Kto jest dzisiaj odpowiedzialny za miasto?

Przestrzeń miasta jest naszym wspólnym interesem. Dlatego zadajemy pytanie: kto za nią powinien odpowiadać? Czy tę odpowiedzialność mają tylko władze? Czy raczej spoczywa ona po naszej stronie?  Na naszej stronie oraz w kolejnych numerach „Res […]


Przestrzeń miasta jest naszym wspólnym interesem. Dlatego zadajemy pytanie: kto za nią powinien odpowiadać? Czy tę odpowiedzialność mają tylko władze? Czy raczej spoczywa ona po naszej stronie? 

Na naszej stronie oraz w kolejnych numerach „Res Publiki Nowej” będziemy publikować artykuły i wywiady odnoszące się do głównej idei IV Kongresu Urbanistyki Polskiej, czyli kwestii odpowiedzialności za miasto.

Przed wrześnowym Kongresem zapytaliśmy prof. Tadeusza Markowskiego, prezesa Towarzystwa Urbanistów Polskich o to, jak powinniśmy dzisiaj definiować odpowiedzialność za miasto. Pełna rozmowa z prof. Markowskim przeprowadzona przez Artura Celińskiego ukaże się w kolejnym numerze „Res Publiki Nowej”, a poniżej prezentujemy wybrane jej wątki.

Kto jest odpowiedzialny za miasto?

Przestrzeń miasta jest naszym wspólnym interesem. Dlatego zadajemy pytanie: kto za nią powinien odpowiadać? Czy tę odpowiedzialność mają tylko władze? Czy raczej spoczywa ona po naszej stronie? (…) To w końcu my budujemy miasto i działamy w nim. Musimy zdawać sobie sprawę z ewentualnych konsekwencji. Odpowiedzialność to przede wszystkim samoograniczenie się i przewidywanie efektów naszych działań również w dłuższej perspektywie. Brak takiej odpowiedzialności, zapominanie o skutkach naszej działalności lub przekonanie, że ktoś inny powinien się nimi zająć może być dla miasta zabójcze.

 

CC BY 2.0 by Thru Mikes Viewfinder

Profesor Markowski przekonuje, że to my – mieszkańcy budujemy dzisiaj nasze miasta. Mamy na nie wpływ – nie tylko bezpośredni poprzez wybory, ale również poprzez nasze zachowania.

„Głosujemy” także inaczej – to my przecież zgłaszamy popyt na mieszkania, sklepy, centra handlowe, kawiarnie. Chociaż czasami rzeczywiście ten nasz popyt kształtowany jest przez środowiska zawodowe, specjalistów czy marketingowców, którzy nam wmawiają, że chcemy żyć w takim, a nie innym mieście, a oni tylko wychodzą na przeciw naszym potrzebom. Mamy możliwości wpływania na decyzje zarówno biorąc udział w publicznych debatach, organizując demontrację czy tworząc kontrpropozycje, jak i kontrolując wytwarzany przez nas popyt.

Zwraca jednak uwagę, że przez brak odpowiednich regulacji, zwłaszcza w dziedzinie ładu przestrzennego, jakakolwiek kontrola nad rozwojem miasta jest znacznie utrudniona.

Widać jednak wyraźnie, że władze publiczne coraz bardziej przestają się orientować w długookresowej perspektywie rozwoju własnych miast. Jednym z przejawów tej sytuacji jest brak przejrzystych relacji pomiędzy dochodami a wydatkami miast. (…) Miasta nie wiedzą, czy potencjalne korzyści z użytkowania naszej wspólnej przecież przestrzeni trafią do budżetu miejskiego, centralnego czy też pozostaną w kieszeniach inwestorów. Jak więc możemy mówić o mieście zrównoważonego rozwoju, gdy nie wiemy, czy ten rozwój rzeczywiście w sposób zrównoważony przebiega. Brakuje wskaźników, liczb i opartych na nich racjonalnych analiz skutów i przyczyn. To jest przerażające, że to wszystko nam umyka i nie jest przedmiotem zainteresowania władz.

Jako najważniejsze wyzwanie, prof. Markowski wymienia uregulowanie ładu przestrzennego oraz wprowadzenie mechanizmów, które umożliwią udział w generowanej wartości miasta również tym, którzy płacą podatki. Jednym z proponowanych rozwiązań jest również ograniczenie prawa własności.

Prawo własności nieruchomości i ziemi musi być ograniczone w sposób znaczący. We współczesnym społeczeństwie powinniśmy zweryfikować dotychczasowe zasady i traktować przestrzeń miejską jako dobro publiczne (commons). Wciąż bowiem stosujemy kategorie feudalne, zgodnie z którymi ten, kto dysponował ziemią miał prawo do wszystkiego, co było z nią związane. To był symbol sprawowania władzy. Dzisiaj żyjemy w zupełnie innej rzeczywistości.

***

Numer z całą treścią wywiadu z prof. Markowskim ukaże się w październiku 2012 r. Warto przypomnieć, że to będzie już czwarty numer „Res Publiki Nowej” poświęcony miejskim kwestiom. W 2008 r. wydaliśmy „Przestrzenie miasta”, w 2011 r. „Central Europe as city” oraz numer „Prawo do miasta”. Od 2009 r. prowadzimy również program „DNA Miasta”, w ramach którego promujemy tworzenie mądrej polityki miejskiej, zwłaszcza w obszarze kultury. Zachęcamy mieszkańców i ich przedstawicieli w miejskich władzach do wspólnej pracy nad wypracowaniem strategii rozwoju.

IV Kongres Urbanistyki Polskiej odbędzie się w Lublinie w dniach od 19 do 21 września 2012 r.

Skomentuj lub udostępnij
Loading Facebook Comments ...

Skomentuj

Res Publica Nowa