KOWAL: Inkubacja wizji

Think tank, albo rodzime problemy amerykańskiej hybrydy


W Polityce Arystoteles zawarł wszystko, co ważne, także w odniesieniu do współczesnej polityki, z wyjątkiem jednego – nie opisał think tanku, wyjątkowo udanego hybrydowego tworu zimnowojennej polityki na amerykańskiej licencji. Zimna wojna skończyła się ćwierć wieku temu, jednak bez think tanku nawet teraz nie można sobie wyobrazić dojrzałej polityki na współczesnym Zachodzie.

Ojczyzną think tanku jest Ameryka. Najstarszymi i najbardziej znanymi, choć wtedy jeszcze ich tak nie nazywano, są między innymi założony w 1824 r. The Franklin Institute oraz sięgający korzeniami I wojny światowej Brookings Institution, który do dzisiaj pozostał czołową tego typu instytucją w skali globalnej1. Jednak pierwowzorem współczesnego think tanku był schron, w którym amerykańscy stratedzy naradzali się w czasie II wojny światowej, zaś modelem praktyk stał się amerykański uniwersytet. Początkowo think tank rzeczywiście bardziej przypominał instytucję akademicką (tyle że bez studentów), dzisiaj staje się bardziej manufakturą nowej idei politycznej, wzbogaconą o odwagę prognozowania i szerzenia tej idei. Zawsze jednak jego istotą pozostaje łączenie doświadczeń, zawodów, dyscyplin, generacji i kultur oraz tendencja do bycia niezależnym od władzy.

Źródła wiedzy

Współczesny think tank łączy elementy analizy naukowej z praktyką i doświadczeniem w służbie publicznej oraz gospodarce.

Podstawowym zasobem kadry i doświadczenia dla dobrego think tanku wciąż jest akademia. To z niej wywodzą się osoby optymalnie przygotowane metodologicznie, umiejętnie analizujące dane statystyczne i dokumenty. Uniwersytet dodatkowo zaznajamia je z aktualnymi trendami w badaniach naukowych, daje dostęp do „wiedzy głębokiej” pochodzącej z analizowanych na bieżąco źródeł oraz pozwala uniknąć nadmiernej ufności wobec obiegowych opinii.

Uniwersytet daje jeszcze jedną, zazwyczaj słabo docenianą rzecz, przydatną w prognozowaniu politycznym: kontakt z młodym pokoleniem tworzący okazję do konfrontowania idei, postaw oraz stanowisk często uznanych już za „przyjęte”. Jeśli jednym z oczekiwań stawianych przed think tankiem jest prognozowanie, to rozeznanie w trendach panujących wśród młodych jest równie ważne, jak obserwacja tendencji zjawisk patologicznych w społeczeństwie. To te elementy stanowią nierzadko awangardę trendu, który staje się widoczny po kilku latach.

Think tank – to banalne, ale często pomijane w praktyce polskich instytucji tego rodzaju – czerpie wiedzę także z doświadczenia osób pełniących w przeszłości służbę publiczną: od byłych polityków, doradców, dyplomatów, wojskowych. Także ten element metody działania think tank czerpie z doświadczenia amerykańskiego uniwersytetu, który inaczej niż polskie uczelnie preferuje łączenie doświadczenia służby publicznej z pracą akademicką i stawia je ponad uwielbienie dla „dziewiczej wiedzy”, nieskażonej domniemanym subiektywizmem uczestników wydarzeń.

Koncepcje politologiczne, które zrobiły światową karierę w naszych czasach, powstawały w wyniku mieszania doświadczeń wyniesionych ze służby publicznej z akademicką praktyką. Samuel Huntington, autor Zderzenia cywilizacji, był profesorem Uniwersytetu Columbia, szefem uniwersyteckiego think tanku Centrum Spraw Międzynarodowych im. Johna Olina na Harvardzie, ale pracował również dla Departamentu Stanu i Administracji Jimmy’ego Cartera. Autor Soft Power, Joseph Samuel Nye Jr., naukowo związany z Uniwersytetem Harvarda, doświadczenie czerpał między innymi jako członek administracji Billa Clintona. Francis Fukuyama, autor Końca historii, jest profesorem Uniwersytetu Johna Hopkinsa, ale pracował też w Departamencie Stanu i RAND Corporation, think tanku historycznie związanego z siłami zbrojnymi USA i prawdopodobnie pierwszej instytucji nazwanej właśnie think tankiem2.

Osoby z doświadczeniem badawczym, jednocześnie pełniące w przeszłości służbę publiczną w dyplomacji, służbach specjalnych czy urzędach, to komponent, którego najbardziej brakuje polskim instytucjom starającym się być prawdziwym think tankiem.

Siła rażenia

Oprócz doświadczenia politycznego i akademickiego w formowaniu think tanku istotny jest udział osób z doświadczeniem gospodarczym.

Rola środowisk gospodarczych do niedawna sprowadzała się do lobbingu wśród polityków na rzecz korzystnych rozwiązań prawnych. Wraz z rozwojem globalnych koncernów oraz renesansem znaczenia samorządów gospodarczych i ambicjami wielkich menedżerów, podmioty działające dotąd tylko na polu ekonomii, zainteresowane realizacją swoich podstawowych gospodarczych celów, zmieniają taktykę. Tworzą własne zaplecze informacyjne, wchodząc w rolę think tanków. Dobrym przykładem tego rodzaju ambicji jest raport Związku Przedsiębiorców i Pracodawców Skutki rosyjskiego embarga na polskie produkty3, który obalił między innymi powtarzaną w mediach opinię o spadku eksportu jabłek w wyniku embarga rosyjskiego, nałożonego w odpowiedzi na sankcje Zachodu po aneksji Krymu w 2014 r.

Dla siły rażenia think tanku chcącego nie tylko analizować i prognozować, ale też stawać się brokerem wielkich idei, kluczowe znaczenie ma zaangażowanie rozpoznawalnych publicznie postaci. Na etapie propagowania pomysłu nic nie daje większych możliwości publicznej perswazji na rzecz przyjęcia danego rozwiązania, niż osoby cieszące się autorytetem ze względu na swój dorobek w poszczególnych dziedzinach. Skojarzenie dzięki przekazowi medialnemu uznanego eksperta wojskowego czy gospodarczego z konkretnym think tankiem daje atomową siłę rażenia w przekonywaniu decydentów do uwzględnienia zaproponowanego scenariusza czy nowego rozwiązania.

Idealnym przykładem był raport amerykańskich think tanków z lutego 2014 r. przedstawiający argumenty za dozbrojeniem Ukrainy w obliczu wojny z Rosją4. Znaczące postaci związane w przeszłości z administracją oraz wojskiem, będące autorami tego dokumentu, a także prawdopodobnie wsparcie biznesu wzmocniły siłę jego rażenia w momencie, w którym administracja prezydenta Baracka Obamy wahała się, czy i w jakim stopniu dozbrajać Ukrainę walczącą ze sterowaną przez Moskwę agresją w Donbasie.

Źródła trafności prognoz

Bardzo ważne w tworzeniu think tanku jest nie tylko łączenie wiedzy pochodzącej z doświadczeń w służbie publicznej, działalności gospodarczej i naukowej, ale także budowanie zespołu zróżnicowanego pod względem wiekowym. Dzięki temu dodatkowo łączy się doświadczenia kilku pokoleń. Z tego punktu widzenia think tank nie jest tylko miejscem rozpoczęcia kariery dla ambitnego adepta polityki, ale przynajmniej w takim samym stopniu stanowi miejsce pracy dla osób doświadczonych zawodowo i życiowo, które mają ambicję nie tracić czasu na emeryturze. Jak zostało wspomniane wcześniej, na wymianie myśli między młodymi a osobami, które otarły się o służbę publiczną, opiera się praktyka amerykańskiego uniwersytetu.

Funkcjonowanie think tanku obejmuje także współpracę wielokulturowych zespołów. W zglobalizowanym świecie, szczególnie w sprawach planowania strategicznego, bezpieczeństwa czy stosunków międzynarodowych, mało co jest tak efektywne jak łączenie rozmaitych doświadczeń interpretacyjnych, wzajemne wyjaśnianie kodów kulturowych, a potem tworzenie na ich podstawie koncepcji.

Daleko od władzy

Think tank upraszcza dane pozyskane z akumulujących wiedzę uniwersytetów i ośrodków badawczych, proponuje schematy rozwiązań, selekcjonuje dane i – najważniejsze – opracowuje różne scenariusze wydarzeń oraz podaje propozycje, jak reagować na potencjalne zagrożenia. Dla efektywności prognozowania kluczowa jest wolność od wpływów władzy. W Europie takich ośrodków jest niewiele. W Niemczech w ostatnich kilkudziesięciu latach tradycyjnie obowiązywał paradygmat „rozumienia Rosji”. Jego stosowanie w polityce oraz działaniach gospodarczych miało prowadzić do reform w Rosji. Dominujący ponadpartyjny pogląd wśród niemieckiej klasy politycznej w Berlinie był społecznie powszechnie akceptowany.

W takich warunkach proponowanie rozwiązań idących nie po linii oficjalnego stanowiska staje się dla analityka niepotrzebnym ryzykiem zawodowym. Europejskie think tanki uległy „efektowi zamawiającego”, na co wskazują liczne przykłady. Efekt ten, dopuszczalny w przypadku oficjalnych rządowych instytucji analitycznych, w przypadku prognoz „niezależnych” think tanków stał się chorobą pogarszającą stan europejskiej polityki.

Amerykańskie think tanki w znacznym stopniu opierają się na środkach dostarczanych przez organizacje gospodarcze. Ponieważ głównym ośrodkiem nacisku na realizację konkretnych propozycji wciąż jest władza publiczna, rozwiązanie amerykańskie, choć niesie ze sobą ryzyko ukrytego lobbingu wielkich koncernów, jest bardziej efektywne: zapewnia więcej niezależności od rządu.

Niestety inaczej ukształtował się (a trend ten się utrzymuje) system think tanków w Europie. Najważniejsze ośrodki badawcze na kontynencie, pomimo deklaracji niezależności, są połączone z władzą – to powszechna sytuacja w krajach, gdzie pracownicy think tanków liczą na posady w sektorze publicznym, nie tyle przychodząc z bagażem dyplomatycznego doświadczenia, co licząc na przeskoczenie do dyplomacji; traktują swoją przynależność do think tanku jako wstęp do kariery w instytucjach państwowych bądź unijnych.

W tym kontekście analiza „nie po linii” może rzutować na dalszą karierę w urzędach czy rozstrzygnięcia kolejnych grantów dla analityka. Ponownie można odwołać się do spraw związanych z Rosją. Kreśląc „kłopotliwe” z punktu widzenia zamawiającego scenariusze odnośnie rosyjskiej polityki wobec Ukrainy, analitycy prawdopodobnie na koniec tak cieniowali swoje tezy, by były strawne dla odbiorcy – decydenta, który publicznie deklarował określoną politykę5.

Pogoda dla think tanków

Model europejskiego think tanku wymaga przemyślenia, ponieważ współczesna polityka oprócz swych tradycyjnych demokratycznych instytucji, jak parlament, rząd i będące ich emanacją dyplomacja czy służby specjalne, potrzebuje elementu wolnej myśli i odważnej prognozy, na którą zazwyczaj brakuje miejsca w najbliższym otoczeniu decydentów.

Zmiany w funkcjonowaniu mediów (rozwój mediów elektronicznych, nieograniczone zasoby tworzenia własnej, nierzadko niszowej, ale wysokojakościowej analizy), poważne zmiany w dyplomacji (przeniesienie akcentu na działania analityczne) pozornie powinny prowadzić do wniosku, że klasyczny think tank przechodzi do historii jako jeden z ostatnich dinozaurów zimnej wojny.

Tymczasem okazuje się nadal potrzebny, choć wymaga nowego podejścia, a być może częściowo powrotu do źródeł. Zmiany technologiczne, wielkie środki publiczne z Unii Europejskiej na działania eksperckie tylko pozornie pomogły „sektorowi niezależnego myślenia”.

Brak odpowiednich prognoz dotyczących polityki Rosji wobec Ukrainy stał się jedną z największych wpadek analitycznych think tanków. Zaskoczenie wejściem Rosji na Krym można porównać tylko do takich pomyłek analitycznych w nowoczesnej historii Zachodu, jak nieprzewidzenie rozpadu ZSRS.

W polityce Zachodu w czasach potencjalnego brexitu, kryzysu uchodźczego, nie notowanych od dziesięcioleci sukcesów wyborczych ruchów populistycznych z prawa i z lewa zaczyna się coś na kształt burzy doskonałej z wszystkimi jej konsekwencjami. Teoretycznie to czas idealny dla think tanków. Czas pokaże, czy perfect storm będzie sprzyjał ich odrodzeniu w Europie.

Tekst pierwotnie ukazał się w numerze 224 kwartalnika „Res Publica Nowa” pt. Złodzieje i filantropi. Numer do kupienia w naszej księgarni.

Paweł Kowal (1975) – politolog i historyk, publicysta, adiunkt w Instytucie Studiów Politycznych PAN, pracuje w Kolegium Europejskim w Natolinie. W latach 2005–2009 poseł na Sejm RP, w latach 2006–2007 sekretarz stanu w Ministerstwie Spraw Zagranicznych odpowiedzialny za politykę wschodnią, a w latach 2009–2014 poseł do Parlamentu Europejskiego i przewodniczący delegacji do komisji współpracy parlamentarnej UEUkraina. Prowadzi badania na tematy transformacji w Europie Środkowej i ZSRR oraz polityki wschodniej. Ostatnio opublikował monografię Koniec systemu władzy. Polityka ekipy gen. Wojciecha Jaruzelskiego w latach 1986–1989


1 Zob. James G. McGann, 2014 Global Go To Think Tank Index Report, s.64. [dostęp: 15 maja 2016]. Dostępny w internecie: http://www.pism.pl/files/?id_plik=19121; Neeta Krishna, A Think Tank History: a viev from India, On Think Tanks. Independent reaserch, ideas and advice, [dostęp: 25 maja 2016]. Dostępny w internecie: https://onthinktanks. org/articles/a-think-tank-history-a-view-from-india/

2 N. Krishna, A Think Tank History.

3 Skutki rosyjskiego embarga na polskie produkty. Analiza skutków w świetle danych w zakresie polskiego eksportu, Warszawa, marzec 2015, [online]. dostęp: 5 maja 2016. Dostępny w internecie: http://tajnikipolityki.pl/wp-content/ uploads/2015/03/RAPORT-Skutki-Rosyjskie-embargo.pdf.

4 Zob. Ivo Daalder, Michele Flournoy, John Herbst, Jan Lodal, Steven Pifer, James Stavridis, Strobe Talbott, Charles Wald, Preserving Ukraine’s Independence, Resisting Russian Aggression: What the United States and NATO Must Do, Altantic Council, luty 2015, [dostęp: 5 maja 2015]. Dostępny w internecie: http://www.atlanticcouncil.org/images/files/ UkraineReport_February2015.pdf.

5 Zob. Paweł Kowal, The Poverty of Analysts, „New Eastern Europe”, No 1/2015, s. 12-13.

Skomentuj lub udostępnij
Loading Facebook Comments ...

Skomentuj

Res Publica Nowa