NATO potrzebuje nowych ram w Europie Środkowej

Czy Polska jest gotowa stać się państwem ramowym, kluczowym dla obrony wschodniej flanki?


Retoryka i powtarzające się żale nad porażką Europy będą częste, ale to nie jest dramat. Podział pozwoliłby na lepsze sojusze regionalne, z regionalną specjalizacją. Pamiętajmy, że samo NATO początkowo opierało się na Regionalnych Grupach Planowania (RPG) przeznaczonych do tworzenia lokalnych planów awaryjnych dla obrony przed agresją sowiecką, zastąpionych w 1951 r. przez nową zintegrowaną strukturę dowodzenia. RPG nie straciły znaczenia strategicznego, a dzisiejsze dowodzone przez Brytyjczyków Połączone Siły Ekspedycyjne NATO mają swoje korzenie w dawnych RPG Europy Północnej.

Jedność poprzez niezgodę

W związku z tym Francja mogła mieć swój własny obszar nadzoru na południu i południowym zachodzie, zachowując autonomię decyzji na modłę gaullistowską. Północ, centrum i wschód Europy mogą się zrzeszać i ściśle współpracować, przy czym B9 jest platformą sprzyjającą bardziej spójnym podstawom bezpieczeństwa regionalnego, wykorzystującą koncepcję państwa ramowego (z Wielką Brytanią, Szwecją, Polską) i z pewnością korzystającą z fińskiej „nowej szkoły” praktyk obronnych.

Bezużyteczne jest oczekiwanie, że strategiczna empatia pojawi się między narodami zasadniczo podzielonymi, tylko po to, by można było mówić o „jedności europejskiej”. Rozłam jest absolutną i stałą normą. Polityka powinna brać to pod uwagę, opanować niezgodę i zrobić z niej użytek, zamiast próbować maskować rozłam rażącym brakiem sukcesu. Jedność Europy będzie mimowolnie wynikać z wzajemnej koordynacji tych regionalnych ram.

W idealnym świecie Paryż i Berlin wykazałyby się strategiczną dojrzałością. Oba kraje miałyby elity wykształcone tak, by rozumiały, że wielkość nie przekłada się automatycznie na wpływy, ani na oddziaływanie w budowaniu systemu bezpieczeństwa kontynentalnego, że obronę buduje się na zaufaniu, a zaufanie buduje się poprzez uczciwe, stałe, niezachwiane wysiłki ramię w ramię wśród równych sobie – ponieważ w ramach, jak w NATO, narody wnoszą wkład proporcjonalny do swoich środków, z wartością dodaną i ekspertyzą opartą na własnym, unikalnym doświadczeniu historycznym, uzupełniającym inne. Stąd elementy równości.

Idealne elity francusko-niemieckie zrozumiałyby również, że przyszłość będzie kształtowana nie przez unilateralizm i interakcję „wielkich mocarstw” (wspólne złudzenie Paryża, Moskwy i Pekinu), ale przez wsparcie uzyskane od państw średnich, regionalnych kluczowych graczy, o interesach równie uzasadnionych jak własne i zdolnych do pośrednictwa.

Waszyngton i Londyn pokazały, że są już tego świadome, a proaktywne ramy Joint Expeditionary Force NATO okazały się być istotną wartością podczas każdego etapu wojny na Ukrainie. Model opracowany przez Wielką Brytanię był wystarczająco atrakcyjny, by powiększyć się z siedmiu członków w 2014 r. do jedenastu, dodając Finlandię i Szwecję w 2017 r. (wcześniej niż umowy podpisane przez te dwie z Francją) oraz Islandię w 2021 r.

Czas na państwo ramowe

Dla Francji i Niemiec B9 Zeitenwende może stać się szansą na rozwój instytucjonalny i polityczny, ale będzie wymagała zmiany kulturowej w elitach politycznych, rządzie i wojsku, aby skutecznie przekształcić politykę obronną tych państw i ochronić resztki ich pozycji i wiarygodności. Niemiecki rząd odkrył, że wdrożenie Zeitenwende jest znacznie trudniejsze niż decyzja i deklaracja polityczna. Berlin mógł jednak wykorzystać własną koncepcję państwa ramowego (Framework Nation Concept – FNC) do złagodzenia obaw związanych z wcześniejszą niechęcią do angażowania sił w operacje wielonarodowe, a także do naprawienia szkód reputacyjnych spowodowanych postrzeganym brakiem wsparcia dla Ukrainy i dotychczasową polityką zagraniczną wobec Rosji. Liczba członków niemieckiej FNC wzrosła z 10 do 20, ale wydaje się, że brakuje zdefiniowanego celu, tożsamości politycznej i marki, stałego strumienia działań i widocznego kierunku politycznego. Duża liczba członków stanowi wyzwanie dla misji i tożsamości FNC, zwłaszcza w porównaniu ze wschodnią flanką.

Region Morza Czarnego – gdzie rosyjska dominacja oznacza niestabilność – powinien otrzymać priorytet w postaci dodania kolejnej koncepcji państwa ramowego, biorąc pod uwagę przynajmniej znaczenie Morza Czarnego dla ukraińskiej gospodarki, a poza tym dla światowych dostaw żywności.

Ponieważ obecność NATO w Rumunii i Bułgarii została już wzmocniona, istnieje potrzeba proporcjonalnie silniejszego śladu morskiego na tym obszarze; trudno jednak wskazać potencjalny naród wiodący tej grupy.

Gdyby problemy polityczne między Francją a Turcją były lepiej kontrolowane, obie te strony znalazłyby się na pozycji lidera. Francja, dowodząca wielonarodową grupą bojową NATO w Rumunii, mogłaby rozszerzyć zasięg bezpieczeństwa na Morze Czarne, co ułatwiłby rumuński projekt nabycia czterech francuskich korwet. Turcja powinna uczestniczyć w projekcie ze względu na swoje geostrategiczne znaczenie w rządzeniu dostępem do Morza Czarnego, ale relacje rozwijane przez prezydenta Erdogana z putinowską Rosją rodzą pytania, jak taka odpowiedzialność FNC zostanie wykorzystana przez reżim w Ankarze i stanie się dźwignią w grze Erdogana o władzę. Ponadto, w różnych kwestiach zarówno Francja, jak i Turcja poświęcają Rosji uwagę i działają jako mediatorzy jej interesów, zarówno w niedawnej przeszłości, jak i obecnie.

Celem nowej FNC powinno być stworzenie szybko rozmieszczanych sił zdolnych do prowadzenia pełnego spektrum operacji. Koncentracja regionalna powinna dotyczyć Morza Bałtyckiego i Morza Czarnego, z dodatkowym naciskiem na to drugie, będące prawdziwą piętą achillesową. Priorytetowe potraktowanie kwestii bezpieczeństwa szerokiego obszaru pomiędzy tymi dwoma morzami będzie stanowić naturalną motywację dla jej członków do współpracy i wypracowania spójnego podejścia, ze wspólną tożsamością związaną z Inicjatywą Trzech Mórz i Skandynawią, zachowując ambicję działania w dalszych obszarach, jeśli jej członkowie tak postanowią. FNC powinna polegać na już istniejącym wspólnym doświadczeniu operacyjnym i wspólnych przekonaniach swoich członków, aby stworzyć swoje polityczne i wojskowe podstawy strategiczne. Duch Trzech Mórz, Rady Północnej i wspólnych ćwiczeń wojskowych w przeszłości z pewnością może przyczynić się do zwiększenia spójności politycznej nowych narodów FNC.

Tożsamość polityczna może być łatwo ukształtowana dzięki jasnemu celowi FNC, koncentracji na regionie i wspólnym fundamentom. Kraje członkowskie mogą pogłębiać i demonstrować swoją spójność polityczną poprzez regularne spotkania na wysokim szczeblu, dyrektywy polityczne, oświadczenia publiczne, listy intencyjne, memoranda i strategiczne kampanie komunikacyjne w celu wzmocnienia wspólnej marki. Weźmy pod uwagę szybkość brytyjskich zapewnień o bezpieczeństwie udzielonych Finlandii i Szwecji przed ich przystąpieniem do NATO: było to możliwe, ponieważ Helsinki i Sztokholm wyrobiły sobie zaufanie do Londynu dzięki uczestnictwu w dowodzonych przez Brytyjczyków Joint Expeditionary Force. W Europie tylko dwa inne kraje wykazały taką wolę polityczną i wprowadziły ją w życie: Polska i Czechy. Według źródeł zbliżonych do procesu, Francja i Rumunia omawiały zapewnienia bezpieczeństwa wczesnym latem 2021 r., związane z agresywnym zachowaniem Rosji nad Morzem Czarnym; moment wyjątkowy w podejściu Francji do wschodniej flanki NATO przed wojną na Ukrainie.

Nowa FNC mogłaby zaangażować się w spójny program działań, od ćwiczeń na dużą skalę po mniejsze operacje obecności i logistyczne prowadzone pod jej szyldem, tak aby rozwijać interoperacyjność i gotowość sił do współpracy w kryzysie. Prowadzenie rozwoju poprzez stały cykl ćwiczeń, dojrzewania i kierowania politycznego przyniosłoby dodatkowe korzyści, gdyby dyrektorzy ds. polityki narodowej i ministrowie spotykali się regularnie.

Jednocześnie, zgodnie z paradygmatem NATO, polegającym na tworzeniu niepublicznych wytycznych wojskowo-strategicznych przy jednoczesnym ujawnianiu koncepcji strategicznych, nowa FNC mogłaby zastosować tę samą metodologię, aby zwiększyć publiczną wiedzę na temat swoich celów i mandatu, wysyłając jednocześnie do sojuszników i wrogów komunikat o przestrzeganiu przez kraje partnerskie zestawu wspólnych wartości dotyczących rozwoju i zatrudnienia FNC.

Aby FNC mogła funkcjonować, państwo ramowe musi przejąć ster, ponosząc zarówno polityczną, jak i operacyjną odpowiedzialność oraz poświęcając znaczne zasoby polityczne i wojskowe. W tym państwie musiałaby znajdować się mobilna kwatera główna FNC, a elementy sił wiodących do operacji i szkolenia powinny być zapewnione przez to państwo.

Wreszcie, co nie mniej ważne, FNC powinna być zaprojektowana tak, aby była zdolna do adaptacji. Musi ewoluować wraz ze środowiskiem bezpieczeństwa, pod względem zdolności i być w stanie stać się również FNC tematyczną opartą na potrzebach NATO: huby cybernetyczne, centra doskonałości, zarządzanie zdrowiem, przestrzeń kosmiczna, obrona powietrzna i przeciwrakietowa, siły operacji specjalnych.

_

Radu Albu-Comănescu – stypendysta programu Visegrad Insight. Wykładowca integracji europejskiej na Uniwersytecie w Cluj-Napoca w Rumunii. Jego badania skupiają się na konstrukcji europejskiej, budowaniu państwa, stosunkach międzynarodowych i dyplomacji kulturalnej.

Artykuł jest częścią projektu #DemocraCE. Ukazał się języku angielskim w Visegrad Insight.

Fot. Marek Studzinski / Unsplash.

Skomentuj lub udostępnij
Loading Facebook Comments ...

Skomentuj

Res Publica Nowa