Innowacyjna edukacja: Teatr w szkole

Lekcje języka polskiego, historia i godziny wychowawcze prowadzone łącznie? To możliwe dzięki wprowadzeniu metody pedagogiczno-teatralnej w ramach programów szkolnych.


O tym, że system 45-minutowych lekcji jest nieefektywną metodą nauczania teoretycy i praktycy edukacyjni mówią od dawna. W tak krótkim czasie nauczycielowi trudno zrealizować program, a uczniom twórczo rozwiązywać stawiane przez daną dziedzinę problemy. Międzynarodowi specjaliści, wśród nich przede wszystkim Ken Robinson, podkreślają, że szkoła raczej niszczy kreatywność niż pomaga w jej kształtowaniu. Metod by temu zaradzić jest zapewne wiele, tu przedstawię jedną z możliwych.

Zajęcia szkolne w zintegrowanej formie, nie tylko w klasach I-III, ale również wśród starszych uczniów – szkół gimnazjalnych oraz ponadgimnazjalnych – były realizowane w kilku niepublicznych szkołach w Polsce. I przynosiły dobre efekty. Nauczyciele opracowali nowatorskie programy zintegrowanego nauczania fizyki, chemii i biologii (szkoły, które wprowadziły takie przykłady to szczecińskie gimnazjum i krakowskie). W związku z tym, nasuwa się pytanie o podobne podejście do nauczania innych przedmiotów. Czy jako metoda zintegrowanego przekazywania zagadnień z języka polskiego, historii, a także wielu kompetencji miękkich mogłyby posłużyć zajęcia teatralne? Przy czym, szkolne zajęcia teatralne rozumiem tutaj nie jako pozalekcyjne kółko zainteresowań dla chętnych, lub „odstawianie teatrzyku”, ale jako zintegrowaną metodę nauczania.
innowacyjna_edukacja
Teatr może pełnić rozmaite funkcje, w Polsce wielokrotnie udowodniono, że angażowanie dzieci i młodzieży w takie działania przynosi ich wszechstronny rozwój. Tak działali Jan Dorman, eksperymentator i menadżer kultury oraz Irena i Tadeusz Byrscy, kierownicy artystyczni i reżyserowie teatralni, pedagodzy. Zakładali teatry w małych miastach, a wykorzystując metody pedagogiczno-teatralne, oferowali młodzieży swoistą terapię społeczną. Zwłaszcza Byrscy wierzyli w to, że teatr może być wyjątkowym narzędziem wychowawczym.

Dlaczego tego rodzaju działanie miałoby mieć sens dydaktyczny w dzisiejszej szkole, w tym ponadgimnazjalnej? Młodzież, wspólnie z nauczycielem, dokonywałaby wyboru sztuki. Konieczność przygotowania przedstawienia, odpowiednich kostiumów oraz scenografii wymagałaby od nich nie tylko poznania danego dzieła literackiego, twórczości autora i jemu współczesnych, ale również charakterystyki epoki i wydarzeń historycznych. Semi-profesjonalne przygotowanie sztuki stawiałoby wyzwanie zorganizowania współpracy całej klasy i podzielenia się rolami – nie tylko tymi scenicznymi. Młodzież musiałaby świadomie określić swoje talenty – niektórzy sprawdziliby się jako aktorzy, inni jako scenografowie lub oświetleniowcy. W ten sposób młodzież mogłaby uczyć się współpracy, doceniania wysiłku każdego uczestnika oraz doświadczyć, że utalentowany odtwórca głównej roli potrzebuje wysiłku innych, w tym reżysera czy ekipy technicznej, by dobrze wypaść na scenie. Wspólne tworzenie przedstawienia pozwoliłoby na naukę odpowiedzialności oraz rozwiązywania konfliktów, które zdarzają się nie tylko podczas przygotowań.


O NATO, przemocy w demokracji oraz wodzie w mieście piszemy w najnowszych numerach Res Publiki Nowej, Visegrad Insight oraz Magazynie Miasta, które są już dostępne w naszej księgarni!

3-okladki-wiosna-2016

 


Wydaje się, że zajęcia teatralne spełniałby rolę zarówno dydaktyczną, jak również uczyły pracy nad sobą i współpracy z innymi. Pozwoliłyby podsycić entuzjazm młodych ludzi w miejsce ulegania przymusowi „uczenia się pod testy”.

Magdalena Smak (1984) – socjolog edukacji, doktorantka w Instytucie Socjologii UW. Przygotowuje rozprawę doktorską na temat mechanizmów instytucjonalnych zapewniających wysoką jakość edukacji w szkołach ponadgimnazjalnych. Autorka badań socjologicznych i publikacji naukowych.

Materiał powstał w ramach akcji Innowacyjna Edukacja przygotowanej przez redakcje Res Publica i Edulandia.pl.

flickr.com, creative commons, autor: Chris Smart

Skomentuj lub udostępnij
Loading Facebook Comments ...

Skomentuj

Res Publica Nowa