Chwała Majdanowi!

Przed Ukrainą długa droga, ale nie ma dziś wątpliwości, gdzie prowadzi. To ta sama droga, na którą muszą wejść pozostałe kraje Europy, bo teraz musi już dojść do spotkania. Pierwsze kroki za nami. Nie miejmy […]


Przed Ukrainą długa droga, ale nie ma dziś wątpliwości, gdzie prowadzi. To ta sama droga, na którą muszą wejść pozostałe kraje Europy, bo teraz musi już dojść do spotkania. Pierwsze kroki za nami.

Nie miejmy złudzeń. Ukraina uratowała nie tylko siebie. Majdan uratował Europę przed fatalnym scenariuszem: humanitarnym kryzysem, geopolitycznym gambitem Rosji i kompromisem moralnym. Misja ministrów spraw zagranicznych pomogła, ale to Majdanowi należą się słowa uznania. To Majdan nadal stawia twarde warunki.

Ukraińcy mogą być z siebie dumni i my powinniśmy być z nich dumni. Godność z jaką wspólnie bronią wolności każe intuicyjnie sięgać zakamarków naszej wspólnej pamięci. Nie dajmy się jednak uwieść wspomnieniom i łatwym porównaniom. Zadania, przed którymi stoją wymagają przede wszystkim ich autorskich sposobów. Tyle my możemy ich dziś nauczyć, co oni nas.

Radek Sikorski wygrał dyplomatyczną grę. Oddał ogromną przysługę Ukrainie i nie mniejszą Polsce. Ale nie chodzi tylko o geopolitykę, bo Ukraina może teraz odrodzić się wewnętrznie: zmienijąc prawa i obyczaje. Od tego jak szybko i głęboko podejmie projekt zmiany w długim czasie zależy dużo więcej. Kurs na Europę wcale nie jest łatwy i często nie jest przyjemny, ale Europa musi też zreformować swoje chłodne podejście do Ukrainy. Nie rezygnując z pryncypiów Unia musi zrobić wszystko, żeby oferta dla Ukrainy była tak godna jak godnie zachowali się jej obywatele.

Problemów jest jeszcze milion. Oligarchowie, z Tymoszenko na czele, równie dobrze mogą więcej napsuć niż naprawić. Nasza wiara w pomyślność pozostaje wobec tego w Majdanie. I to razem z Majdanem szukajmy europejskiej drogi dla Ukrainy. To z Majdanu wypływa siła odnowy instytucji. Oby także europejskich.

Chwała Majdanowi!

Skomentuj lub udostępnij
Loading Facebook Comments ...

Skomentuj

Res Publica Nowa