Humanistyka w opałach

Często zakładamy, że im bardziej ludzkie jest jakieś zachowanie, tym dalej znajduje się ono od jakichkolwiek biologicznych uwarunkowań. O ile jesteśmy skłonni zgodzić się z tym, że percepcja zmysłowa, spożywanie pokarmu czy uprawianie seksu ma […]


Często zakładamy, że im bardziej ludzkie jest jakieś zachowanie, tym dalej znajduje się ono od jakichkolwiek biologicznych uwarunkowań. O ile jesteśmy skłonni zgodzić się z tym, że percepcja zmysłowa, spożywanie pokarmu czy uprawianie seksu ma bliski związek z biologią gatunku Homo sapiens, o tyle moralność czy sztuka to dla nas czysto kulturowe osiągnięcia, które z biologią nie mają nic wspólnego. Dla osób żywiących takie przekonania nowa książka Michaela Gazzanigi może się wydać prowokacyjna. 

Ludzki mózg, składający się z około 100 miliardów neuronów, waży około 1350 g. Stanowi to zaledwie 2-3 % masy ciała. Zarazem jednak zużywa aż 20 % zapotrzebowania organizmu na energię. Jak działa ten zadziwiający produkt biologicznej miniaturyzacji? Czy to właśnie jemu zawdzięczamy złożoność naszego życia psychicznego? Czy neuronauka zrewolucjonizuje badania wcześniej zarezerwowane dla humanistyki? W książce Istota człowieczeństwa Michael Gazzaniga w pasjonujący sposób podejmuje najbardziej intrygujące problemy kognitywistyki, jednej z najprężniej rozwijających się dziś dziedzin nauki.

(CC BY-NC-ND 2.0) by Austro/ Flickr

Zagadka umysłu

Każdy z nas posiada swój własny, wewnętrzny świat, który nie jest bezpośrednio dostępny innym ludziom. To świat zjawisk mentalnych. Są nimi: percepcja zmysłowa, pamięć, empatia, myślenie, ale również przeżywanie smutku i radości oraz doznawanie piękna i brzydoty. Niektóre zachodzą automatycznie, inne zaś podlegają kontroli świadomości. Jedne i drugie tworzą całokształt naszego życia psychicznego.

Ów świat wewnętrznych przeżyć w kulturze zachodniej był przez szereg stuleci utożsamiany z niematerialną duszą. Mimo, że pogląd ten usankcjonowała zarówno dualistyczna filozofia jak i powiązana z nią chrześcijańska antropologia, to leżąca u jego podstaw intuicja jest dość naturalna. Wypływa ona z nieodpartej mocy własnego doświadczenia, zgodnie z którym zjawiska psychiczne są nie tylko subiektywne, lecz także wymykają się poznaniu zmysłowemu. To przecież najzupełniej jasne, że nigdy nie widziałem twojego doznania czerwieni, nie poczułem twojego smutku i nie słyszałem muzyki rozbrzmiewającej w twojej głowie. Z drugiej strony ja sam mam dostęp do swoich własnych wewnętrznych przeżyć, ponadto zakładam, że ty również masz swój wewnętrzny świat, całkiem możliwe, że zupełnie podobny do mojego. Jeśli zatem dzięki introspekcji wiem, że istnieje świat zdarzeń mentalnych, nasuwa się nieodparty wniosek – ten świat ma naturę duchową.

Mniej więcej od początku XX wieku pojęcie duszy stopniowo ustępowało miejsca pojęciu umysłu. Nie była to jednak sprawa czysto terminologiczna, lecz wiązało się z nią przyjęcie nowej perspektywy badawczej. Zamiast pytać „Czym jest dusza?”, filozofowie i naukowcy – początkowo głównie matematycy, językoznawcy i informatycy – coraz częściej rozprawiali nad kwestią „Jak działa umysł?”. W latach 50., po tym jak Alan Turing opublikował słynny artykuł Maszyna licząca a inteligencja, naukowcy doszli do przekonania, że umysł można traktować jako szczególnego rodzaju komputer. Centralne stało się pojęcie „przetwarzania informacji”, natomiast sprawa substancji, z której „zrobiona” jest dusza/umysł przestała mieć większe znaczenie.

W kolejnych dekadach wyrosła na gruncie przywołanej „metafory komputerowej” kognitywistyka, borykając się z rozmaitymi trudnościami natury teoretycznej, stopniowo otwierała się na zdobycze nauk biologicznych. Stawało się coraz bardziej jasne, że fizyczna implementacja umysłu, a więc materiał, z jakiego wykonane są jego funkcjonalne komponenty, ma znaczenie, choć dyskusje nad tym zagadnieniem trwają do dziś. Do głosu doszli neurobiolodzy, genetycy i psychologowie rozwojowi. Zbiegło się to w czasie z wynalezieniem nowych metod nieinwazyjnego badania pracy mózgu – elektroencefalografii i technik jej pokrewnych oraz neuroobrazowania funkcjonalnego. Tak rozpoczęła się neurokognitywna rewolucja w naukach o człowieku.

Okiem neurobiologa

W swojej książce Michael Gazzaniga w przystępny sposób prezentuje wyniki badań neuronaukowych, prowadzonych na przestrzeni minionych 20 lat. Nie jest to wszakże kompletny przegląd, lecz jedynie wybór zagadnień, pomyślany tak, by nawet niezaznajomiony z neurobiologią czytelnik mógł uzyskać najważniejsze, w opinii autora, informacje. Amerykański badacz nie tylko ze znawstwem, lecz także z dużym poczuciem humoru oprowadza nas po labiryncie naukowych eksperymentów, zaskakujących hipotez i nowatorskich teorii. Nie ogranicza się przy tym do opisania ustaleń badań eksperymentalnych, lecz umiejętnie osadza je w multidyscyplinarnym kontekście teoretycznym, odwołując się najczęściej do biologii ewolucyjnej i genetyki.

Gazzaniga nie ma najmniejszych wątpliwości, że dyskutując na temat ludzkiego umysłu musimy brać pod uwagę budowę i sposób działania mózgu: „Nasze mózgi różnią się w szczegółach od mózgów innych gatunków – zauważa – dlaczego więc nasze umysły nie miałyby być równie wyjątkowe?”. Kierując się tym przeświadczeniem autor The Ethical Brain przygląda się takim kwestiom jak: wpływ ewolucji społecznych zachowań na wielkość naszego mózgu, neurobiologia sądów moralnych, neuronalne korelaty empatii oraz przekonań i zachowań religijnych, sposób przetwarzania w mózgu bodźców estetycznych i jego ewolucyjny sens. Bardzo interesujące są rozważania Gazzanigi nad biologicznymi źródłami przekonań dualistycznych. Autor nie unika też najtrudniejszych problemów, tych związanych z naturą i funkcją świadomości, zarówno ludzkiej, jak właściwej innym gatunkom zwierząt.

Skomentuj lub udostępnij
Loading Facebook Comments ...

Skomentuj

Res Publica Nowa