HUPTAS: Britten, Auden – wzajemna fascynacja

"Jeżeli masz osiągnąć pełnię rozwoju – będziesz musiał cierpieć, a także powodować cierpienie innych, i to w sposób, który teraz wyda Ci się totalnie obcy".


5 lipca 1935 roku 21-letni Benjamin Britten został członkiem londyńskiej wytwórni filmów dokumentalnych – GPO Film Unit. Początkowo wyzwaniem było szybkie pisanie niezależnie od okoliczności oraz tak, aby zadowolić reżysera. W.H. Auden szybko zaprzyjaźnił się z młodym kompozytorem i wprowadził go w krąg awangardy literackiej.

Kontakt z wybitnymi myślicielami i twórcami literatury brytyjskiej miał kluczowe znaczenie dla rozwoju artystycznego Benjamina Brittena[1]. Młodemu kompozytorowi towarzyszyło jednak poczucie braku wiedzy i obycia w porównaniu do uznanych artystów. Po powrocie z wizyty towarzyskiej złożonej Audenowi w Malvern zanotował: „Błyskotliwość Whystana, inteligencja i sztuka Hedli, prawość i suchy dowcip Billa i moja tępota (plus młodość – moja jedyna zaleta)”[2].

Grupa artystów związana z Audenem była mocno zaangażowana w ówczesną sytuację społeczną i polityczną, co miało również nieobojętny wpływ na samego Brittena. Od tego czasu kompozytor zaczął żywo interesować się polityką. Dla twórczości artystów tamtego okresu znacząca była niewątpliwie przeszłość związana z I wojną światową oraz nastroje polityczne zwiastujące nadejście kolejnej wojny. Wyraźnie zmalała również przepaść pomiędzy klasami, co też wpłynęło na wzrost zainteresowania twórców życiem przeciętnego pracownika.

W tym czasie rozpoczęła się pierwsza literacko-muzyczna współpraca Benjamina Brittena z W.H. Audenem. Pracowali nad filmem Coal Face (1935), niezwykle innowacyjnym, opowiadającym o życiu brytyjskich górników. Muzyka napisana przez Brittena była bardzo nowatorska, zwłaszcza pod względem instrumentacji (opracowanie utworu muzycznego na poszczególne instrumenty zespołu w formie zapisu nutowego – przyp red.). Kompozytor wykorzystał bowiem niekonwencjonalne instrumenty perkusyjne, tj. skorupy orzecha kokosowego, papier ścierny czy wiadro z wodą[3].

Kolejnym ważnym wspólnym projektem brytyjskich artystów był film Night Mail (1936) – opowieść o życiu obsługi nocnego ekspresu pocztowego obejmującego trasę Londyn-Glasgow-Edynburg. To poetyckie zestawienie muzyki, obrazu, pomysłowych dialogów z wybitną poezją Audena. Film ten okazał się sukcesem i przyniósł Brittenowi uznanie jako kompozytorowi filmowemu[4].

Po tych doświadczeniach Britten i Auden postanowili przenieść współpracę na grunt pozafilmowy. Pierwszym jej owocem był Our Hunting Fathers Op. 8 (1936) – zbiór pieśni na głos wysoki i orkiestrę symfoniczną, napisany na zamówienie Norfolk & Norwich Festival – jednego z najstarszych festiwali muzycznych w Anglii[5]. Zdaniem Brittena było to kluczowe dzieło w jego twórczości ze względu na śmiałość stylistyczną oraz „użyteczność” względem społeczeństwa, stanowiącą ważny element w jego pracy kompozytorskiej[6].

W kolejnym roku powstał cykl On This Island Op. 11, według tomu poezji Audena Look, Stranger! Dwa utwory ze zbioru – Nightcovers up the rigid land oraz Underneath the abject willow – zostały zadedykowane kompozytorowi. Wiersze te jednak nie zostały włączone do cyklu wokalnego. Jednakże w późniejszym czasie do Underneath the abject willow Britten napisał odrębną muzykę. Cykl On This Island zadedykowany został Christopherowi Isherwoodowi – współpracownikowi i przyjacielowi obu artystów, których łączyła emocjonalna i intelektualna więź[7].

Na początku 1939 roku nasilone nastroje wojenne w Anglii przyniosły liczną emigrację. W styczniu Auden wyjechał do Stanów Zjednoczonych wraz z Isherwoodem. W maju tego samego roku, kończąc jeszcze swoje ostatnie zamówienia, dołącza do nich również Benjamin Britten, zabierając ze sobą swojego wieloletniego partnera, tenora grupy BBC Singers, Petera Pearsa[8]. Ameryka jawiła się artystom jako nowy, nieodkryty ląd, oferujący również dobre dla nich warunki finansowe. Britten rozważał pozostanie w Stanach Zjednoczonych, twierdząc, że to miejsce przyszłości, w którym muzyka odgrywa bardzo ważną rolę.

W sierpniu 1941 roku powstało pierwsze dzieło sceniczne Brittena – operetka Paul Bunyan do libretta Audena. Tytułowy bohater to drwal wielkolud, będący uosobieniem zwycięstwa, potęgi nowoczesnej cywilizacji oraz pracowitości i odwagi – typowo amerykańskich cech. W tekście Audena znajduje się wiele gier słownych i aluzji o charakterze politycznym. W fragmencie Litanii zamieszczonej na końcu opery Auden dał wyraz swoim prodemokratycznym poglądom: „(…) od grup nacisku, które mówią »jam jest konstytucją«, od tych, którym z ust nie schodzi »patriotyzm«, gdy myślą o prześladowaniach, od rzekomej tolerancji, będącej w rzeczywistości bezwładem i rozczarowaniem – wybaw Panie ludzi i zwierzęta”[9].

Premiera dzieła okazała się jednak fiaskiem, a operetka przepadła w gąszczu przebojów z Broadwayu i Hollywood. Kompozytor zdecydował o wycofaniu tego dzieła. Nie było grane aż do 1976 roku, kiedy zostało ponownie nadane przez radio BBC.

W czwartej dekadzie XX wieku twórcza droga Benjamina Brittena i W.H. Audena powoli dobiegała końca. Kością niezgody stała się różnica poglądów związana z przynależnością narodową. Kompozytor, będący silnie przywiązany twórczo i duchowo do ojczyzny, nie potrafił znieść tęsknoty za krajem i, w odróżnieniu od Audena, odrzucił możliwość przyjęcia obywatelstwa amerykańskiego[10]. W marcu 1942 roku Britten wraz Pearsem powrócili do Anglii. Auden przesłał kompozytorowi pożegnalny list:

„(…) Dobro i Piękno są rezultatem doskonałej równowagi pomiędzy Chaosem i Porządkiem, Bohemizmem i Mieszczańską Konwencją. (…) Dla Anglików z klasy średniej – takich jak Ty i ja – główne niebezpieczeństwo tkwi oczywiście w drugiej części tych zestawień. Symptomy tego dostrzegam w Twej fascynacji tym (…), co niewinne i bezpłciowe. I jestem także pewien, że właśnie ucieczka przed wymaganiami Chaosu stoi za nawrotami Twoich dolegliwości fizycznych – choroba zastępuje Ci Bohemizm. Gdziekolwiek się udasz, zawsze otoczą Cię ludzie, którzy będą Cię adorować i chwalić wszystko, cokolwiek uczynisz. (…) Do pewnego stopnia to piękne, ale strzeż się. Widzisz, drogi Bengy, zawsze znajdowałeś pokusę, aby czynić rzeczy zbyt dla Ciebie łatwe, (…) grałeś sympatycznego, utalentowanego chłopczyka. Sądzę, że jeżeli rzeczywiście masz osiągnąć pełnię rozwoju – będziesz musiał cierpieć, a także powodować cierpienie innych, i to w sposób, który teraz wyda Ci się totalnie obcy (…)[11].

Zaraz po powrocie do Anglii Britten stworzył Hymn do świętej Cecylii Op. 27, będący umuzycznionym tekstem Audena, zadedykowanym samemu kompozytorowi, który urodził się właśnie w dniu św. Cecylii – patronki muzyków i muzyki[12].

Po latach Auden podkreślał wyjątkowy kunszt kompozytorski Brittena: „Co natychmiast mnie uderzyło, to jego niezwykła wrażliwość muzyczna w relacji do języka angielskiego. Mówiono, że angielski nie nadaje się do śpiewania. (…) Oto wreszcie kompozytor, który wykorzystuje tekst bez zbędnego zniekształcania jego indywidualnych, rytmicznych cech, a w tym samym czasie pisze muzykę będącą wyjątkowo miłą w odbiorze”[13]. Z kolei Britten, spoglądając wstecz w 1963 roku, prawie dekadę po zerwaniu osobistych kontaktów z Audenem, widział go jako swojego mentora politycznego i literackiego. Dodawał również: „Posiadał on skoczne, nieco zwariowane pomysły muzyczne. Grał na fortepianie w miarę dobrze i był świetny w śpiewaniu dziwnych słów do anglikańskich pieśni”[14]. „Ale przede wszystkim – podkreślał kompozytor – W.H. Auden był obecny we wszystkich jego operach”[15].

Marta Huptas – absolwentka Akademii Muzycznej w Katowicach oraz Wydziału Wokalno-Aktorskiego Uniwersytetu Muzycznego Fryderyka Chopina w Warszawie, śpiewaczka operowa oraz harfistka. Studiowała również filologię angielską.

Na ilustracji: Benjamin Britten, fot. London Records, 1968
i W.H. Auden, fot. John KjellströmSvenska Dagbladet via IMS Vintage Photos
via Wikimedia Commons (CC0)


[1] A. Tuchowski, Benjamin Britten twórca dzieło epoka, Kraków 1994, s. 39.
[2] Cyt. za: D. Mitchell, Britten and Auden in the Thierties, London 1981, s. 108.
[3] A. Tuchowski, dz. cyt., s. 39-41.
[4] Tamże, s. 44.
[5] E. W. White, Benjamin Britten, his life and operas, University of California Press 1983, s. 30.
[6] J. H. Sutcliffe, Britten and Auden in the Thirties by Donald Mitchell – Review, “The Musical Quarterly”, T. 71, Nr.2, Oxford University Press 1985, s. 226.
[7] M. Fedyk-Klimaszewska, Klasyka i nowoczesność w liryce wokalnej Benjamina Brittena, Gdańsk 2010, s. 73-74.
[8] A. Tuchowski, dz. cyt., s. 61.
[9] Tamże, s. 83.
[10] Tamże., s. 83-86.
[11] Cyt. za: D. Mitchell, dz. cyt., s.161.
[12] A. Tuchowski, dz. cyt., s. 92.
[13] B. Northcott, Notes on Auden, The Musical Times 1993, nr 1799, s. 6- 7, tłumaczenie własne.
[14] M. Schafer, British composers in interview, London 1963, s. 114.
[15] Źródło: https://www.independent.co.uk/life-style/britten-and-auden-more-than-just-good-friends-1527248.html.

Skomentuj lub udostępnij
Loading Facebook Comments ...

Skomentuj

Res Publica Nowa