystania ze smartfonów i innych podobnych urządzeń, innymi słowy – zajmowanie się swoim telefonem kosztem uczestniczenia w bezpośredniej sytuacji społecznej. Coraz częściej możemy zaobserwować podobne sytuacje, coraz bardziej widać powszechną zależność od technologii.

9574938159_afefa954cd_z
© Bernard Vignault / flickr

Nasze smartfony są niczym członkowie rodziny: śpią przy nas, budzą nas co rano, towarzyszą w codziennym szykowaniu się do pracy, donoszą, co się dzieje w świecie, chodzą z nami na przerwy i lunche. My natomiast jesteśmy podłączeni do e-maili i wiadomości przez 7 dni w tygodniu, 365 dni w roku. Odczuwamy potrzebę regularnego sprawdzania ekranu naszego elektronicznego towarzysza nawet kiedy siedzimy twarzą w twarz z bliskimi i przyjaciółmi. Urządzenia mobilne łączą nas ze światem i dostarczają informacji w skali zupełnie bezprecedensowej, ale dzieje się to najczęściej kosztem prawdziwego przebywania i budowania relacji z innymi ludźmi. Zależność od technologii jest powszechna, urządzenia mobilne kontrolują nasze życie.

Oczywiście – technologie zmieniające świat zawsze spotykały się ze sprzeciwem i krytyką, z zarzutami o szkodzenie ludzkości. Nie chodzi jednak o to, by od razu wyrzucić wszystkie iPhony do kosza, ale żeby nie pozwolić im zapanować nad naszą codziennością i życiem.

Jak walczyć z uzależnieniem?

Pojawiły się najróżniejsze strategie walki z phubbingiem i uzależnieniem od sprawdzania ekranu telefonów, jak na przykład szeroko komentowana kampania „Stop Phubbing”, która w dowcipny i estetyczny sposób ma uświadamiać nam szkodliwość i kuriozalność tego zjawiska. Albo zwyczaj zbierania wszystkich telefonów podczas kolacji czy spotkań ze znajomymi i układania ich w piramidę na środku stołu – pierwsza osoba, która nie wytrzyma i zniecierpliwiona sięgnie po swój telefon, będzie musiała za karę zapłacić cały rachunek.

Louis Efron radzi, jak można walczyć z uzależnieniem od technologii. Po pierwsze, każdy użytkownik smartfonów i tabletów powinien zadać sobie cztery pytania: Czy jestem obecny „tu i teraz”? Czy jestem produktywny? Czy korzystanie z technologii ma negatywny wpływ na mój związek? Czy nie wyrządzam krzywdy swojemu ciału?

Programy typu Skype czy zdalnie sterowany mobilny system telekonferencyjny, dzięki któremu pracując w domu, można jednocześnie przemieszczać się po biurze jako głowa  na ekranie iPada na kółkach – to oczywiście ważne wynalazki, ale chyba każdy zgodzi się, że oglądanie sztuki teatralnej na ekranie komputera nie dorównuje oglądaniu jej na żywo w teatrze.

Poranna poczta szybsza niż kawa

Ile osób sprawdza pocztę zaraz po przebudzeniu? Ile z nich wie, że obniżają w ten sposób swoją produktywność na cały dzień? Z badań wynika, że sporo, i że większość z nich i tak zaczyna dzień od sprawdzania wiadomości zawierających najczęściej nowe zadania i żądania. Wystarczy korzystać z funkcji budzika w smartfonie, żeby wyłączając poranny alarm, odruchowo zacząć czytać nowe wiadomości.

Louis Efron proponuje, żeby używać zwykłego budzika i wyznaczyć sobie konkretną porę dnia na sprawdzanie poczty (najlepiej wieczorem), tak, by wiedzieli o niej koledzy, znajomi i rodzina. Wtedy to oni dopasują się do naszego grafiku, a my będziemy mieć więcej czasu na produktywną pracę i dla samych siebie. Efron dodaje też, że jeśli nasza praca nie polega na sprawdzaniu i odpowiadaniu na e-maile (a w większości przypadków, wbrew pozorom, nie polega), lepiej nie wyznaczać więcej niż dwóch sesji sprawdzania poczty dziennie.

Co robi połowa pracowników amerykańskich biur w łóżku? Według badań – sprawdza i pisze e-maile. Nic dziwnego więc, że 6% badanych stwierdziło, że zbyt częste korzystanie z internetu odbiło się negatywnie na ich związkach.

Nie da się uciec od realu

Wiadomości i telefony przerywające ćwiczenia, posiłki, czas wolny i sen. Obolałe szyja i kark, mrowienie w rękach, zmęczone oczy: 62% badanych stwierdziło, że regularnie zdarza im się wychodzić z pracy z bólem karku, 44% narzekało na bolące i zmęczone oczy, 38% na ból dłoni, a 34% skarży się na problemy ze snem.

Technologia to wspaniała rzecz, o ile korzystając z niej, potrafi się zachować umiar. Samokontrola oraz przerwy na ćwiczenia są kluczem do szczęścia i sukcesu.

Źródło: HuffingtonPost

 

Skomentuj lub udostępnij
Loading Facebook Comments ...

Skomentuj

Res Publica Nowa