Stary-Nowy asesor sądowy

Przez lata funkcjonował w Polsce model asesury sądowej. Asesura była okresem próby, w czasie której osoby po aplikacji i zdaniu egzaminu sędziowskiego mogły w praktyce potwierdzić swoje umiejętności. Dopiero takie sprawdzenie się w orzekaniu (de […]


Przez lata funkcjonował w Polsce model asesury sądowej. Asesura była okresem próby, w czasie której osoby po aplikacji i zdaniu egzaminu sędziowskiego mogły w praktyce potwierdzić swoje umiejętności. Dopiero takie sprawdzenie się w orzekaniu (de facto wykonywaniu zawodu sędziego przez kilka lat)  mogło doprowadzić do ostatecznej decyzji o dożywotniej nominacji sędziowskiej. W wyniku wyroku Trybunału Konstytucyjnego asesurę zniesiono, a sędziami zostają najczęściej asystenci sędziów i referendarze sądowi.

Przedstawiciele obu grup to profesjonaliści – po studiach, aplikacjach i egzaminach zawodowych. Asystenci zdobywają szlify poprzez pisanie projektów wyroków i uzasadnień, referendarze orzekają, choć najczęściej w sprawach powtarzalnych, nieskomplikowanych. Są to jednak osoby, które nie mają, jak wcześniej asesorzy, szansy pełnego sprawdzenia się w praktyce codziennego wyrokowania.

Jak zostaje się sędzią

Sędzią zostaje się w wyniku powołania przez prezydenta, na wniosek Krajowej Rady Sądownictwa. Rada podejmuje decyzję poprzez głosowanie na podstawie: akt osobowych kandydatów, którzy zgłosili się do konkursu, i czasem spotkania z nimi, oceny dorobku kandydatów dokonanej przez sędziów wizytatorów, różnych dokumentów potwierdzających ich dokonania, wreszcie opinii „środowiska”, czyli oceny kandydatów wyrażonej w formie głosowań odpowiednich kolegiów sądów i zgromadzeń sędziów.

Członkowie Rady doszli jednak do wniosku, że to za mało, że powołanie w takim trybie jest obarczone zbyt dużym ryzykiem. Dochodzi na przykład do sytuacji, że osoby powołane nie sprawdzają się w pracy na sali rozpraw, czy w obliczu realnych sytuacji okazują się osobami niedecyzyjnymi (odwlekają podjęcie decyzji). Choć są świetnie przygotowani teoretycznie, to jednak brakuje im cech potrzebnych do orzekania. Takie wnioski płyną z opinii prezesów sądów przekazywanych Radzie, ale i z badań ankietowych przeprowadzonych przez KRS wśród sędziów, prokuratorów, adwokatów i radców prawnych, które dotyczą  różnic pomiędzy sędziami mającymi za sobą asesurę i tymi, którzy jej nie przeszli.

Projekt Krajowej Rady Sądownictwa

W odpowiedzi na tę sytuację KRS zaproponowała powrót do modelu asesury sądowej według nowych zasad (propozycje, w formie uchwały KRS, były prezentowane i poddane ocenie podczas konferencji „Model dojścia do urzędu sędziego”[1], w Senacie RP, 7 stycznia 2013, po której uległy dalszym zmianom).

Wedle wstępnych założeń KRS należy powrócić do powoływania asesorów sądowych (inne rozważane nazwy to „sędzia na próbę”, „podsędek”) –  jednak nie przez ministra sprawiedliwości, a przez prezydenta bądź przewodniczącego KRS – na czas oznaczony, do maksimum pięciu lat. By zostać asesorem, trzeba wygrać konkurs, analogiczny do istniejącego konkursu na urząd sędziego. Do konkursu stawaliby na równych prawach zarówno asystenci i referendarze, jak i absolwenci Krajowej Szkoły Sądownictwa i Prokuratury (pierwsza grupa pojawi się na jesieni 2013), czy też przedstawiciele innych zawodów prawniczych (bez stażu pracy pozwalającego na startowanie bezpośrednio w konkursie na urząd sędziego), a wygrywaliby najlepsi. W konkursie mogłyby wziąć udział osoby, które ukończyły aplikację sędziowską czy prokuratorską, lub mają odpowiedni staż pracy na określonym stanowisku (np. 6-8 lat asystentury lub pracy referendarskiej) i zdały egzamin sędziowski bądź inny egzamin zawodowy.

W trakcie asesury trzeba by stanąć do kolejnego konkursu, tym razem na dożywotni urząd sędziego (po raz pierwszy po upływie 30 miesięcy, co dałoby możliwość kilkukrotnego ubiegania się o urząd w ramach 5 lat asesury). Wedle KRS asesur powinno być więcej niż etatów sędziowskich, w celu zapewnienia autentycznej konkurencji. Dodatkowo w takim konkursie mogliby brać udział przedstawiciele świata nauki, czy mające odpowiednio długi staż osoby wykonujące inne zawody prawnicze (adwokat, radca prawny, prokurator, notariusz) – tacy kandydaci musieliby jednak najpierw ukończyć organizowany przez Krajową Szkołę Sądownictwa i Prokuratury specjalny trzymiesięczny kurs z zakresu metodyki pracy sędziego.

By uniknąć kontrowersji co do zgodności z Konstytucją oraz uniknąć angażowania asesorów w sprawy najtrudniejsze (wymagające doświadczenia), powinno się ograniczyć ich kognicję, na przykład wyłączając z niej orzekanie o stosowaniu tymczasowego aresztowania, prowadzenie postępowania w sprawach nieletnich czy postępowania upadłościowego.

W przypadku startu asesora w konkursie na urząd sędziego dokonywana byłaby kompleksowa ocena jego pracy.

Asesor, który nie wygrałby konkursu na urząd sędziego, musiałby po upływie okresu powołania zmienić zawód, i wedle własnego wyboru zostać asystentem, referendarzem (absolwenci Krajowej Szkoły powinni mieć zagwarantowany etat referendarza), prokuratorem, wykonywać zawód adwokata lub radcy prawnego (w dalszych konkursach mógłby jednak brać udział jako przedstawiciel tych zawodów).

Nowa asesura, wedle autorów koncepcji KRS, zapewni kandydatom do zawodu możliwość sprawdzenia się w roli sędziego, a organom państwowym ułatwi podejmowanie decyzji o powołaniu dożywotnim tylko takich osób, co do których nie ma wątpliwości, że poradzą sobie z wymaganiami służby.

Wady obecnego trybu nominacji sędziowskich

Niezależnie od projektu KRS-u – który jest tylko ogólnym zarysem propozycji powrotu do instytucji asesora oraz jednym z kilku możliwych wariantów rozwiązania zagadnienia dochodzenia do urzędu sędziego – warto moim zdaniem zwrócić uwagę na kilka elementów w procedurze nominacji sędziowskich, które należałoby zmienić – nie w jakiejkolwiek, lecz jak najbliższej przyszłości,  odpowiednie zmiany wprowadzone od zaraz ułatwiłyby bowiem Krajowej Radzie Sądownictwa wybór najlepszych kandydatów.

Brakuje szczegółowego „profilu kompetencyjnego” sędziego, wobec którego sprawdzałoby się doświadczenia kandydatów. Kilka ogólnie sformułowanych wymagań nie wystarcza. Rada dysponuje ciągle ograniczonymi danymi o kandydatach – nie ma standardu przedstawiania informacji o dodatkowej edukacji, znajomości języków, osiągnięciach i zainteresowaniach. Niektórzy kandydaci dołączają cv, inni nie (niektóre sądy ich nie przyjmują, jako że nie wymaga ich ustawa), jedne sądy opracowują bogatą zbiorczą informację o kandydacie, inne sądy ograniczają się do przedstawiania kilku najważniejszych faktów.

Krajowa Rada Sądownictwa podejmuje decyzje głównie w oparciu o analizę akt pisemnych, do znakomitej mniejszości należą przypadki zapraszania kandydatów na spotkanie z członkami zespołu Rady, obecnie najczęściej w formie videokonferencji. Co najmniej jedno spotkanie z kandydatem/kandydatką powinno być obowiązkowe. Obecnie bowiem Rada rekomenduje do dożywotniej nominacji głównie na podstawie zaufania do organów opiniujących, a z ich opiniami bywa różnie.

Brakuje zestandaryzowanej formy wyrażania opinii o kandydatach przez środowiska sędziowskie – niektóre sądy dokonują rzeczywiście, jak wskazuje prawo, opiniowania kandydatów, oceniając zgłaszających się w ramach jakiejś skali, inne sądy dokonują ciągle jeszcze de facto „wyboru” – opiniują pozytywnie tylko „swojego” kandydata (w niektórych sądach, jak przyznają nawet członkowie KRS, istnieją nieformalne listy rankingowe kandydatów). Kandydaci z zewnątrz, spoza danego okręgu sądowego, oraz z innych zawodów, są najczęściej (nie zawsze) na straconej pozycji już na starcie. Dodatkowo złożony jest problem dzieci obecnych sędziów – brak informacji o zatrudnieniu rodziców kandydata (kiedyś taka rubryka była) powoduje, że Rada dowiaduje się czasem o sytuacji rodzinnej kandydata z anonimów. Niektóre informacje wskazują na nieetyczne praktyki, takie jak poparcie wynikające z koligacji, nie zaś kompetencji, głosowanie na własne dziecko, ocenianie w charakterze sędziego wizytatora konkurentów dziecka (ostatnio zabronione przez zmienione prawo). Potrzeba w tej mierze zmian, a zwłaszcza, dla przejrzystości procesu wyboru, obowiązku informowania o zatrudnieniu rodziny.

[1] Zapis konferencji dostępny pod adresem: http://www.senat.gov.pl/aktualnosci/art,5024,w-senacie-nt-modelu-dojscia-do-urzedu-sedziego.html

Skomentuj lub udostępnij
Loading Facebook Comments ...

Skomentuj

Res Publica Nowa