Ranking Kreatorów Rozwoju Kultury Miejskiej

O którym z polskich miast można obiektywnie powiedzieć, że prowadzi najlepszą politykę kulturalną w Polsce?


O którym z polskich miast można obiektywnie powiedzieć, że prowadzi najlepszą politykę kulturalną w Polsce? Jak odróżnić mądrą politykę od bezproduktywnego politykowania? Gdzie działa najlepszy system wsparcia twórców i animatorów kultury? Odpowiedzi na te pytania poznamy już jesienią tego roku – zespół DNA Miasta tworzy Ranking Kreatorów Rozwoju Kultury Miejskiej

Program DNA Miasta, który realizujemy jako miejski think tank Res Publiki od 2009 roku, dostarczył nam wiedzy i narzędzi do oceny stanu polityki kulturalnej w polskich miastach. W samym 2015 roku objęliśmy naszymi badaniami 100 największych polskich miast, a dla sześciu z nich przygotowaliśmy szczegółowe diagnozy i rekomendacje. Naszą wiedzę zyskaliśmy dzięki analizie 1080 dokumentów budżetowych i poznaniu opinii ponad 1,3 tys. osób. W poszukiwaniu odpowiedzi na interesujące nas kwestie przejechaliśmy ponad 40 tys. km. Wciąż jednak nie znamy odpowiedzi na pytanie, które z nich prowadzi najlepszą politykę kulturalną? W trakcie realizacji badania „DNA Miasta: Miejskie Polityki Kulturalne 2015” poprosiliśmy urzędników o pomoc w jej znalezieniu. Mieli oni wymienić miasta, w których, ich zdaniem, prowadzona jest najlepsza polityka kulturalna. Nie zdziwił nas fakt, że w rankingu najwięcej głosów uzyskały największe polskie ośrodki. Zwyciężył Wrocław – Europejska Stolica Kultury 2016. Zaraz po nim na liście uplasował się Kraków, trzecia była Warszawa. Na kolejnych miejscach znalazły się Gdańsk, Lublin, Łódź, Gdynia i Katowice. Zdecydowanie najsłabiej spośród największych ośrodków wypadł Poznań. Jesteśmy jednak oczywiście świadomi faktu, że liczby głosów oddanych na konkretne ośrodki mogą wskazywać raczej na poziom popularności danego miasta, niż na jakościową przewagę prowadzonej w nim polityki kulturalnej. Pytanie o to, które z miast jest w tej dziedzinie liderem, jest w istocie pytaniem o kryteria. Jest to więc dla nas podwójne wyzwanie. Po pierwsze, wiąże się oczywiście z kwestią, która spędza sen z powiek wszystkim twórcom podobnych rankingów. Często w końcu są one co prawda atrakcyjne – zwłaszcza dla mediów, ale mają tendencję do upraszczania rzeczywistości. Po drugie, wymaga zdefiniowania mądrej polityki kulturalnej – nie tylko w dzisiejszym kontekście, ale w kontekście przyszłości.

Zrzut ekranu 2016-06-20 o 11.11.51

Kultura, a przede wszystkim sposób uczestnictwa w niej, podlega ciągłym zmianom. W polityce kulturalnej powinno uwzględniać się nie tylko bieżące potrzeby i wyzwania, ale też perspektywę długoterminową. Przykładowo, planując inwestycje w infrastrukturę, powinno się pamiętać nie tylko o przyszłych kosztach jej utrzymania, ale także o tym, że ma ona służyć realizacji potrzeb obecnych i przyszłych mieszkańców miast. Dlatego też oceniając efektywność polityki kulturalnej, musimy uwzględniać fakt, czy równie dobrze jak z bieżącymi kwestiami radzi sobie z tym, co ma dopiero nastąpić. Naszą ambicją jest stworzenie narzędzia, które będzie mogło służyć władzom miast za przewodnika i wskazywać, w jaki sposób powinny one definiować swoją rolę i odpowiedzialność za rozwój kultury.

Rankingi miast. Marketingowy wymysł czy użyteczne narzędzie?

Dajcie mi punkt podparcia, a ruszę dźwignią Ziemię – powiedział Archimedes. W przypadku oceny polityki prowadzonej przez miasta punktem podparcia staje się porównanie. Tylko co porównywać, do czego i jak? Potrzebny jest punkt odniesienia. Bez niego trudno o ocenę, czy wprowadzone w danym mieście zmiany prowadzą do poprawy sytuacji, czy wręcz przeciwnie. Możemy oczywiście śledzić przemiany. Jeżeli jednak będziemy opierać się tylko na doświadczeniach z przeszłości, to jesteśmy skazani na uczenie się na własnych błędach. Jedynie porównywanie osiągnięć danego ośrodka z efektami działań innych miast daje możliwość rozwoju bez popełniania cudzych błędów. Istnieje jeszcze szersza perspektywa. Miasta różnią się między sobą, każde jest inne, ma inne problemy i stoi przed różnymi wyzwaniami. Miasta nie są jednak samotnymi planetami; nie różnią się od siebie tak bardzo, żeby porównywanie ich było szaleństwem. Wręcz przeciwnie – wszystkie miasta w Polsce działają w podobnych warunkach i w tych samych ramach prawnych. Nasze doświadczenia z badań DNA Miasta pokazują przy tym, że w kwestii kultury pewne procesy i zjawiska mają charakter ogólnokrajowy i sprawiają, że miasta stają przed podobnymi wyzwaniami i problemami. Rankingi to próba ilościowego – przez co zobiektywizowanego – porównania miast w wybranej dziedzinie. Dzięki nim otrzymujemy nie tylko zwięzłą informację o liderach, średniakach i maruderach w porównywanej kategorii. Rankingi są jednoznaczne, czytelne i – pozornie – proste. Ich wyniki chętnie podchwytują media, przez co mają dużą siłę oddziaływania. Z drugiej strony ich twórcy zdają sobie sprawę z medialności tego narzędzia i często wybierają je jako sposób prezentacji własnych badań – mają dzięki temu większą szansę wpływania na rzeczywistość i dobrą okazję do autopromocji. Najlepszym przykładem tego mechanizmu są agencje ratingowe, które sprowadzają ocenę wiarygodności kredytowej (nie tylko państw, ale też instytucji, firm czy miast) do kilku liter. Mimo powszechnej krytyki zarówno samej idei takiego upraszczania rzeczywistości, jak i merytorycznych wątpliwości wokół pracy agencji publikacje „wielkiej trójki” ratingu (Moody’s Fitch i Standard and Poor’s) śledzi cały świat. Czy tego więc chcemy, czy nie – do rankingów musimy się przyzwyczaić.


Magazyn Miasta #13 „Woda w Mieście” dostępny już w Empikach, dobrych księgarniach na terenie kraju i na www.magazynmiasta.pl

OKLADKA_lekka

Diabeł tkwi w szczegółach

Czy skazani jesteśmy w związku z tym na postrzeganie świata poprzez rankingi upraszczające rzeczywistość? Nie – pod warunkiem jednak, że zamiast stawiać rankingi na piedestale, będziemy je traktować jako użyteczne narzędzie. I pamiętać, że – jak każde narzędzie – ranking może być dobrze lub źle wykorzystywany, a ponadto sam w sobie ma wady. Jeżeli chcemy więc prawidłowo korzystać z rankingów, musimy niestety przyjrzeć się nie tylko płynącym z nich wnioskom, ale też ich metodologii. Inaczej narazimy się na najczęstszy błąd: błędną interpretację tego typu zestawień. Najlepszym przykładem tego błędu jest Wskaźnik Rozwoju Społecznego (ang. Human Development Index, w skrócie HDI), którego coroczna publikacja jest często odczytywana jako ranking „poziomu rozwoju” (państw, ale też regionów; w Polsce w 2012 roku opublikowano Lokalny Wskaźnik Rozwoju Społecznego LHDI obliczony dla wszystkich powiatów – w tym dla miast na prawach powiatu). Konstrukcja HDI oparta jest przede wszystkim na „teorii możliwości” (ang. capabilities approach) noblisty Amartyi Sena i de facto pokazuje, czy państwa tworzą odpowiednie warunki i szanse do godnego życia swoich obywateli. Różnica jest kolosalna: dzięki HDI możemy porównać efekty działań rządów i administracji publicznej na rzecz swoich obywateli, tymczasem ranking państw wg tego wskaźnika często jest przedstawiany jako ranking państw słabiej i lepiej rozwiniętych. Oczywistym błędem jest też koncentracja na wskaźnikach ilościowych. Musimy pamiętać, że nadrzędnym celem przy tworzeniu rankingów powinna być poprawa w jakiejś sferze polityki publicznej – inaczej jest to tylko próba ilościowego pomiaru progresu i porównania osiągnięć instytucji, krajów, ośrodków itp. z osiągnięciami innych. Nadmierne przywiązywanie wagi do poprawy wartości jakiegoś wskaźnika może przynosić efekty przeciwne do zamierzonych.

Ranking powie nam, jak powinno być

Ranking Kreatorów Rozwoju Kultury Miejskiej to kolejny, naturalny etap naszych działań. Znamy już odpowiedź na pytanie, jaka jest polska miejska polityka kulturalna. Dzięki rankingowi, a właściwie stojącej za nim dyskusji, będziemy również wiedzieli, jaka ta polityka powinna być. W trakcie prac nad rankingiem chcemy przede wszystkim zdefiniować, czym w polityce kulturalnej są dobre standardy i w jakim stopniu poszczególne miasta je spełniają.

Pierwszym krokiem na naszej drodze do przygotowania rankingu jest opracowanie kryteriów oceny prowadzenia polityki kulturalnej – a więc uchwycenie tych elementów naszej rzeczywistości, które pozwalają na sprawdzenie, czy mamy do czynienia z dobrą polityką kulturalną, czy tylko z jej imitacją. Jest to również rozmowa o przyszłości – musimy zdefiniować, co dla rozwoju kultury w polskich miastach będzie najważniejsze w dłuższej perspektywie i które z działań urzędów miejskich zyskają niebawem na znaczeniu. Jesteśmy przy tym świadomi faktu, że działania w sferze kultury mogą być oceniane głównie w wymiarze jakościowym – opieranie się na danych dotyczących np. frekwencji w wydarzeniach kulturalnych może prowadzić do fałszywych wniosków. Nie posiadamy jednoznacznej recepty na prowadzenie dobrej polityki kulturalnej. Tak jak kulturę trudno jest „mierzyć”, tak trudno jest mierzyć i oceniać warunki tworzone dla niej przez polskie miasta.

Aby tego dokonać, połączymy obiektywne i niebudzące wątpliwości dane ilościowe z ich interpretacją opartą na doświadczeniu konkretnych ludzi. Dlatego metodologia rankingu będzie tworzona we współpracy z gronem 40 ekspertów – osób, które prowadzą działalność na styku różnych sektorów i wielokrotnie doświadczyły sposobu, w jaki działania urzędu miasta wpływają na jakość tworzonej kultury. Innymi słowy – nasze wskaźniki oprzemy na „twardym” komponencie danych statystycznych oraz „miękkiej” analizie przeprowadzonej przez grono ekspertów subiektywnie oceniających politykę kulturalną poszczególnych miast. Dywersyfikujemy też źródła wiedzy. Dzięki naszym badaniom dysponujemy unikalną bazą danych – szczególnie ważne są tu dla nas dwie edycje badań „DNA Miasta: Miejskie Polityki Kulturalne”, które przeprowadziliśmy w 2013 i 2015 roku. Korzystamy także z wiedzy naszych partnerów, w tym Narodowego Centrum Kultury i działań funkcjonującego przy nim Zespołu ds. Miejskich Polityk Kulturalnych. Sięgniemy oczywiście także po dane Głównego Urzędu Statystycznego oraz badania zewnętrzne – jak np. dane zebrane w ramach projektu „Moja polis” Stowarzyszenia Klon/Jawor.

Warto również zaznaczyć, że nasz ranking będzie elastyczny – każdy będzie mógł „skomponować” wskaźnik zgodnie ze swoimi priorytetami. Wiemy, że w Polsce nie ma jednej definicji polityki kulturalnej; dla jednych jest to sposób zarządzania dostępnymi zasobami, a dla innych silne narzędzie pozwalające kształtować postawy obywatelskie. Dlatego konstrukcja wskaźnika wraz z jego komponentami będą miały charakter propozycji zespołu DNA Miasta oraz zaproszonych do współpracy z nami ekspertów. Dla osób prezentujących odmienną perspektywę przygotujemy możliwość zmiany istotności poszczególnych mierników. Ranking będzie opublikowany na stronie internetowej, na której każdy będzie mógł sprawdzić wartości mierników i zinterpretować wyniki zgodnie ze swoją oceną ich znaczenia dla rozwoju kultury. Wyniki przedstawimy już w październiku 2016 r.

*** Prace nad Rankingiem prowadzone są od początku kwietnia 2016 r. Naszym partnerem merytorycznym od samego początku jest Narodowe Centrum Kultury, ale na etapie tworzenia tego artykułu trwały rozmowy z najciekawszymi instytucjami badawczymi i opiniotwórczymi w Polsce oraz gronem 50 ekspertów i twórców kultury.

Skomentuj lub udostępnij
Loading Facebook Comments ...

Skomentuj

Res Publica Nowa