Nowy paradygmat potęgi

Nigdy wcześniej w historii ludzkości układ potęgi światowej, przynajmniej w czasie pokoju, nie uległ równie szybkiej transformacji. Bezprecedensowa jest także skala przemiany, której dzięki „rewolucji cyfrowej” zostało poddane samo wytwarzanie władzy. W ciągu ćwierćwiecza środek […]


Nigdy wcześniej w historii ludzkości układ potęgi światowej, przynajmniej w czasie pokoju, nie uległ równie szybkiej transformacji. Bezprecedensowa jest także skala przemiany, której dzięki „rewolucji cyfrowej” zostało poddane samo wytwarzanie władzy.

W ciągu ćwierćwiecza środek ciężkości świata gwałtownie przemieścił się z transatlantyckiego Zachodu ku Azji, odradzającej się po upadku zapoczątkowanym w XIX wieku. W tym samym czasie nagłe wtargnięcie technologii informacyjnych i komunikacyjnych podkopało przywileje, którymi cieszyło się państwo, owe monopole czyniące z niego głównego i niepodważalnego aktora na arenie międzynarodowej. Siły leżące u źródła tych przewrotów, którym daleko do wyczerpania swoich wpływów, wspólnie zarysowały radykalnie nowy krajobraz.

„Wiek informacji” w takiej mierze ukształtował nasze drogi myślenia i działania, że jego wpływ na sposoby wykonywania potęgi państwowej, zarówno w porządku wewnętrznym, jak i w jego międzynarodowych odsłonach, pozostaje wciąż w dużej mierze niedoceniany.

Fundamentalną cechą nowego paradygmatu potęgi jest dostęp miliardów jednostek i milionów organizacji do sieci złożonej z węzłów, które są ze sobą połączone bez scentralizowanego i hierarchicznego porządku – do internetu. Nie tylko koszty odtwarzania i przesyłania informacji stają się zupełnie znikome, podczas gdy ich jakość i pewność rosną, lecz także internet pozwala przetwarzać tę informację jako sieć, bez ograniczeń łączyć ze sobą węzły, a nawet scalać całe sieci.

Technologia ... fot. Chris Devers / flickr
Technologie dają szeroki dostęp do informacji, ale również wpływają na świat polityki. Fot. Chris Devers / flickr

Konsekwencje tego są trojakie, a w każdym przypadku odpowiada im osłabienie kontroli posiadanej przez państwa: międzynarodowy koncern dzięki „rewolucji cyfrowej” stał się osią światowej gospodarki. Około 63 tysięcy ponadnarodowych przedsiębiorstw zapewnia za dwie trzecie światowego handlu, a 80% produkcji przemysłowej spoczywa na zaledwie okolo tysiącu przedsiębiorstw. Nawet jeśli zabiegają one o bezpieczeństwo prawne i dostęp do rynków, które mogą zapewnić jedynie ustrukturyzowane i uporządkowane państwa, stosunek sił przemawia na ich korzyść.

W następstwie „deregulacji”, która miała miejsce trzy dekady temu najpierw w Wielkiej Brytanii, a później w Stanach Zjednoczonych, bezpośrednie inwestycje zagraniczne (fr. IDE, ang. FDI) zwiększyły się trzydziestodziewięciokrotnie między 1986 a 2000 rokiem, w tym samym okresie wskaźnik wzrostu światowego handlu wyniósł 330%, a światowego PKB 220%. Jednak bardziej znaczące było otwarcie narodowych rynków finansowych i wzajemne powiązanie centrów finansowych pozwalających na niemalże natychmiastowe przeprowadzanie transakcji po obniżonych kosztach, co pozwoliło na stopniowe pojawienie się kolosalnego wolnodostępnego rynku o światowym zasięgu. Ruchy spekulacyjne, błyskawicznie obiegając planetę, tworzą agregaty o rozmiarach przyprawiających o zawrót głowy. Podsumowując, dziedzina narodowej ekonomii politycznej skurczyła się niczym jaszczurza skórka w opowiadaniu Balzaka1, zapewniając owemu systemowi niespotykaną niezależność od jakiejkolwiek regulacji urzędowej, czy to państwa, czy banku centralnego, co ma dotkliwe konsekwencje dla dobra publicznego, jak to pokazał kryzys, w który ów system wpędził świat w 2008 roku.

Hannie Arendt w zwięzłych słowach udało się uchwycić istotę władzy. Zdefiniowała ją jako ludzką zdolność nie do działania po prostu, lecz do „działania wspólnie”, zdolność zwielokrotnioną przez logikę sieci w takiej mierze, że powstała nowa przestrzeń władzy, znajdująca się poza zinstytucjonalizowaną i zhierarchizowaną władzą państwa. Pojawia się w niej mnóstwo „aktorów” innych niż przedsiębiorstwa: organizacje pozarządowe, uniwersytety, think tanki, kościoły, ale również polityczni aktywiści – Międzynarodowa Kampania na rzecz Zakazu Min Przeciwpiechotnych pokazała w 1997 roku, w raczkującym dopiero internecie, zdolność mobilizacji na przekór państwom – podobnie w przypadku międzynarodowych organizacji terrorystycznych.

Zdolność do działania zapewniona przez technologie informacji i komunikacji jednostkom, często osobom całkowicie anonimowym, w obliczu wszechmocy państwa, jest znacząca. Telefon komórkowy i internet, które mają odpowiednio cztery i dwa miliardy użytkowników na świecie, i które z trudem dają się kontrolować, są niebezpiecznymi narzędziami rozpowszechniania informacji za pomocą tekstu, fotografii, a także, dzięki serwisowi YouTube, za pomocą obrazu wideo. Sprawy WikiLeaks, a później Snowdena – ujawniające tajemnicę amerykańskiej korespondencji dyplomatycznej czy działania służby wywiadowczej – przyniosły najbardziej spektakularną ilustrację zmiany stosunku sił między jednostką a państwem.

Działalność polityczna w reżimach autorytarnych – zajmująca się udaremnianiem często nieporadnych wysiłków aparatu propagandy – uległa przeobrażeniu: rozprzestrzenienie się blogów w Chinach, rozwój Web 2.0, to znaczy sieci społecznościowych w internecie, co ilustrują fenomeny Facebooka i Twittera… Decydująca rola technologii informacji i komunikacji ujawniła się w czasie rewolucji czy powstań, które wstrząsają światem arabskim począwszy od grudnia 2010 roku, przyspieszając wzbierające kryzysy.

 

Cały artykuł dostępny jest w 214. numerze Res Publiki Nowej „Umrzeć za liberalizm”.

 

white bookUmrzeć za liberalizm

Przez świat przetaczają się wojny. Stosowanie przemocy nadal należy do najważniejszych kompetencji politycznych. Gotowość do użycia siły nie oznacza jeszcze konieczności jej stosowania, a celem wojny nie musi być śmierć, lecz pokój, rozwój i państwo prawa. Europa postanowiła o tym zapomnieć.

Więcej o sile i wojnie w 214 numerze Res Publiki Nowej.

Pobierz teraz od 1 zł! »

 

Przełożyła Anna Wójcik

 

1. Główny bohater powieści Honoriusza Balzaka Jaszczur (1831) wchodzi w posiadanie jaszczurzej skórki o magicznych właściwościach. Skórka kurczy się, gdy spełni się marzenie jej posiadacza; gdy zniknie całkowicie, umrze również jej właściciel (przyp. tłum.).

Skomentuj lub udostępnij
Loading Facebook Comments ...

Skomentuj

Res Publica Nowa