Kontra: Niezależne kulturoznawcze czasopismo «Ї» (Ukraina)

«Ї» - to trzynasta litera ukraińskiego alfabetu. Ale nie tylko. «Ї» - to także regionalny galicyjski fenomen w postaci pozarządowej organizacji, która jednoczy wokół siebie młodych ukraińskich naukowców, intelektualistów, krytyków, tłumaczy oraz działaczy społecznych. Wszyscy […]


Ji74«Ї» – to trzynasta litera ukraińskiego alfabetu. Ale nie tylko. «Ї» – to także regionalny galicyjski fenomen w postaci pozarządowej organizacji, która jednoczy wokół siebie młodych ukraińskich naukowców, intelektualistów, krytyków, tłumaczy oraz działaczy społecznych. Wszyscy razem tworzą oni interdyscyplinarne forum, pozwalające na wymianę poglądów i idei na temat współczesności oraz przyszłości państwa ukraińskiego, problemów kultury czy nauki. Działają na rzecz integracji ukraińskich i zagranicznych środowisk intelektualnych. Najbardziej ciekawe opinie ukazują się później w formie papierowej (jako drukowany kwartalnik) lub elektronicznej na stronie internetowej czasopisma.

Ale dlaczego «Ї»? Po pierwsze, konkretność i precyzyjność (aż dwie kropki nad „i”), co jednocześnie stanowi główną zasadę funkcjonowania organizacji. Po drugie, patriotyzm – ponieważ «Ї» to jeden z dwóch znaków diakrytycznych alfabetu ukraińskiego, który nie występuje w żadnych innych alfabetach. Po trzecie zaś – po prostu oryginalność…

Od czasu swego debiutu wydawniczego w 1989 r., «Ї» zdążyło wyróżnić się na tle innych ukraińskich czasopism przede wszystkim zakresem poruszanych tematów, takich jak np. problemy kulturoznawstwa, politologii czy filozofii oraz ich geograficznym zasięgiem (koncentrowano się głównie na osi Austria-Polska-Ukraina). Ponadto szczególną uwagę na łamach czasopisma poświęca się badaniom dotyczącym stosunków między grupami etnicznymi, problemom granic cywilizacyjnych i administracyjnych czy tworzeniu tożsamości europejskiej. Właśnie ta stałość oraz ograniczoność poruszanych wątków tematycznych z czasem stała się znakiem firmowym tego tytułu.

Tematem przewodnim najnowszego numeru, identycznie jak 10 lat temu, stały się wydarzenia na Wołyniu z 1943 roku. Oba numery – z lat 2003 i 2013 – powstały we współpracy z polskimi intelektualistami i naukowcami w przededniu obchodów rocznicy tragedii. Oba stanowią swego rodzaju próbę nawiązania dialogu, a nawet rozpoczęcia czy kontynuacji debaty wokół jednego z najtrudniejszych pytań wspólnej historii. Jednak nie da się nie zauważyć jednej, ale bardzo istotnej różnicy między nimi. Dziesięć lat temu, mimo dość wyraźnej różnicy poglądów i podejść panujących po obu stronach, powszechnym było przekonanie, że ciężka praca u podstaw w połączeniu z wolą polityczną i społeczną za jakiś czas zaowocuje prawdziwym pojednaniem dwóch narodów, dwóch państw. Niestety nie udało się tego osiągnąć. Odczuć można, że numer wołyński z 2013 roku został skutecznie naznaczony goryczą rozczarowania i nikłych nadziei na prawdziwe pojednanie.

Już w pierwszym eseju redaktora naczelnego Tarasa Woźniaka zatytułowanym Wołyń 1943 – słowa następne czytamy przykrą diagnozę, że w czasie kryzysu po obu stronach granicy urosły w siłę środowiska i nurty pseudopatriotyczne, usiłujące zdominować współczesną debatę publiczną wokół Wołynia i tym samym uniemożliwiać osiągnięcie postępów na drodze do pojednania. Autor formułuje tym samym przewodnią myśl zarówno swojego eseju, jak i całego numeru: Problem Wołynia to przede wszystkim problem ukraińskiego sumienia, a dopiero w następnej kolejności problem stosunków ukraińsko-polskich.

W eseju jednej z największych przyjaciółek Ukrainy w Polsce – Bogumiły Berdychowskiej pt. Polska-Ukraina. Bardzo trudne dojrzewanie znajdujemy rozważania na temat zagrożeń płynących z sytuacji politycznej na Ukrainie i nastrojów społecznych w Polsce. Zagrożeń nie tylko dla polsko-ukraińskiego pojednania, ale nawet dla stosunków dwustronnych czy współpracy międzypaństwowej. Autorka jest silnie przekonana, i stara się to przekonanie przenieść na czytelnika, że oba narody mimo wszystko stać na właściwe wspólne uczczenie pamięci ofiar i niedopuszczenia wzrostu nastrojów nacjonalistycznych skierowanych przeciwko siebie.

W najnowszym numerze «Ї» można znaleźć także refleksje i przemyślenia nad najróżniejszymi aspektami wydarzeń na Wołyniu, poczynając od debaty nad definicją terminologiczną, a kończąc rozważaniem nad pojęciem zbrodni sąsiedzkiej. Ponadto, już same nazwiska autorów numeru, wśród których znajdują się Adam Michnik, Ola Hnatiuk, Grzegorz Motyka, Daniel Beauvois, Andrzej Szeptycki czy Andrij Portnow, powinny zachęcić do zapoznania się z treścią tego numeru czasopisma, a w wyniku jego uważnej lektury do dalszego zgłębiania wołyńskiej literatury poszukując własnego punktu widzenia w morzu faktów i opinii.

Niezależne czasopismo kulturoznawcze «Ї» – to jednocześnie organizacja pozarządowa i czasopismo wydawane w formie drukowanej w formie kwartalnika, dostępne także elektronicznie w czterech językach (ukraińskim, angielskim, niemieckim i francuskim) na stronie internetowej www.ji-magazine.lviv.ua. Wydawane we Lwowie od 1989 r.. Porusza aktualną tematykę politologiczną, kulturoznawczą oraz filozoficzną. Funkcjonuje na płaszczyźnie ukraińskiej oraz międzynarodowej jako forum wymiany poglądów ukraińskich i zagranicznych intelektualistów.

„Kontra” to cykl recenzji czasopism idei prowadzony przez redakcję „Res Publiki Nowej”, który powstaje w ramach programu
Partnerstwo Wolnego Słowa finansowanego przez
Fundusz Wyszehradzki

Skomentuj lub udostępnij
Loading Facebook Comments ...

Skomentuj

Res Publica Nowa