CHUDOBA: Obrona sacrum i metafizyka

Wybór wartości jest zawsze wyborem praktycznym, nie zaś wynikiem beznamiętnej refleksji filozoficznej angażującej tylko rozum


Rok 1968 przynosi katastrofę warszawskiej szkoły historii idei, która została instytucjonalnie rozbita, a rozwój filozofii Kołakowskiego – brutalnie przerwany. Jest to rok zasadniczej nieciągłości w intelektualnej biografii filozofa. Kołakowski dochodzi w radykalnym racjonalizmie do akme swojej antropologicznej filozofii, może nawet całej swojej filozofii. Po ruchu wstępującym na szczyt musi jednak nastąpić ruch zstępujący: powrót w obszary już przebyte, aby poddać je krytyce. W przypadku Kołakowskiego taki namysł miał miejsce w latach 1969–1970, kiedy przebywał w Kanadzie i USA. Aby znaleźć nowe miejsce w filozofii, musiał najpierw znaleźć miejsce nowej pracy. Mając propozycje z wielu znaczących uniwersytetów – w Chicago, Nowym Jorku, Berkeley i we Frankfurcie nad Menem – wybrał All Souls College w Oksfordzie.

Gdy Kołakowski zjawił się w Oksfordzie, wyznaczył sobie program przewartościowania swojej filozofii w odniesieniu do polityki i religii celem krytyki marksizmu oraz rehabilitacji religii. Ujmując okres w życiu Kołakowskiego po wyjeździe z Polski w kategorię metafory zadłużenia z Etyki bez kodeksui, można go nazwać okresem spłacania zadłużenia wobec świata, jakie zaciągnął, angażując się w komunizm. Spłacał je bardzo długo, pisząc Główne nurty marksizmuii, angażując się w wolnościowe przemiany w Polsce (Komitet Samoobrony Społecznej „KOR”, pomoc Solidarności) i innych krajach, prowadząc ideową walkę z różnymi formami totalitaryzmu. W swoim życiu filozof zetknął się z dwiema jego postaciami: faszyzmem i komunizmem. Obu boleśnie doświadczył, choć każdej w inny sposób. Dzięki temu dokonał głębokiej filozoficznej krytyki totalitaryzmów. W takich pracach jak Ludobójstwo i ideologiaiii czy Totalitaryzm i zalety kłamstwaiv dał jedną z najlepszych analiz tego fenomenu zła. Po upadku komunizmu zwracał uwagę na to, że totalitaryzm to nie przeszłość, że w każdej chwili może w innym miejscu pokazać nowe oblicze. Jedną z zapór przed tym zwyrodnieniem jest zdaniem Kołakowskiego sacrum i religia.

Niezwykle ważną dla ideowej ewolucji Kołakowskiego jest praca Jeśli Boga nie ma… z 1982 r. Ta głośna książka nie jest ani dowodem na istnienie Boga, ani wyznaniem wiary filozofa, ale próbą obrony wartości chrześcijańskich, które uważa za istotne dla trwania cywilizacji Zachodu. Jej centralną ideą jest Pascalowski prymat racjonalności pragmatycznej nad logiczną. Ów prymat znajduje wyraz w końcowym zdaniu: „Co jest dla nas rzeczywiste, a co nierzeczywiste, jest sprawą raczej praktycznego niż filozoficznego zaangażowania; rzeczywiste jest to, czego ludzie rzeczywiście pragną”v.

Numer kwartalnika do nabycia w księgarni

Wybór wartości jest zawsze wyborem praktycznym, nie zaś wynikiem beznamiętnej refleksji filozoficznej angażującej tylko rozum. Postawa religijna ma tak samo wystarczające racje jak bycie radykalnym racjonalistą, opcja empiryczna jest równie dobra jak opcja transcendentalna, wierzący i niewierzący są tu w ideowym klinczu. Kołakowski miał świadomość tego, że religia nie wyczerpuje całości kultury i nie może stanowić antidotum na wszystko, opcja przeciwna – antyreligijna – równie arbitralna, znajduje się w tej samej sytuacji poznawczejvi. Takie stanowisko o niczym jeszcze nie przesądzało, a jedynie otwierało drogę do metafizyki.

Dla Kołakowskiego wiara jest tożsama z sensem; braku wiary nie daje się łatwo zastąpić. Filozof widzi wielki deficyt sensu nie wytworzonego przez człowieka, lecz zastanego i odkrywanego w świecie. Ten rodzaj sensu jest właściwy dla silnego realizmu. Ostatnie lata jego życia to wyraźne zbliżenie się do religii, ale w metafizycznym zapośredniczeniu: szukaniu ogólnego sensu świata. W krótkiej metafizyce wspartej na czterech węgłach: „Rozum – Bóg – Miłość – Śmierć”vii filozof stawia rozum przed Bogiem, ale jest to pierwszeństwo w porządku poznania, a nie w porządku aksjologicznym. To bardzo ogólna formuła jego metafizyki, która może pomieścić spektrum różnych (nie tylko konfesyjność, ale i bezwyznaniowość) realizacji indywidualnego odniesienia człowieka do Boga w chrześcijaństwie, które było mu najbliższe.

Fragment eseju Wiesława Chudoby pt. Leszek Kołakowski. Życie z historią w tle, który ukazał się w numerze 230 kwartalnika „Res Publica Nowa”. Numer do nabycia w naszej księgarni.

Wiesław Chudoba (ur. 1956) – filozof i etyk, znawca filozofii i twórczości Leszka Kołakowskiego, przewodniczący oddziału Polskiego Towarzystwa Filozoficznego w Radomiu. Redaktor pracy Bene Merenti Civitas Radomiensis. Leszkowi Kołakowskiemu w 80. rocznicę urodzin (Radom 2007); autor książki Leszek Kołakowski. Kronika życia i dzieła (Warszawa 2014)


i Leszek Kołakowski, Etyki bez kodeksu, [w:] idem, Kultura i Fetysze, Warszawa 1967, s. 150.

ii Idem, Główne nurty marksizmu, Tom 1-3, Instytut Literacki, Paryż 1976-1978.

iii Idem, Ludobójstwo i ideologia, [w:] „Aneks”, 1981, nr 24-25.

iv Idem, Totalitaryzm i zalety kłamstwa, [w:] „Aneks”, 1984, nr 36.

v Idem, Jeśli Boga nie ma…, Londyn 1987, s. 151.

vi Idem, Wiara dobra, niewiara dobra, [w:] Czy Pan Bóg jest szczęśliwy i inne pytania, Kraków 2009, s. 71-77.

vii Idem, Kompletna i krótka metafizyka, [w:] ibidem, s. 297.

Fot. Verhoeff, Bert / Anefo (CC BY-SA 3.0 nl)

Skomentuj lub udostępnij
Loading Facebook Comments ...

Skomentuj

Res Publica Nowa