Krańce Internetu: Mięsny beat

Muzyka daje nieograniczone możliwości ekspresji. W świecie nowych mediów i połączeniu ze skłonnością nowych pokoleń do dzielenia się swoimi dokonaniami powstaje przestrzeń dla mieszanki wybuchowej. Tak jest w tym tygodniu. Muzyka. Grana mięsem. Na kobiecie. […]


Muzyka daje nieograniczone możliwości ekspresji. W świecie nowych mediów i połączeniu ze skłonnością nowych pokoleń do dzielenia się swoimi dokonaniami powstaje przestrzeń dla mieszanki wybuchowej. Tak jest w tym tygodniu. Muzyka. Grana mięsem. Na kobiecie.

Patryk Wiśniewski

meat-beat

Użytkownik lub użytkownicy YouTube, funkcjonujący pod nickiem Death Collective, postanowili połączyć w swoim utworze dwa bardzo chodliwe towary – jedzenie i seks. Jak? Poszczególne sample wygrywane są przy pomocy różnych rodzajów mięs na ciele ubranej w samą bieliznę kobiety. Nagrane pacnięcia, mlaśnięcia i zgniecenia zostały później złożone w prosty rytm. Stąd nazwa: Meat Beat.

Nie dajmy się zwieść – ten „utwór” nie ma żadnej wartości edukacyjnej, nie jest świadectwem emancypacji ani nie rozwija świadomości ekologicznej. Po prostu – jest. Meat Beat ma już ponad 900 tysięcy odsłon.

 Polecamy!

Oliwia Bosomtwe | Emancypacja „bąbelkowej pupy”

Marcin Czardybon | O kobietach, korporacjach i Bogu

Stanisław Skarżyński | Tylko idiota nie broni patriarchatu

 

Skomentuj lub udostępnij
Loading Facebook Comments ...

Skomentuj

Res Publica Nowa