<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Res Publica Nowa</title>
	<atom:link href="http://publica.pl/feed" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://publica.pl</link>
	<description>Kultura, Miasto, Polityka</description>
	<lastBuildDate>Wed, 16 May 2012 18:51:34 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.2.1</generator>
		<item>
		<title>Fundacje polityczne – awangarda w polityce?</title>
		<link>http://publica.pl/teksty/fundacje-polityczne-%e2%80%93-awangarda-w-polityce?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=fundacje-polityczne-%25e2%2580%2593-awangarda-w-polityce</link>
		<comments>http://publica.pl/teksty/fundacje-polityczne-%e2%80%93-awangarda-w-polityce#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 16 May 2012 15:33:31 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Res Publica Nowa</dc:creator>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[Polecane]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://publica.pl/?p=29853</guid>
		<description><![CDATA[Res Publica Nowa, jako patron medialny, zaprasza do&#160;udziału w&#160;konferencji &#8222;Fundacje polityczne – awangarda w&#160;polityce?&#8221; organizowanej przez Fundację im. Friedricha Eberta i&#160;Fundację Amicus Europae. Konferencja odbędzie się 23.05.2012 r. w&#160;Sejmie RP. Wydarzenie rozpoczyna się o&#160;godz. 15.00 Artur Celiński (Res Publica Nowa) poprowadzi panel „Czy fundacje polityczne w&#160;Polsce mogą wnieść nową jakość do&#160;debaty publicznej?” z&#160;udziałem dr Sławomira Wiatra ]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Res Publica Nowa, jako patron medialny, zaprasza do&nbsp;udziału w&nbsp;konferencji &#8222;Fundacje polityczne – awangarda w&nbsp;polityce?&#8221; organizowanej przez Fundację im. Friedricha Eberta i&nbsp;Fundację Amicus Europae.</p>
<p>Konferencja odbędzie się 23.05.2012 r. w&nbsp;Sejmie RP. Wydarzenie rozpoczyna się o&nbsp;godz. 15.00</p>
<p>Artur Celiński (Res Publica Nowa) poprowadzi panel „Czy fundacje polityczne w&nbsp;Polsce mogą wnieść nową jakość do&nbsp;debaty publicznej?” z&nbsp;udziałem dr Sławomira Wiatra (Fundacja im. Kazimierza Kellesa-Krauza), Tomasza Kality (Centrum im. Ignacego Daszyńskiego), Jarosława Makowskiego (Instytut Obywatelski) oraz Jana Filipa Staniłki (Instytut Sobieskiego).</p>
<p>Pełen program wydarzenia jest dostępny tutaj:</p>
<div><object style="width: 420px; height: 297px;" width="320" height="240" classid="clsid:d27cdb6e-ae6d-11cf-96b8-444553540000" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0"><param name="allowfullscreen" value="true" /><param name="menu" value="false" /><param name="wmode" value="transparent" /><param name="src" value="http://static.issuu.com/webembed/viewers/style1/v2/IssuuReader.swf" /><param name="flashvars" value="mode=mini&amp;backgroundColor=%23222222&amp;documentId=120514173048-2622cc7dde3e4928b4a8576296a1ade9" /><embed style="width: 420px; height: 297px;" width="320" height="240" type="application/x-shockwave-flash" src="http://static.issuu.com/webembed/viewers/style1/v2/IssuuReader.swf" allowfullscreen="true" menu="false" wmode="transparent" flashvars="mode=mini&amp;backgroundColor=%23222222&amp;documentId=120514173048-2622cc7dde3e4928b4a8576296a1ade9" /></object></p>
<div style="width: 420px; text-align: center;"><a href="http://issuu.com/fundacja.amicus.europae/docs/program____fundacje_polityczne___awangarda_w_polit?mode=window&amp;backgroundColor=%23222222" target="_blank">Open publication</a> &#8211; Free <a href="http://issuu.com" target="_blank">publishing</a> &#8211; <a href="http://issuu.com/search?q=conference" target="_blank">More conference</a></div>
</div>
<p>Formularz zgłoszeniowy oraz więcej informacji znajdą Państwo na&nbsp;<a href="http://fae.pl/rejestracja-na-seminaria/konferencjafundacjepolityczne" target="_blank">stronie Fundacji Amicus Europae</a>.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://publica.pl/teksty/fundacje-polityczne-%e2%80%93-awangarda-w-polityce/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Pamięć jest do niczego</title>
		<link>http://publica.pl/teksty/pamiec-jest-do-niczego?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=pamiec-jest-do-niczego</link>
		<comments>http://publica.pl/teksty/pamiec-jest-do-niczego#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 16 May 2012 05:02:57 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Natalia Mętrak</dc:creator>
				<category><![CDATA[Kultura]]></category>
		<category><![CDATA[Promowane]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://publica.pl/?p=29713</guid>
		<description><![CDATA[Nic tak nie podnosi skonfundowanego czytelnika na&#160;duchu jak setki innych skonfundowanych czytelników. Powieść Juliana Barnesa Poczucie kresu, która ukazuje się właśnie w&#160;polskim tłumaczeniu Jana Kabata, nie daje o&#160;sobie zapomnieć. Czytelnicy na&#160;forach internetowych przerzucają się interpretacjami, szukając rozwiązania fabularnych zagadek. Wyszukiwarka podpowiada zapytanie „The Sense of an Ending explained”. Rzadko zdarza się powieść, tak powszechnie uważana ]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Nic tak nie podnosi skonfundowanego czytelnika na&nbsp;duchu jak setki innych skonfundowanych czytelników. Powieść Juliana Barnesa <em>Poczucie kresu</em>, która ukazuje się właśnie w&nbsp;polskim tłumaczeniu Jana Kabata, nie daje o&nbsp;sobie zapomnieć. Czytelnicy na&nbsp;forach internetowych przerzucają się interpretacjami, szukając rozwiązania fabularnych zagadek. <span id="more-29713"></span>Wyszukiwarka podpowiada zapytanie „<em>The Sense of an Ending</em> explained”. Rzadko zdarza się powieść, tak powszechnie uważana za&nbsp;znakomitą, która zmusiłaby jednocześnie tylu ludzi do&nbsp;przyznania za&nbsp;głównym jej bohaterem: &#8222;nie kapuję&#8221;.<!--more--></p>
<div id="attachment_29728" class="wp-caption aligncenter" style="width: 484px"><img class="size-large wp-image-29728" src="http://publica.pl/wp-content/uploads/2012/05/505652225_db92a2c2a0-474x474.jpg" alt="" width="474" height="474" /><p class="wp-caption-text">(CC BY-NC-ND 2.0) by jef safi/ Flickr</p></div>
<h2>Do&nbsp;siedmiu razy sztuka</h2>
<p>Stella Rimington – kontrowersyjna przewodnicząca jury Nagrody Bookera, które przyznało powieści Barnesa najwyższe wyróżnienie za&nbsp;rok 2011 – powiedziała, że&nbsp;jest to&nbsp;książka, którą należy przeczytać przynajmniej dwa razy. Krótka (zaledwie 150 stron) powieść zyskała sobie reputację utworu, który dopiero za&nbsp;drugim, trzecim, siódmym czytaniem, pozwala czytelnikowi dostrzec rozrzucone aluzje, znaki, zdania, które, choć pozornie bez znaczenia, okazują się kluczowe i&nbsp;pozwalają – jak w&nbsp;dobrym kryminale – znaleźć rozwiązanie zagadki.</p>
<p>Na&nbsp;tak zwanej „płaszczyźnie fabularnej” nie dzieje się wiele, choć dzieje się bardzo dużo. Tony Webster chodzi do&nbsp;szkoły pod&nbsp;koniec lat pięćdziesiątych, tuż przed „swinging sixties”, rewolucja nadchodzi, choć jeszcze jej nie ma. On i&nbsp;jego przyjaciele są inteligentni, są interesujący, są nieznośnie pretensjonalni. Rozmyślają o&nbsp;istocie historii i&nbsp;sensie samobójstwa, czytają trudne książki, ich ulubione stwierdzenie brzmi: „to jest filozoficznie oczywiste”. Marzą – jak to&nbsp;często bywa – by ich życie wykroczyło poza ucieleśnianą przez ich rodziców przeciętność, by stało się materią fascynującą, godną literatury (że&nbsp;takie marzenie jest klątwą, wiadomo od&nbsp;dawna).</p>
<p>Adrian Finn jest w&nbsp;szkole nowy, jest najmądrzejszy z&nbsp;nich i&nbsp;chyba najrzadziej robi sobie jaja. Kiedy pójdą na&nbsp;studia, Tony spotka fascynującą – choć oschłą, zarozumiałą, zadzierającą nosa albo zakompleksioną, bezbronną, niepewną siebie – dziewczynę. Veronica Ford zabierze go na&nbsp;weekend do&nbsp;domu swoich rodziców w&nbsp;Chislehurst, ten weekend będzie kluczowy, chociaż Tony zapamięta przede wszystkim, że&nbsp;z nerwów miał zatwardzenie. Ojciec i&nbsp;brat wydadzą mu się zarozumiali i&nbsp;odpychający, matkę polubi. Pamięta, że&nbsp;powiedziała mu w&nbsp;pewnym momencie, żeby nie pozwalał Veronice na&nbsp;zbyt wiele (a&nbsp;może tego nie powiedziała?), że&nbsp;na pożegnanie wykonała dziwny ruch dłonią (a&nbsp;może pomachała mu całkiem zwyczajnie?).</p>
<p>Kiedy Veronica zostawi go dla Adriana, Tony wyśle chłopakowi kartkę ze zdjęciem Clifton Suspension Bridge – brytyjskiego „mostu samobójców” (o&nbsp;tym zapomni, o&nbsp;takich rzeczach trzeba zapominać), napisze do&nbsp;byłego przyjaciela i&nbsp;byłej dziewczyny ociekający wściekłością list, przeklnie ich, wyjedzie do&nbsp;Stanów, pozna nową dziewczynę, Annie (wspomnienie o&nbsp;niej będzie mniej skomplikowane, nie zostanie zniekształcone, lecz sprowadzone do&nbsp;prostej konstatacji o&nbsp;jej istnieniu w&nbsp;jego życiu). W&nbsp;tym czasie Adrian podetnie sobie żyły w&nbsp;wannie. Samobójstwo uzasadni w&nbsp;sposób precyzyjny, błyskotliwy, filozoficznie oczywisty. Tony o&nbsp;tym nie zapomni, ale&nbsp;nie będzie o&nbsp;tym pamiętał.</p>
<p>Tony Webster jest na&nbsp;emeryturze, która wieńczy jego zwyczajne, spokojne życie – nigdy nie szukał kłopotów, starał się – jak twierdzi – nikogo nie krzywdzić. Miał żonę, z&nbsp;którą rozstał się w&nbsp;przyjaźni, ma córkę, z&nbsp;którą rozmawia odpowiednio rzadko, miał stabilną pracę, a&nbsp;teraz zajmuje swój czas prowadzeniem biblioteki. Jest facetem, który nie chce, żeby życie zawracało mu głowę. Zawróci.</p>
<p>Pewnego dnia Tony dostaje list od&nbsp;prawnika, który informuje go o&nbsp;zaskakującym spadku. Matka Veroniki, kobieta, którą poznał podczas tamtego weekendu i&nbsp;którą widział tylko ten jeden raz (tak przynajmniej twierdzi, nic nie jest na&nbsp;pewno) zapisała mu w&nbsp;spadku pięćset funtów i&nbsp;pewien „dokument”, który okazuje się dziennikiem Adriana. Co&nbsp;to za&nbsp;pieniądze? (Veronica nazwie je „krwawymi pieniędzmi”). Skąd kobieta ma dziennik? Dlaczego zapisała go właśnie Tony&#8217;emu? Odpowiedź może znajdować się w&nbsp;samym dzienniku, ale&nbsp;Veronica nie ma najmniejszego zamiaru mu go przekazać. Tony spróbuje go zdobyć, ale&nbsp;tymczasem może polegać jedynie na&nbsp;swojej pamięci, na&nbsp;znakach, śladach, mgnieniach. A&nbsp;pamięć jest nie tylko zawodna – jest też podatna na&nbsp;manipulacje: własne i&nbsp;cudze, świadome i&nbsp;nieświadome. Nie można polegać na&nbsp;pamięci.</p>
<p>Tony nie kapuje. Myśli sobie, że&nbsp;na jego nagrobku powinno się znaleźć zdanie: „Tony Webster – nigdy nie skapował”.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://publica.pl/teksty/pamiec-jest-do-niczego/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Wydyskutować instytucję</title>
		<link>http://publica.pl/teksty/wydyskutowac-instytucje-zapiski-z-obserwacji-uczestniczacej?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=wydyskutowac-instytucje-zapiski-z-obserwacji-uczestniczacej</link>
		<comments>http://publica.pl/teksty/wydyskutowac-instytucje-zapiski-z-obserwacji-uczestniczacej#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 16 May 2012 04:00:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Marta Madejska</dc:creator>
				<category><![CDATA[Kultura]]></category>
		<category><![CDATA[Promowane]]></category>
		<category><![CDATA[miasto]]></category>
		<category><![CDATA[partycypacja]]></category>
		<category><![CDATA[polityka kulturalna]]></category>
		<category><![CDATA[łódź]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://publica.pl/?p=29746</guid>
		<description><![CDATA[Filharmonia w&#160;powszechnym odczuciu stanowi synonim instytucji elitarnej i&#160;snobistycznej, ale&#160;w rzeczywistości nie musi taką być. Może być instytucją otwartą, której wizja, program i&#160;model działania wypracowywane są w&#160;procesie deliberacji, z&#160;udziałem publiczności i&#160;pracowników. O&#160;przemianach w&#160;Filharmonii Łódzkiej i&#160;doświadczeniu udziału w&#160;warsztatach deliberacyjnych pisze Marta Madejska. Jeden z&#160;dni Regionalnego Kongresu Kultury w&#160;Łodzi z&#160;października ubiegłego roku, który współorganizowałam, odbywał się w&#160;budynku Filharmonii ]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Filharmonia w&nbsp;powszechnym odczuciu stanowi synonim instytucji elitarnej i&nbsp;snobistycznej, ale&nbsp;w rzeczywistości nie musi taką być. Może być instytucją otwartą, której wizja, program i&nbsp;model działania wypracowywane są w&nbsp;procesie deliberacji, z&nbsp;udziałem publiczności i&nbsp;pracowników. O&nbsp;przemianach w&nbsp;Filharmonii Łódzkiej i&nbsp;doświadczeniu udziału w&nbsp;warsztatach deliberacyjnych pisze Marta Madejska.<span id="more-29746"></span></p>
<p>Jeden z&nbsp;dni <a href="http://www.kongres-kultury.pl/">Regionalnego Kongresu Kultury w&nbsp;Łodzi</a> z&nbsp;października ubiegłego roku, który współorganizowałam, odbywał się w&nbsp;budynku Filharmonii Łódzkiej im. Artura Rubinsteina. Stałam na&nbsp;zewnątrz, przy głównych drzwiach, z&nbsp;dwoma profesorami kulturoznawstwa na&nbsp;kulturalnym papierosie (w&nbsp;którym biorą udział zazwyczaj nawet niepalący). Obserwowaliśmy wchodzących i&nbsp;wychodzących ludzi. Drzwi do&nbsp;filharmonii mają specyficzną konstrukcję – od&nbsp;strony wejścia jest tylko mała, niewygodna i&nbsp;trudno zauważalna klamka. Większość osób siłuje się z&nbsp;nią i&nbsp;szarpie przez chwilę, zanim otworzy drzwi. Z&nbsp;kolei z&nbsp;drugiej strony jest bardzo prosty mechanizm otwierania &#8211; na&nbsp;potrzeby szybkiej ewakuacji.</p>
<p><em>- </em>I&nbsp;to jest własnie metafora &#8222;kultury wysokiej&#8221;! &#8211; stwierdziła nagle jedna z&nbsp;mądrych głów. Wyjść można z&nbsp;dużo większą łatwością niż wejść lub wrócić.</p>
<div id="attachment_29749" class="wp-caption aligncenter" style="width: 484px"><a href="http://publica.pl/teksty/wydyskutowac-instytucje-zapiski-z-obserwacji-uczestniczacej/524916438_7986aae70e" rel="attachment wp-att-29749"><img class="size-large wp-image-29749" src="http://publica.pl/wp-content/uploads/2012/05/524916438_7986aae70e-474x316.jpg" alt="" width="474" height="316" /></a><p class="wp-caption-text">Filharmonia Łódzka: sala koncertowa, ekrany nad&nbsp;estradą, (CC BY-NC 2.0) by dwakretki / Flickr</p></div>
<h2></h2>
<p>Nigdy nie miałam wątpliwości, że&nbsp;łódzki Kongres Kultury był potrzebny. Jednak wszelka rewolucja dokonuje się tutaj w&nbsp;sposób pełzający, mało spektakularny, zalicza wciąż wpadki. Ostatnio częściej zdarzało mi się rozmawiać prywatnie niż służbowo, np. o&nbsp;tym, czy możliwe by było zrobienie w&nbsp;muzeum wystawy skonstruowanej całkowicie przez odbiorców?</p>
<p>Jakby w&nbsp;odpowiedzi na&nbsp;te rozważania pojawiła się informacja, że&nbsp;Filharmonia Łódzka ogłasza <a href="http://filharmonia.lodz.pl/PL/Aktualnosci/ObjectId/689/Default.aspx">warsztaty – deliberację dotyczącą wypracowywania nowej wizji instytucji</a>. Robi to&nbsp;filharmonia – polski synonim instytucji elitarnej, snobistycznej, dostępnej wybranym (nudziarzom). Udało mi się zapisać tylko dzięki temu, że&nbsp;ktoś wcześniej zrezygnował. Chętnych do&nbsp;poświęcenia połowy niedzieli na&nbsp;dyskusję o&nbsp;wizji FŁ było bardzo dużo.</p>
<p>Deliberację poprowadzili doświadczeni pracownicy Katedry Metod i&nbsp;Technik Badań Społecznych Instytutu Socjologii UŁ z&nbsp;pomocą wolontariuszy. Skład grup określano poprzez losowane. W&nbsp;mojej przy stoliku zasiedli muzycy, chórzystka, dyrektorka Departamentu Kultury Urzędu Marszałkowskiego oraz melomani, do&nbsp;których się zaliczałam, choć znacznie zaniżałam wiek i&nbsp;reprezentowałam przy tym rzadką tam kategorię melomanów doraźnych, którzy uczestniczą w&nbsp;tej formie kultury tylko, kiedy w&nbsp;rzeczywistości magicznie zbiegną się określone elementy (czas, zasoby finansowe, aktualny repertuar, tanie bilety, ewentualnie chętna grupa przyjaciół). Pozostali odbiorcy byli &#8222;karnetowiczami&#8221; pamiętającymi czterech poprzednich dyrektorów Filharmonii Łódzkiej. Zostaliśmy poproszeni o&nbsp;diagnozę, jak jest i&nbsp;prognozę /rekomendację, jak powinno być. Pochylając się nad&nbsp;kategoriami &#8222;społeczna&#8221;, &#8222;artystyczna&#8221;, &#8222;elitarna&#8221;, &#8222;powszechna&#8221; musieliśmy oczywiście rozprawić się z&nbsp;własnym kulturowym i&nbsp;zawodowym zapleczem i&nbsp;masą stereotypów.</p>
<p>Okazuje się, że&nbsp;nie mamy większego problemu z&nbsp;przedefiniowywaniem pojęć, nie widzimy sprzeczności między utrzymywaniem dobrego poziomu artystycznego a&nbsp;działaniami włączającymi nowe grupy odbiorców. Współpracować, mieszać repertuar, otwierać próby, grać w&nbsp;parkach – proszę bardzo. Chcemy instytucji prezentującej określoną jakość, mającej kontakty międzynarodowe, ale&nbsp;skierowanej przede wszystkim do&nbsp;swojego lokalnego podatnika &#8211; a&nbsp;więc regionalnej (regionalna nie musi znaczyć zaściankowa, wydaje się, że&nbsp;jesteśmy już na&nbsp;tyle dojrzali, żeby nie mieć kompleksów i&nbsp;&#8222;zadęcia&#8221;); edukującej, skupionej na&nbsp;wyłanianiu talentów i&nbsp;ułatwianiu im wejścia i&nbsp;zaistnienia w&nbsp;hermetycznym świecie muzycznym; z&nbsp;naciskiem na&nbsp;autorefleksję i&nbsp;planowanie w&nbsp;rozwoju. Jeżeli miałabym jednym słowem określić, jaka wyłoniła nam się instytucja z&nbsp;tej stolikowej rozmowy, powiedziałabym – ludzka.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://publica.pl/teksty/wydyskutowac-instytucje-zapiski-z-obserwacji-uczestniczacej/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Sport w świetle antropologii kultury</title>
		<link>http://publica.pl/teksty/sport-w-swietle-antropologii-kultury?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=sport-w-swietle-antropologii-kultury</link>
		<comments>http://publica.pl/teksty/sport-w-swietle-antropologii-kultury#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 15 May 2012 13:24:20 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Res Publica Nowa</dc:creator>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[Polecane]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://publica.pl/?p=29782</guid>
		<description><![CDATA[Studenckie Koło Kulturoznawcze przy Instytucie Kultury Polskiej Uniwersytetu Warszawskiego zaprasza na ogólnopolską konferencję naukową SZYBCIEJ, WYŻEJ, SILNIEJ Sport w&#160;świetle antropologii kultury Warszawa, 17-18 maja 2012 roku Rok 2012 w&#160;sporcie będzie stał pod&#160;znakiem dwóch wielkich imprez: organizowanych przez Polskę i&#160;Ukrainę piłkarskich mistrzostw europy oraz Letnich Igrzysk Olimpijskich w Londynie. W&#160;cieniu tych wydarzeń pozostaje ważna rocznica dla polskiego sportu oraz ]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: center;"><a href="http://publica.pl/wp-content/uploads/2012/05/PLAKAT.jpg"><img class="alignleft size-medium wp-image-29783" title="PLAKAT" src="http://publica.pl/wp-content/uploads/2012/05/PLAKAT-164x232.jpg" alt="" width="164" height="232" /></a>Studenckie Koło Kulturoznawcze przy Instytucie Kultury Polskiej Uniwersytetu Warszawskiego</p>
<p style="text-align: center;">zaprasza na ogólnopolską konferencję naukową</p>
<p style="text-align: center;"><strong>SZYBCIEJ, WYŻEJ, SILNIEJ</strong><br />
<strong>Sport w&nbsp;świetle antropologii kultury</strong></p>
<p style="text-align: center;">Warszawa, 17-18 maja 2012 roku</p>
<p style="text-align: left;">Rok 2012 w&nbsp;sporcie będzie stał pod&nbsp;znakiem dwóch wielkich imprez: organizowanych przez Polskę i&nbsp;Ukrainę piłkarskich mistrzostw europy oraz Letnich Igrzysk Olimpijskich w Londynie. W&nbsp;cieniu tych wydarzeń pozostaje ważna rocznica dla polskiego sportu oraz kultury - w 2012 roku mija sto lat od&nbsp;pierwszej relacji olimpijskiej przygotowanej przez polskiego dziennikarza bezpośrednio z&nbsp;miejsca rozgrywania igrzysk. Te wydarzenia skłoniły nas do refleksji nad&nbsp;sportem w&nbsp;perspektywie nauk humanistycznych, w&nbsp;szczególności antropologii kultury. Pragniemy skupić uwagę na&nbsp;następujących zagadnieniach:</p>
<ul>
<li> sport i&nbsp;media: w&nbsp;jaki sposób różne media (prasa, radio, telewizja etc.) kształtowały sposoby społecznego postrzegania wydarzeń sportowych?</li>
<li>sport i&nbsp;kapitalizm: jak miejsce i&nbsp;rola sportu w&nbsp;kulturze była i&nbsp;jest kształtowana przez mechanizmy gospodarki kapitalistycznej?</li>
<li>sport i&nbsp;technika: co&nbsp;w sporcie zmieniają nauki przyrodnicze i&nbsp;nowe technologie?</li>
<li>idea olimpijska: od&nbsp;rekreacji do&nbsp;sportu amatorskiego/wyczynowego;; dyscypliny olimpijskie a&nbsp;konkurencje nieolimpijskie; nowe dyscypliny sportowe i&nbsp;upodobnianie się kolejnych dziedzin życia do&nbsp;dyscyplin sportowych;</li>
<li>co&nbsp;to znaczy być kibicem? sport jako budulec tożsamości późnej nowożytności;</li>
<li>sport a&nbsp;codzienność: w&nbsp;jaki sposób sport i&nbsp;dominujące modele praktyk społecznych wzajemnie na&nbsp;siebie oddziałują?</li>
<li>prozdrowotne aspekty praktyk sportowych &#8211; sport, wellness, wellbeing &#8211; zdrowie czy styl życia?</li>
</ul>
<p style="text-align: left;">Nie ograniczamy możliwych ujęć metodologicznych, zależy nam spotkaniu badaczy będących przedstawicielami wielorakich perspektyw, m.in. antropologii kultury, socjologii, historii kultury fizycznej, etnologii, medioznawstwa, filozofii, historii.</p>
<p style="text-align: center;">Program wydarzenia:</p>
<p style="text-align: left;"><a href="http://publica.pl/wp-content/uploads/2012/05/Program-1.jpg"><img class="aligncenter size-large wp-image-29784" title="Program 1" src="http://publica.pl/wp-content/uploads/2012/05/Program-1-474x335.jpg" alt="" width="474" height="335" /></a></p>
<p style="text-align: left;"><a href="http://publica.pl/wp-content/uploads/2012/05/Program-2.jpg"><img class="aligncenter size-large wp-image-29785" title="Program 2" src="http://publica.pl/wp-content/uploads/2012/05/Program-2-474x335.jpg" alt="" width="474" height="335" /></a></p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p style="text-align: right;">/źródło: informacja organizatora/</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://publica.pl/teksty/sport-w-swietle-antropologii-kultury/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Wielka polityka we Wrocławiu</title>
		<link>http://publica.pl/teksty/wielka-polityka-we-wroclawiu?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=wielka-polityka-we-wroclawiu</link>
		<comments>http://publica.pl/teksty/wielka-polityka-we-wroclawiu#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 15 May 2012 10:05:26 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Res Publica Nowa</dc:creator>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[Polecane]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://publica.pl/?p=29759</guid>
		<description><![CDATA[W&#160;dniach 31 maja – 2 czerwca br. stolicę Dolnego Śląska odwiedzi czterech prezydentów, trzech premierów, komisarz UE oraz ministrowie odpowiedzialni za&#160;kształtowanie polityki zagranicznej. Wśród wielu znamienitych osobistości swoje przybycie potwierdzili m.in. Michaił Gorbaczow,  minister Radosław Sikorski, Ellen Tauscher z&#160;Departamentu Stanu USA, Stefan Fϋle, Komisarz ds. Rozszerzenia i Polityki Sąsiedztwa oraz Lech Wałęsa. Podczas tegorocznej edycji w&#160;debacie ]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong><a href="http://publica.pl/wp-content/uploads/2012/05/Logo_WGF_2012.jpg"><img class="alignleft size-medium wp-image-29769" title="Logo_WGF_2012" src="http://publica.pl/wp-content/uploads/2012/05/Logo_WGF_2012-232x134.jpg" alt="" width="232" height="134" /></a>W&nbsp;dniach 31 maja – 2 czerwca br. stolicę Dolnego Śląska odwiedzi czterech prezydentów, trzech premierów, komisarz UE oraz ministrowie odpowiedzialni za&nbsp;kształtowanie polityki zagranicznej. Wśród wielu znamienitych osobistości swoje przybycie potwierdzili m.in. Michaił Gorbaczow,  minister Radosław Sikorski, Ellen Tauscher z&nbsp;Departamentu Stanu USA, Stefan Fϋle, Komisarz ds. Rozszerzenia i Polityki Sąsiedztwa oraz Lech Wałęsa. </strong></p>
<p>Podczas tegorocznej edycji w&nbsp;debacie wezmą także udział: Aleksander Kwaśniewski, Horst Kӧhler, były prezydent Republiki Federalnej Niemiec, Walerij Choroszkowski, pierwszy wicepremier Ukrainy, Gary Conille, premier Republiki Haiti, byli premierzy RP Jerzy Buzek i&nbsp;Jan Krzysztof Bielecki oraz sławny ukraiński pięściarz Witalij Kliczko.</p>
<p>Tak jak w&nbsp;latach ubiegłych, w&nbsp;czasie konferencji, zostaną przyznane nagrody Freedom Awards. Otrzymają je osoby, które przyczyniły się do&nbsp;rozszerzania wolności i&nbsp;swobód obywatelskich. W&nbsp;trakcie uroczystej gali, wydanej wspólnie przez ambasadora USA w&nbsp;Polsce – Lee A. Feinstein’a oraz polskiego ambasadora w&nbsp;Stanach Zjednoczonych – Roberta Kupieckiego – nagrody otrzymają:</p>
<ul>
<li><strong>Michaił Gorbaczow</strong> – ostatni przywódca Związku Radzieckiego, twórca pierestrojki i&nbsp;inicjator przemian<br />
w całym bloku wschodnim, laureat pokojowej Nagrody Nobla</li>
<li><strong>Władysław Bartoszewski</strong> – więzień Auschwitz, żołnierz Armii Krajowej, były Minister Spraw Zagranicznych RP, obecnie Przewodniczący Rady Ochrony Pamięci Walk i&nbsp;Męczeństwa</li>
<li><strong>National Endowment for Democracy </strong>– organizacja wspierająca inicjatywy demokratyczne na&nbsp;całym świecie.</li>
<li><strong>Emma Bonino </strong>– włoska parlamentarzystka, była unijna Komisarz ds. zdrowia i&nbsp;ochrony konsumentów, członek zarządu Arab Democracy Foundation</li>
</ul>
<p><em></em><em></em><em>Nagrody Freedom Awards przyznajemy we</em> Wrocławiu już po&nbsp;raz trzeci, za&nbsp;każdym razem wyrażając uznanie dla osób lub instytucji, które w&nbsp;istotny sposób przyczyniają się do&nbsp;rozwoju demokracji, promocji swobód obywatelskich i&nbsp;praw człowieka na&nbsp;całym świecie. W&nbsp;tym roku postanowiliśmy uhonorować Michaiła Gorbaczowa, bez którego upadek żelaznej kurtyny nie byłby możliwy, Władysława Bartoszewskiego, świadka współczesnej historii Polski i&nbsp;niestrudzonego orędownika idei wolności, organizację National Endowment for Democracy oraz Emmę Bonino – ideową włoską działaczkę polityczną – powiedział Frederick Kempe, Prezes i&nbsp;Dyrektor Generalny Atlantic Council of the United States</p>
<p>Wrocław Global Forum odbędzie się, podobnie jak w&nbsp;latach ubiegłych, we&nbsp;Wrocławskim Centrum Kongresowym, najnowocześniejszym tego typu obiekcie w&nbsp;Polsce. Wydarzenie organizują: Miasto Wrocław, Atlantic Council of the United States oraz Sekretariat Wrocław Global Forum. Pełny program konferencji i&nbsp;dodatkowe informacje znajdują się na&nbsp;stronie Wrocław Global Forum 2012: <a href="www.wgf2012.eu" target="_blank">www.wgf2012.eu</a></p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p style="text-align: right;">/źródło: informacja prasowa/</p>
<p style="text-align: right;">&#8222;Res Publica Nowa&#8221; jest patronem tematycznym wydarzenia.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://publica.pl/teksty/wielka-polityka-we-wroclawiu/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Gowin &#8211; barbarzyńca</title>
		<link>http://publica.pl/teksty/gowin-barbarzynca?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=gowin-barbarzynca</link>
		<comments>http://publica.pl/teksty/gowin-barbarzynca#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 14 May 2012 05:10:08 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Andrzej W. Nowak</dc:creator>
				<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Promowane]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://publica.pl/?p=29507</guid>
		<description><![CDATA[Sprzeciw ministra Gowina wobec konwencji Rady Europy w&#160;sprawie zwalczania przemocy wobec kobiet obnażył barbarzyńskie zaplecze jego myślenia. Tego rodzaju afirmacja naturalizmu prowadzi jednak do&#160;niebezpiecznych konsekwencji. Nie tylko wyklucza chorych i&#160;słabych, ale&#160;także otwiera przestrzeń dla akceptacji homoseksualizmu i&#160;aborcji, w&#160;której konserwatywni katolicy mogą się poczuć nieswojo. Antyczny, męskocentryczny poganizm Minister Gowin jest barbarzyńcą. Ten absolwent filozofii, doktoryzujący ]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Sprzeciw ministra Gowina wobec konwencji Rady Europy w&nbsp;sprawie zwalczania przemocy wobec kobiet obnażył barbarzyńskie zaplecze jego myślenia. Tego rodzaju afirmacja naturalizmu prowadzi jednak do&nbsp;niebezpiecznych konsekwencji. Nie tylko wyklucza chorych i&nbsp;słabych, ale&nbsp;także otwiera przestrzeń dla akceptacji homoseksualizmu i&nbsp;aborcji, w&nbsp;której konserwatywni katolicy mogą się poczuć nieswojo.<span id="more-29507"></span></p>
<h2>Antyczny, męskocentryczny poganizm</h2>
<p>Minister Gowin jest barbarzyńcą. Ten absolwent filozofii, doktoryzujący się ze współczesnej historii kościoła katolickiego w&nbsp;Polsce jest wyznawcą osobliwej mieszanki poglądów, które najprościej można określić jako post-nietzschański poganizm. Minister Gowin wydaje się być chrześcijaninem, odwołania do&nbsp;katolicyzmu są widoczne choćby na<a href="http://www.jgowin.pl/o-mnie/"> jego stronie internetowej</a>. Nie dajmy się jednak zwieść. To&nbsp;tylko pozór, mądrość etapu. Jarosław Gowin to&nbsp;poganin sprytny i&nbsp;przebiegły, wie, że&nbsp;chwilowo nie może afiszować się ze swymi poglądami. On czeka. Jest realistą politycznym. Jako taki wie, że&nbsp;w wielu wypadkach cel uświęca środki. Jednakże ostatnimi czasy albo czujność ministra Gowina osłabła, albo uznał, że&nbsp;czas dojrzał i&nbsp;może się odsłonić.</p>
<div id="attachment_29682" class="wp-caption aligncenter" style="width: 484px"><a href="http://publica.pl/teksty/gowin-barbarzynca/greeks" rel="attachment wp-att-29682"><img class="size-large wp-image-29682" title="greeks" src="http://publica.pl/wp-content/uploads/2012/05/greeks-474x355.jpg" alt="" width="474" height="355" /></a><p class="wp-caption-text">CC-BY-NC-ND 2.0 by Jens Vermeersch</p></div>
<p>Stało się tak, gdy jako minister sprawiedliwości sprzeciwił się ratyfikacji konwencji o&nbsp;przeciwdziałaniu przemocy wobec kobiet. To&nbsp;tak zwany „suchy”, „nagi” fakt, domagający się interpretacji. Uzasadniając swój sprzeciw, Jarosław Gowin argumentuje, że&nbsp;pojawiające się w&nbsp;konwencji złowrogie słowo „gender”,  jak również sformułowania o&nbsp;społecznie i&nbsp;kulturowo konstruowanych rolach płciowych przymuszą Polskę do&nbsp;„promowania homoseksualizmu”. Ponadto w&nbsp;jego argumentacji pojawia się twierdzenie, że&nbsp;kulturowe i&nbsp;społeczne, historycznie uwarunkowania ról płciowych stoją w&nbsp;jawnej sprzeczności z&nbsp;judeochrześcijańskim rdzeniem aksjologicznym konstytucji.</p>
<p>Obraz wydaje się klarowny, wychowanek ks.&nbsp;Tischnera, członek Rady Episkopatu do&nbsp;spraw dialogu z&nbsp;niewierzącymi, wieloletni redaktor naczelny pisma „Znak” po&nbsp;prostu wyraża jasno swoje stanowisko aksjologiczne. Wydaje się też, że&nbsp;mamy tu do&nbsp;czynienia z&nbsp;jasnym zdefiniowaniem pozycji w&nbsp;jednej ze współczesnych „wojen kulturowych”.</p>
<p>Nic bardziej mylnego. Nie oceniajmy poglądów ministra Gowina zbyt pochopnie, stereotypowo. Powiedzmy sobie jasno, że&nbsp;postawa ministra Gowina to&nbsp;barbarzyństwo, przedchrześcijański antyczny męskocentryczny poganizm. W&nbsp;odróżnieniu od&nbsp;postaw wynikających z&nbsp;resentymentu, promujących antynaturalistycznie motywowaną ochronę słabych, ofiar przemocy, minister Gowin ma odwagę afirmować biologicznie pojmowaną naturę.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://publica.pl/teksty/gowin-barbarzynca/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Libertariański paternalizm</title>
		<link>http://publica.pl/teksty/libertarianski-paternalizm?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=libertarianski-paternalizm</link>
		<comments>http://publica.pl/teksty/libertarianski-paternalizm#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 14 May 2012 05:06:29 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Marcin Strzelczyk</dc:creator>
				<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Promowane]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://publica.pl/?p=29688</guid>
		<description><![CDATA[Decyzje na&#160;temat własnego zdrowia, pieniędzy i&#160;szczęścia chcielibyśmy najczęściej podejmować sami i&#160;bez państwowego przymusu. Jesteśmy jednocześnie świadomi, że&#160;nie o&#160;wszystkim można i&#160;należy decydować samodzielnie, oraz że&#160;istnieją ludzie, którzy nie chcą bądź nie są w&#160;stanie wziąć odpowiedzialności za&#160;swoje decyzje. Rozwiązaniem tego dylematu może być libertariański paternalizm. Założenia ekonomii behawioralnej Czy istnieje rozwiązanie ciągnącej się przynajmniej od&#160;lat trzydziestych i&#160;jakoby ]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Decyzje na&nbsp;temat własnego zdrowia, pieniędzy i&nbsp;szczęścia chcielibyśmy najczęściej podejmować sami i&nbsp;bez państwowego przymusu. Jesteśmy jednocześnie świadomi, że&nbsp;nie o&nbsp;wszystkim można i&nbsp;należy decydować samodzielnie, oraz że&nbsp;istnieją ludzie, którzy nie chcą bądź nie są w&nbsp;stanie wziąć odpowiedzialności za&nbsp;swoje decyzje. Rozwiązaniem tego dylematu może być libertariański paternalizm.<span id="more-29688"></span></p>
<div id="attachment_29743" class="wp-caption aligncenter" style="width: 484px"><img class="size-large wp-image-29743" title="4011062640_7ebc0325bb" src="http://publica.pl/wp-content/uploads/2012/05/4011062640_7ebc0325bb-474x355.jpg" alt="" width="474" height="355" /><p class="wp-caption-text">(CC BY-NC-ND 2.0) by Ben Terrett</p></div>
<h2>Założenia ekonomii behawioralnej</h2>
<p>Czy istnieje rozwiązanie ciągnącej się przynajmniej od&nbsp;lat trzydziestych i&nbsp;jakoby nierozwiązywalnej debaty między wolnościową a&nbsp;interwencjonistyczną wizją państwa? Autorzy<a href="http://yalepress.yale.edu/book.asp?isbn=9780300122237"> <em>Nudge</em>, Richard Thaler i&nbsp;Cass Sunstein</a>, przekonują, że&nbsp;istnieje sposób zadbania o&nbsp;mniej zaradnych, bez jednoczesnego odzierania ludzi z&nbsp;wolności wyboru. Przekonanie to&nbsp;czerpią z&nbsp;wyników badań relatywnie nowej gałęzi ekonomii – ekonomii behawioralnej. I&nbsp;choć idea połączenia wolności wyboru z&nbsp;dobrze wymierzonymi „kuksańcami”, ochrzczona przez autorów „libertariańskim paternalizmem”, zajmuje ważne miejsce w&nbsp;ich książce, to&nbsp;przynajmniej równie ciekawym jest bardzo przystępny przegląd zagadnień, którymi zajmuje się ekonomia behawioralna. Uzmysławia on bowiem, że&nbsp;recepty proponowane przez autorów nie są kolejnymi pouczeniami wygłaszanymi <em>ex cathedra</em> przez tych, którzy wiedzą lepiej.</p>
<p>Czym zatem jest ekonomia behawioralna? Tak jak cała ekonomia, zajmuje się ona analizą decyzji podejmowanych przez ludzi i&nbsp;wywieranymi przez nie efektami na&nbsp;otaczającą rzeczywistość, głównie gospodarczą. Różni się od&nbsp;niej przede wszystkim metodologią prowadzenia badań. Modele neoklasyczne oparte są na&nbsp;założeniu, że&nbsp;realistyczność założeń modelu (np. racjonalność konsumentów) nie są istotne, dopóki model potrafi przewidywać rzeczywistość. Ekstremalna wersja tego poglądu głosi, że&nbsp;wystarczy po&nbsp;prostu dopasować model do&nbsp;danych ekonomicznych. Problem z&nbsp;takim podejściem polega na&nbsp;tym, że&nbsp;matematycznie można dopasować do&nbsp;takiego modelu zasadniczo wszystko. Przykładowo, badając PKB, używa się z&nbsp;reguły takich zmiennych jak kapitał czy praca. Ale&nbsp;dopasować można równie dobrze zmienne, który na&nbsp;zdrowy rozum nie mają nic wspólnego z&nbsp;tłumaczonym zjawiskiem, np. ilość sprzedanych w&nbsp;ciągu roku Big Maców, stałą Plancka oraz ilość zdjęć wykonanych przez teleskop Hubble’a. Ekonomia behawioralna stara się natomiast lepiej zrozumieć zachodzące procesy gospodarcze poprzez bardziej „realistyczne” uwzględnienie czynników psychologicznych i&nbsp;społeczno-kulturowych oraz sprawdzanie, czy takie bardziej realistyczne modele faktycznie pasują do&nbsp;rzeczywistości.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://publica.pl/teksty/libertarianski-paternalizm/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>SHAPING CITIES w Pradze</title>
		<link>http://publica.pl/teksty/shaping-cities-w-pradze?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=shaping-cities-w-pradze</link>
		<comments>http://publica.pl/teksty/shaping-cities-w-pradze#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 11 May 2012 15:49:01 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Res Publica Nowa</dc:creator>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[Polecane]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://publica.pl/?p=29667</guid>
		<description><![CDATA[Res Publica Nowa weźmie udział w&#160;międzynarodowym spotkaniu organizacji i&#160;ruchów miejskich CULBURB SHAPING CITIES w&#160;Pradze. Spotkanie odbędzie się w&#160;dniach 22. &#8211; 24.05.2012 r. Jego głównym tematem będzie rola organizacji pozarządowych w&#160;kreowaniu przestrzeni miejskich. Artur Celiński i&#160;Wojciech Przybylski, reprezentujący &#8222;Res Publikę Nową&#8221; i&#160;program &#8222;DNA Miasta&#8221; będą uczestniczyć w&#160;sesji Activism and Urban Space. W&#160;spotkaniu wezmą również udział: Lieven De ]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Res Publica Nowa weźmie udział w&nbsp;międzynarodowym spotkaniu organizacji i&nbsp;ruchów miejskich CULBURB SHAPING CITIES w&nbsp;Pradze. Spotkanie odbędzie się w&nbsp;dniach 22. &#8211; 24.05.2012 r. Jego głównym tematem będzie rola organizacji pozarządowych w&nbsp;kreowaniu przestrzeni miejskich.</p>
<p><a href="http://publica.pl/teksty/autor/artur-celinski" target="_blank">Artur Celiński</a> i&nbsp;<a href="http://publica.pl/teksty/autor/wojciech-przybylski" target="_blank">Wojciech Przybylski</a>, reprezentujący &#8222;Res Publikę Nową&#8221; i&nbsp;program &#8222;DNA Miasta&#8221; będą uczestniczyć w&nbsp;sesji Activism and Urban Space.</p>
<p>W&nbsp;spotkaniu wezmą również udział:</p>
<p>Lieven De Cauter (Blegium)<br />
Gideon Boie (<a href="http://www.bavo.biz/">BAVO</a>, Belgium)<br />
Ana Džokić and Marc Neelen (<a href="http://www.stealth.ultd.net/stealth/">Stealth</a>, Netherlands)<br />
Lorenzo Romito and Giulia Fiocca (<a href="http://www.osservatorionomade.net/tarkowsky/tarko.html">Stalker</a>, Italy)<br />
Nahid Majid (<a href="http://www.designcouncil.org.uk/our-work/cabe/">Design Council Cabe</a>, United Kingdom)<br />
Håkon Iversen (<a href="http://nuda.no/">Nordic Urban Design Association</a>, Norway)<br />
Gabu Heindl (<a href="http://www.oegfa.at/">ÖGFA</a>, Austria)<br />
Danilo Capasso <a href="http://www.nestube.com/nest/home.php">(n.est</a>, Italy)<br />
Maria Theodorou (<a href="http://sarcha.gr/">SARCHA</a>, Greece)<br />
Nuno Sampaio (<a href="http://www.estrategiaurbana.pt/index.php">Estrategia Urbana</a>, Portugal)<br />
Constantin Goagea (<a href="http://zeppelin-magazine.net/">Zeppelin revista</a>, Romania)<br />
Tatjana Rajic (<a href="http://www.expeditio.org/en.html">EXPEDITIO</a>, Montenegro)<br />
Alessandro Grella and Pasquale Onofrio (<a href="http://www.izmo.it/">IZMO</a>, Italy)<br />
Jakub Klepal (<a href="http://www.forum2000.cz/">Forum 2000</a>, Czech Republic)<br />
Francesca Miazzo (<a href="http://citiesthemagazine.com/">CITIES Amsterdam</a>, Netherlands)<br />
Anna Hult (<a href="http://citiesthemagazine.com/">CITIES Stockholm</a>, Sweden)<br />
Martin Joseph Barry (<a href="http://resite.cz/">reSITE</a>, USA + Czech Republic)<br />
Jakob Hurrle (<a href="http://praguewatch.cz/">Praguewatch</a>, Czech Republic)<br />
Šárka Svobodová (<a href="http://www.forum4am.cz/?p=1&amp;lang=en">4AM</a>, Czech Republic)<br />
Yaël Raffner (<a href="http://www.robinsdesvilles.org/spip.php?rubrique7">Robins des villes</a>, France)</p>
<p>Więcej informacji na&nbsp;temat CULBURB SHAPING CITIES można znaleźć tutaj: <a href="http://www.culburb.eu/news/shaping-cities-prague-/">http://www.culburb.eu/news/shaping-cities-prague-/</a></p>
<p><a href="http://publica.pl/wp-content/uploads/2012/05/Shaping-Cities_postery_A4_CZ_EN_Page_1.jpg"><img class="aligncenter size-large wp-image-29668" title="Shaping Cities_postery_A4_CZ_EN_Page_1" src="http://publica.pl/wp-content/uploads/2012/05/Shaping-Cities_postery_A4_CZ_EN_Page_1-451x640.jpg" alt="" width="451" height="640" /></a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://publica.pl/teksty/shaping-cities-w-pradze/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Tyrania opinii w Toruniu</title>
		<link>http://publica.pl/teksty/torun?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=torun</link>
		<comments>http://publica.pl/teksty/torun#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 11 May 2012 06:29:08 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Res Publica Nowa</dc:creator>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://publica.pl/?p=29628</guid>
		<description><![CDATA[W&#160;marcu Res Publica zorganizowała w&#160;trzech miastach (w&#160;Toruniu, Gdańsku i&#160;Wrocławiu) dyskusje poświęcone wątkowi tyranii opinii. Prezentujemy relację z&#160;jednego z&#160;tych wydarzeń &#8211; seminarium zorganizowanym przez dr Marcina Kilanowskiego z&#160;udziałem m.in. prof. Lecha Morawskiego oraz prof. Andrzeja Szahaja. Seminarium, które odbyło się w&#160;marcu 2012 w&#160;Toruniu w&#160;Uniwersytecie im. Mikołaja Kopernika (UMK), poświęcone było tematom omawianym w&#160;nowym numerze Res Publiki ]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W&nbsp;marcu Res Publica zorganizowała w&nbsp;trzech miastach (w&nbsp;Toruniu, Gdańsku i&nbsp;Wrocławiu) dyskusje poświęcone wątkowi tyranii opinii. Prezentujemy relację z&nbsp;jednego z&nbsp;tych wydarzeń &#8211; seminarium zorganizowanym przez dr Marcina Kilanowskiego z&nbsp;udziałem m.in. prof. Lecha Morawskiego oraz prof. Andrzeja Szahaja.<span id="more-29628"></span></p>
<p>Seminarium, które odbyło się w&nbsp;marcu 2012 w&nbsp;Toruniu w&nbsp;Uniwersytecie im. Mikołaja Kopernika (UMK), poświęcone było tematom omawianym w&nbsp;nowym numerze Res Publiki Nowej pt. „Tyrania opinii”. Uczestnicy starali się odpowiedzieć na&nbsp;pytania o&nbsp;rolę jaką sondaże i&nbsp;opinia publiczna ogrywa we&nbsp;współczesnej demokracji. Spotkanie poprowadził dr Marcin Kilanowski z&nbsp;UMK. Wśród uczestników byli m.in. prof. Lech Morawski (UMK), prof. Andrzej Szahaj (UMK) oraz Wojciech Przybylski (Res Publica Nowa).</p>
<p>Według prof. Lecha Morawskiego tekst Pierre&#8217;a Rosanvallona zawarty w&nbsp;piśmie jest znakomitą diagnozą kryzysu państwa narodowego w&nbsp;połączeniu z&nbsp;kryzysem mechanizmów demokracji instytucjonalnej. Dostrzegamy go na&nbsp;różnych szczeblach funkcjonowania instytucji państwowych – także sądów. Morawski wskazał, że&nbsp;współcześnie demokracja „wywędrowuje” z&nbsp;form instytucjonalnych i&nbsp;wychodzi na&nbsp;ulicę, przeobraża się w&nbsp;spontaniczne ruchy ludu. Ta diagnoza – jak wskazał we&nbsp;wprowadzeniu do&nbsp;dyskusji dr Marcin Kilanowski – koresponduje z&nbsp;tezą postawioną w&nbsp;artykułach przez Wojciecha Przybylskiego i&nbsp;Artura Celińskiego, którzy piszą o&nbsp;kryzysie tradycyjnych pośredników między rządzącymi a&nbsp;obywatelami. Potrzebne są ich zdaniem nowe autorytety, charyzmatyczne jednostki, które będą spoiwem opinii publicznej.</p>
<p>Artykuły zawarte w&nbsp;Res Publice zainspirowały uczestników seminarium do&nbsp;poszukiwania głębszych przyczyn omawianych kryzysów. Większość osób zwróciła uwagę na&nbsp;wpływ jaki na&nbsp;opinię publiczną oraz gospodarkę mają różne grupy interesów.</p>
<p>Prof. Andrzej Szahaj bardziej krytycznie odniósł się do&nbsp;artykułów zawartych w&nbsp;piśmie. Stwierdził, że&nbsp;wydawcy Res Publiki powinni bardziej wgłębić się w&nbsp;omawiane kwestie, ponieważ zawarte w&nbsp;numerze teksty dryfują tylko po&nbsp;powierzchni problemów nie dotykając ich jądra. Powinny mieć ostrzejszy wydźwięk, aby wyrazić konieczność zmian. Autorzy tekstów zawartych w&nbsp;numerze piszą z&nbsp;pozycji uprzywilejowanej, akceptują status quo. Zmiany, o&nbsp;których mówił profesor, miałyby dotyczyć przede wszystkim rynku i&nbsp;hegemonii wielkich korporacji, które, utowarowiając kolejne sfery rzeczywistości i&nbsp;dominując nad&nbsp;nimi, doprowadziły do&nbsp;tego, że&nbsp;polityka stała się miejscem zarabiania pieniędzy i&nbsp;korupcji, a&nbsp;nie mądrego zarządzania państwami. Szahaj podkreślał demoralizację, która charakteryzuje współczesną politykę i&nbsp;wskazał na&nbsp;kolejne problemy, które prowadzą do&nbsp;kryzysu demokracji. Według niego jest to&nbsp;przede wszystkim pogorszenie jakości dziennikarstwa, brak ekspertów w&nbsp;przestrzeni publicznej oraz to, że&nbsp;przy każdych wyborach wybierani są zawsze ci sami ludzie. Wchodząc w&nbsp;polemikę z&nbsp;profesorem, Wojciech Przybylski poddał w&nbsp;wątpliwość czy można mówić o&nbsp;zamieraniu dziennikarstwa, skoro współcześnie wielu ludzi chce i&nbsp;może generować informacje jak dziennikarze. Zgodził się w&nbsp;kwestii braku ekspertów, chociaż według niego większym problemem jest brak pośredników między obywatelami a&nbsp;rządzącymi. Ze względu na&nbsp;wejście partii Janusza Palikota do&nbsp;Sejmu, nie zgodził się ze stwierdzeniem, że&nbsp;w wyborach zawsze wygrywają ci sami.</p>
<p>Andrzej Szahaj dodatkowo stwierdził, że&nbsp;w artykule Rosanvallona nic nowego nie ma, jeżeli idzie o&nbsp;diagnoze jak i&nbsp;propozycje zmian. Zgodził się z&nbsp;nim dr Marcin Kilanowski wskazując na&nbsp;zawarty w&nbsp;numerze artykuł George’a Gallupa napisany w&nbsp;1939 czy na&nbsp;Public and Its Problems Johna Deweya z&nbsp;1927 wzmiankowany w&nbsp;numerze . W&nbsp;tekstach tych autorzy na&nbsp;długo przed Rosanvallonem wskazują, że&nbsp;konieczna jest „refleksyjność“ i&nbsp;„bliskość“ między władzą a&nbsp;społeczeństwem, bo to&nbsp;ono wie pierwsze, gdy w&nbsp;„bucie uwiera je kamyk”, mówiąc jezykiem Deweya. Kilanowski zgodził się także z&nbsp;Szahajem, że&nbsp;w naszych demokracjach uprzywilejowaną pozycję mają ci którzy posiadają wielki kapitał. Przykładem mogą być Stany Zjednoczone Ameryki, gdzie 2% populacji skupiło w&nbsp;swoich rękach 50% majątku i&nbsp;przez to&nbsp;ma największy wpływ na&nbsp;politykę i&nbsp;gospodarkę. Dlatego warto zwrócić szczególną uwagę na&nbsp;słowa Galupa, że&nbsp;to nie tyrania większości jest koszmarem Ameryki, lecz mniejszości. Choć warto dodać, że&nbsp;nie jest to&nbsp;problem jedynie Ameryki.</p>
<p>Na&nbsp;spotkaniu zastanawiano się, kto ma być podmiotem zmian, które w&nbsp;obliczu omawianych kryzysów są, według uczestników seminarium, niezbędne. Najczęściej mówiono o&nbsp;dojściu do&nbsp;głosu ludu. Marcin Kilanowski stwierdził, że&nbsp;władza państw powinna odbierać informacje wytwarzane przez społeczeństwo na&nbsp;temat swoich potrzeb i&nbsp;kierować się nimi w&nbsp;procesie rządzenia. Obywatele powinni zostać uznani za&nbsp;ekspertów w&nbsp;sprawie ich życia i&nbsp;na ich wytycznych powinna opierać się polityka. W&nbsp;tym kontekście pojawił się temat ACTA i&nbsp;internetu jako narzędzia, dzięki któremu obywatele mogą sygnalizować swoje żądania. Wojciech Przybylski, broniąc tezy ze swojego artykułu, stwierdził, że&nbsp;to co&nbsp;możemy znaleźć w&nbsp;internecie, to&nbsp;niemerytoryczny „bełkot”, z&nbsp;którego wiele nie wynika. Według niego ludzie, którzy sprzeciwiali się ACTA, nie chcieli zmian, wręcz przeciwnie, był to&nbsp;konserwatywny bunt, którego celem było zachowanie obecnej swobody ściągania treści z&nbsp;sieci.</p>
<p>Odmienne zdanie prezentowała dr Aleksandra Derra, według której, nawet jeśli protestanci przeciw ACTA nie należeli do&nbsp;intelektualnej elity kraju, to&nbsp;cały bunt był pozytywnym zjawiskiem. To, że&nbsp;ludzie wyszli na&nbsp;ulicę, znaczy, że&nbsp;zaczęli interesować się polityką. Michał Wiśniewiski również uważa, że&nbsp;zmiana powinna być oddolna. To, co&nbsp;Przybylski określił „bełkotem”, jest nim tylko z&nbsp;perspektywy intelektualistów. Powinno się odrzucić taką kategoryzację i&nbsp;wsłuchać w&nbsp;głos obywateli. Dr Agnieszka Lenartowicz dodała, że&nbsp;nawet jeśli treści prezentowane w&nbsp;internecie nie są na&nbsp;wysokim poziomie i&nbsp;tworzą chaos, to&nbsp;nie zmienia to&nbsp;faktu, że&nbsp;może z&nbsp;niego narodzić się z&nbsp;kiedyś coś wartościowego i&nbsp;znaczącego. Dr Karol Dobrzyniecki podkreślił, że&nbsp;jeśli zmiana ma przyjść z&nbsp;dołu, to&nbsp;należy dążyć do&nbsp;„uszlachetnienia” natury człowieka, odpowiednio edukować ludzi i&nbsp;propagować etykę cnót obywatelskich.</p>
<p>Dyskusja zakończyła się krótką refleksją nad&nbsp;tym, czy współcześnie można mówić o&nbsp;jednym podmiocie zmiany. Seminarzyści skłaniali się ku stwierdzeniu, że&nbsp;obecnie może być wiele podmiotów zmian, a&nbsp;dzięki temu wiele możliwości działania.</p>
<p><em>Opracowała Agnieszka Zarzyńska</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://publica.pl/teksty/torun/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Na co faunie ludzkiej muzeum</title>
		<link>http://publica.pl/teksty/na-co-faunie-ludzkiej-muzeum?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=na-co-faunie-ludzkiej-muzeum</link>
		<comments>http://publica.pl/teksty/na-co-faunie-ludzkiej-muzeum#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 11 May 2012 06:00:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Paweł Krzaczkowski</dc:creator>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[kultura]]></category>
		<category><![CDATA[miasto]]></category>
		<category><![CDATA[muzeum]]></category>
		<category><![CDATA[muzeum sztuki nowoczesnej]]></category>
		<category><![CDATA[polityka kulturalna]]></category>
		<category><![CDATA[przestrzeń publiczna]]></category>
		<category><![CDATA[sztuka]]></category>
		<category><![CDATA[warszawa]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://publica.pl/?p=29654</guid>
		<description><![CDATA[Po&#160;tygodniowym pobycie w&#160;Berlinie powrót do&#160;Warszawy. Jedna z&#160;pierwszych informacji, która do&#160;mnie dociera nie pozostawia wątpliwości, że&#160;mieszkam w&#160;tej gorszej części świata. Nadzieje środowisk artystycznych, że&#160;znajdzie się wreszcie w&#160;Polsce miejsce do&#160;ekspozycji sztuki współczesnej na&#160;przynajmniej europejskim, a&#160;może nawet światowym poziomie, zostały dość brutalnie pogrzebane decyzją warszawskich urzędników. Wygląda na&#160;to, że&#160;władzom Warszawy, podobnie jak państwowym, nie zależy na&#160;tym, by wydobyć ]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Po&nbsp;tygodniowym pobycie w&nbsp;Berlinie powrót do&nbsp;Warszawy. Jedna z&nbsp;pierwszych informacji, która do&nbsp;mnie dociera nie pozostawia wątpliwości, że&nbsp;mieszkam w&nbsp;tej gorszej części świata. Nadzieje środowisk artystycznych, że&nbsp;znajdzie się wreszcie w&nbsp;Polsce miejsce do&nbsp;ekspozycji sztuki współczesnej na&nbsp;przynajmniej europejskim, a&nbsp;może nawet światowym poziomie, zostały dość brutalnie pogrzebane decyzją warszawskich urzędników.<span id="more-29654"></span></p>
<p>Wygląda na&nbsp;to, że&nbsp;władzom Warszawy, podobnie jak państwowym, nie zależy na&nbsp;tym, by wydobyć Polskę z&nbsp;zapaści cywilizacyjnej i&nbsp;kulturalnej. A&nbsp;sprawa nie dotyczy nieracjonalnych zachcianek jakiegoś tam środowiska, które przy użyciu środków publicznych zaspokaja swoje partykularne interesy. Muzeum Sztuki Nowoczesnej miało być forum promocji polskiej sztuki współczesnej, która obecnie przeżywa swój złoty okres i&nbsp;znakomicie rokuje na&nbsp;przyszłość. Miało też być pierwszą w&nbsp;Polsce przestrzenią, w&nbsp;której można by, dzięki odpowiedniej kubaturze i&nbsp;rozwiązaniom funkcjonalnym, prezentować wystawy, o&nbsp;których warto byłoby pisać także zagranicznym mediom. Ponieważ sztuka polska i&nbsp;sztuka w&nbsp;ogóle nie jest zachcianką lecz jedną z&nbsp;oczywistych form, w&nbsp;jakich dokonuje się dialog społeczny i&nbsp;w jakich społeczeństwo dokonuje autorefleksji, sprawa nie ma charakteru peryferyjnego. Tego najwyraźniej władze nie chcą zrozumieć, szczególnie że&nbsp;zysk byłby nienamacalny.</p>
<p>Oczywiście zapomina się tutaj o&nbsp;pożytku społecznym i&nbsp;o tym, że&nbsp;Warszawa to&nbsp;w tej chwili przerośnięta wioska, która nie ma zbyt wiele do&nbsp;zaoferowania tym, którzy chcieliby dowiedzieć się czegoś na&nbsp;temat polskiej sztuki, czy po&nbsp;prostu zetknąć się z&nbsp;tym obszarem kultury na&nbsp;poziomie, który nie odbiegałby od&nbsp;takich miast jak Berlin, czy Londyn. Rzecz jasna pozostaje CSW Zamek Ujazdowski i&nbsp;Zachęta. Trzeba mieć jednak świadomość, że&nbsp;te znakomite skądinąd instytucje nie spełniają przestrzennych i&nbsp;funkcjonalnych warunków, żeby pełnić funkcję europejskiej instytucji artystycznej o&nbsp;profilu wystawienniczym.</p>
<p>Pozostaniemy zatem przez kolejne lata peryferią artystyczną Europy, czyli że&nbsp;chęć kontaktu ze sztuką współczesną na&nbsp;światowym poziomie nadal wiązać się będzie z&nbsp;koniecznością wyjazdu za&nbsp;granicę. Nie pierwszy raz mówi się nam, że&nbsp;kultura nie ma sensu, że&nbsp;jest nieopłacalna, a&nbsp;przy okazji marnuje się miliardy publicznych środków na&nbsp;infrastrukturę sportową. Ważniejsze są przecież męskie, narodowe emocje, oraz zmanipulowane i&nbsp;ogłupiałe społeczeństwo rytuałów i&nbsp;ludzkiej fauny, której wystarczyć ma koryto z&nbsp;hamburgerami.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p><strong>Więcej na&nbsp;ten temat:</strong></p>
<p>Grzegorz Piątek, <a href="http://publica.pl/teksty/w-innym-miejscu-muzeum-juz-byloby-budowane">W&nbsp;innym miejscu muzeum już byłoby budowane</a>.</p>
<p>Aleksandra Stępień, <a href="http://publica.pl/teksty/w-pogoni-za-wielkomiejskoscia">W&nbsp;pogoni za&nbsp;wielkomiejskością</a>.</p>
<p>Anna Cymer, <a href="http://publica.pl/teksty/kto-chce-muzeum">Kto chce muzeum?</a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://publica.pl/teksty/na-co-faunie-ludzkiej-muzeum/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Kto chce muzeum?</title>
		<link>http://publica.pl/teksty/kto-chce-muzeum?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=kto-chce-muzeum</link>
		<comments>http://publica.pl/teksty/kto-chce-muzeum#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 11 May 2012 06:00:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Anna Cymer</dc:creator>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[kultura]]></category>
		<category><![CDATA[miasto]]></category>
		<category><![CDATA[muzeum]]></category>
		<category><![CDATA[muzeum sztuki nowoczesnej]]></category>
		<category><![CDATA[polityka kulturalna]]></category>
		<category><![CDATA[przestrzeń publiczna]]></category>
		<category><![CDATA[warszawa]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://publica.pl/?p=29642</guid>
		<description><![CDATA[9 maja 2012 przez niektórych zostanie zapamiętany jako dzień rozczarowania, złości, żalu, irytacji – wśród części warszawiaków informacja o&#160;tym, że&#160;władze Warszawy ostatecznie zerwały umowę z&#160;Christianem Kerezem wywołała różne uczucia. Gmach Muzeum Sztuki Nowoczesnej nie powstanie ani w&#160;wyłonionym w&#160;konkursie kształcie, ani w&#160;planowanym czasie, ani w&#160;wyznaczonej lokalizacji. Spuszczając litościwą zasłonę milczenia na&#160;słowne przepychanki, groźby i&#160;wzajemne oskarżenia pomiędzy ]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>9 maja 2012 przez niektórych zostanie zapamiętany jako dzień rozczarowania, złości, żalu, irytacji – wśród części warszawiaków informacja o&nbsp;tym, że&nbsp;władze Warszawy ostatecznie zerwały umowę z&nbsp;Christianem Kerezem wywołała różne uczucia. Gmach Muzeum Sztuki Nowoczesnej nie powstanie ani w&nbsp;wyłonionym w&nbsp;konkursie kształcie, ani w&nbsp;planowanym czasie, ani w&nbsp;wyznaczonej lokalizacji.<span id="more-29642"></span></p>
<p>Spuszczając litościwą zasłonę milczenia na&nbsp;słowne przepychanki, groźby i&nbsp;wzajemne oskarżenia pomiędzy szwajcarskim architektem a&nbsp;ratuszem, jakimi od&nbsp;środy raczą nas gazety i&nbsp;portale internetowe, to&nbsp;wydarzenie trzeba uznać za&nbsp;kompromitację władz stolicy, dowód na&nbsp;jej katastrofalną nieudolność, wstyd i&nbsp;dyskwalifikację dla urzędników (mimo że&nbsp;taki właśnie obrót sprawy był do&nbsp;przewidzenia już co&nbsp;najmniej od&nbsp;roku).</p>
<p>Nie od&nbsp;dziś wiadomo, że&nbsp;dla władz Warszawy szeroko rozumiana kultura nie ma właściwie żadnego znaczenia. Widać to&nbsp;po poziomie „artystycznym” miejskich imprez, po&nbsp;braku odpowiedniego wsparcia dla placówek kultury, wreszcie po&nbsp;tym, co&nbsp;działo się przy okazji starań o&nbsp;tytuł Europejskiej Stolicy Kultury oraz jaki program „atrakcji” zapewnia miasto na&nbsp;czas mistrzostw piłkarskich Euro 2012 (pieniądze z&nbsp;budżetu na&nbsp;kulturę przeznaczono na&nbsp;strefę kibica, w&nbsp;czerwcu nie będzie czynna większość teatrów i&nbsp;nikogo w&nbsp;urzędzie miasta to&nbsp;nie niepokoi itd.). Wypowiedź p.o. dyrektora Biura Kultury stołecznego Ratusza, Marka Kraszewskiego, sprzed kilku tygodni o&nbsp;tym, że&nbsp;Teatr Dramatyczny powinien grać repertuar podobny jak Teatr Komedia, bo wówczas nie borykałby się z&nbsp;kłopotami finansowymi, w&nbsp;cywilizowanym świecie powinna poskutkować natychmiastowym zwolnieniem ze stanowiska (co&nbsp;oczywiście nie nastąpiło). Przykłady na&nbsp;niechęć ekipy Hanny Gronkiewicz &#8211; Waltz do&nbsp;przedsięwzięć kulturalnych można mnożyć.</p>
<p>Brak wśród włodarzy miasta tzw. woli politycznej w&nbsp;kwestii budowy MSN był widoczny prawie od&nbsp;początku (konkurs architektoniczny rozstrzygnięto w&nbsp;2007 roku). Chętnie opisywane przez media trudności w&nbsp;komunikacji na&nbsp;linii ratusz &#8211; architekt (w&nbsp;jakimś zakresie na&nbsp;pewno prawdziwe) były na&nbsp;rękę urzędnikom, bo ułatwiały obarczenie winą rzekomo eskalującego żądania finansowe Szwajcara. Nierozwiązana kwestia własności gruntów, na&nbsp;których miało powstać muzeum, bałagan z&nbsp;dokumentacją techniczną budowy metra (który komplikował tworzenie projektu budynku), brak wizji nie tylko zagospodarowania tego fragmentu Placu Defilad, ale&nbsp;i funkcji, jakie miały się znaleźć w&nbsp;gmachu Kereza, to&nbsp;po części wyraz niemocy urzędników, ale&nbsp;i ewidentnej niechęci do&nbsp;realizacji tego projektu. Nie tylko mnożyły się przeszkody i&nbsp;bariery, które w&nbsp;połączeniu z&nbsp;niełatwym w&nbsp;negocjacjach architektem przyniosły znany nam dziś skutek. Od&nbsp;dawna wokół budowy MSN tworzyła się (w&nbsp;znacznym stopniu stymulowana przez urzędników) zła atmosfera, wpływająca na&nbsp;zmniejszanie się poparcia społecznego dla tej realizacji.</p>
<p>Duży wpływ na&nbsp;przebieg wypadków miało też zsynchronizowanie się tej inwestycji z&nbsp;wydatkami, związanymi z&nbsp;Euro 2012. Zwolennikom budowy muzeum łatwo dziś szafować demagogicznymi argumentami o&nbsp;tym, ile kosztował Stadion Narodowy (i&nbsp;po co&nbsp;on miastu), ile strefa kibica, faktem jest jednak, że&nbsp;w przypadku budowy stadionu wspominana wola polityczna była gigantyczna: ogromny obiekt powstał w&nbsp;rekordowo krótkim czasie, choć pojawiały się przy jego budowie podobne problemy (m.in. roszczenia do&nbsp;gruntów). Tu urzędnicy robili wszystko, by go zbudować – tak jak w&nbsp;przypadku MSN robili wiele (m.in. nie robiąc nic), by inwestycję zatrzymać. Stadion jest miastu potrzebny tak samo jak muzeum – i&nbsp;metropolia w&nbsp;środku Europy powinna mieć oba tego typu obiekty. Warszawa na&nbsp;razie zostanie tylko z&nbsp;areną sportową.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://publica.pl/teksty/kto-chce-muzeum/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Warszawa bez Muzeum Sztuki Nowoczesnej</title>
		<link>http://publica.pl/teksty/warszawa-bez-muzeum-sztuki-nowoczesnej?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=warszawa-bez-muzeum-sztuki-nowoczesnej</link>
		<comments>http://publica.pl/teksty/warszawa-bez-muzeum-sztuki-nowoczesnej#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 11 May 2012 06:00:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Res Publica Nowa</dc:creator>
				<category><![CDATA[Miasto]]></category>
		<category><![CDATA[Promowane]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://publica.pl/?p=29588</guid>
		<description><![CDATA[Po&#160;pięciu latach od&#160;wygrania konkursu na&#160;projekt Muzeum Sztuki Nowoczesnej przez Christiana Kereza i&#160;wydaniu na&#160;inwestycję 9,8 mln zł stało się to, co&#160;wielu przeczuwało już od&#160;miesięcy: w&#160;środę warszawski ratusz zerwał umowę ze szwajcarskim architektem. Obie strony obarczają się nawzajem winą za&#160;ten stan rzeczy. Urzędnicy skierowali sprawę do&#160;sądu. Wiceprezydent Jacek Wojciechowicz twierdzi, że&#160;projekt Kereza nie spełniał założeń konkursu i&#160;był ]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Po&nbsp;pięciu latach od&nbsp;wygrania konkursu na&nbsp;projekt Muzeum Sztuki Nowoczesnej przez Christiana Kereza i&nbsp;wydaniu na&nbsp;inwestycję 9,8 mln zł stało się to, co&nbsp;wielu przeczuwało już od&nbsp;miesięcy: w&nbsp;środę warszawski ratusz zerwał umowę ze szwajcarskim architektem. Obie strony obarczają się nawzajem winą za&nbsp;ten stan rzeczy. Urzędnicy skierowali sprawę do&nbsp;sądu.<span id="more-29588"></span></p>
<p>Wiceprezydent Jacek Wojciechowicz twierdzi, że&nbsp;projekt Kereza nie spełniał założeń konkursu i&nbsp;był niezgodny z&nbsp;polskim prawem budowlanym. Szalę goryczy przelać miało przesłane do&nbsp;władz stolicy pismo, w&nbsp;którym architekt domagał się zwrotu dotychczas poniesionych kosztów i&nbsp;sprzeciwiał się nałożonym na&nbsp;niego karom. Na&nbsp;te zarzuty Kerez odpowiada, że&nbsp;domagał się po&nbsp;prostu zaległych pieniędzy, prace nad&nbsp;jego projektem utrudniała niechęć ze strony Stołecznego Zarządu Rozbudowy Metra, a&nbsp;do działki, na&nbsp;której miało powstać muzeum, są zgłaszane roszczenia – część gruntów już zostało oddanych i&nbsp;urzędnicy nie sposobią się do&nbsp;ich odkupienia. Napięcia na&nbsp;linii ratusz &#8211; Kerez istniały już od&nbsp;trzech lat, a&nbsp;z czasem przybierały coraz ostrzejsze formy. Urzędnicy domagali się zmian w&nbsp;projekcie – na&nbsp;przykład wydzielenia w&nbsp;budynku przestrzeni dla Teatru Rozmaitości, o&nbsp;czym w&nbsp;konkursie nie było mowy – architekt upominał się o&nbsp;wynikające z&nbsp;umowy wynagrodzenie za&nbsp;kolejne etapy pracy.</p>
<p>Władze Warszawy zamierzają teraz ogłosić nowy konkurs na&nbsp;budynek Muzeum Sztuki Nowoczesnej, przy zachowaniu tej samej lokalizacji na&nbsp;Placu Defilad. Oznacza to, że&nbsp;modernistyczny projekt Szwajcara trafi do&nbsp;kosza, a&nbsp;długotrwały spór między ratuszem a&nbsp;Kerezem raczej nie zachęca uznanych architektów do&nbsp;startowania w&nbsp;kolejnym konkursie. Budowa odwlecze się więc o&nbsp;co najmniej kilka lat. Tymczasową siedzibą Muzeum Sztuki Nowoczesnej ma być pawilon sklepu Meble Emilia przy ul.&nbsp;Emilii Plater, ale&nbsp;i ta lokalizacja wciąż nie jest uzgodniona.</p>
<div id="attachment_29594" class="wp-caption aligncenter" style="width: 384px"><a href="http://publica.pl/teksty/warszawa-bez-muzeum-sztuki-nowoczesnej/shadow" rel="attachment wp-att-29594"><img class="size-full wp-image-29594" title="Plac Defilad w&nbsp;Warszawie, (CC BY-SA 2.0) by keriluamox / Flickr" src="http://publica.pl/wp-content/uploads/2012/05/5892005456_a0dd32e02c.jpg" alt="" width="374" height="500" /></a><p class="wp-caption-text">Plac Defilad w&nbsp;Warszawie, (CC BY-SA 2.0) by keriluamox / Flickr</p></div>
<p>Zapraszamy do&nbsp;lektury komentarzy do&nbsp;powyższej sytuacji.</p>
<p>Żeby zrozumieć niemożność realizacji tego projektu, trzeba się cofnąć do&nbsp;czasu jeszcze sprzed konkursu. Ówczesny Naczelny Architekt Miasta Michał Borowski uparł się, że&nbsp;szybko stworzy i&nbsp;uchwali plan otoczenia Pałacu Kultury. Pozornie to&nbsp;był bardzo słuszny zamiar. Natomiast narysował ten plan kompletnie nie biorąc pod&nbsp;uwagę roszczeń do&nbsp;spornych działek – w&nbsp;rozmowie z&nbsp;Xawerym Stańczykiem mówi Grzegorz Piątek, kurator i&nbsp;krytyk architektury.</p>
<p>Grzegorz Piątek: <a href="http://publica.pl/teksty/w-innym-miejscu-muzeum-juz-byloby-budowane">W&nbsp;innym miejscu muzeum już byłoby budowane</a>.</p>
<p>Z&nbsp;kolei historyczka sztuki Aleksandra Stępień zauważa, że&nbsp;poruszenie związane z&nbsp;zerwaniem przez włodarzy Warszawy umowy ze szwajcarskim architektem, Christianem Kerezem, autorem zwycięskiego projektu na&nbsp;Muzeum Sztuki Nowoczesnej przy placu Defilad, jest symptomatyczne dla procesów, w&nbsp;których – jako mieszkańcy miasta – od&nbsp;dłuższego czasu uczestniczymy: tworzenia coraz większych rozdźwięków pomiędzy lansowaną, oczekiwaną, a&nbsp;rzeczywistą wielkomiejskością stolicy.</p>
<p>Aleksandra Stępień: <a href="http://publica.pl/teksty/w-pogoni-za-wielkomiejskoscia">W&nbsp;pogoni za&nbsp;wielkomiejskością</a>.</p>
<p>Anna Cymer, krytyczka architektury komentuje: 9 maja 2012 przez niektórych zostanie zapamiętany jako dzień rozczarowania, złości, żalu, irytacji – wśród części warszawiaków informacja o&nbsp;tym, że&nbsp;władze Warszawy ostatecznie zerwały umowę z&nbsp;Christianem Kerezem wywołała różne uczucia. Gmach Muzeum Sztuki Nowoczesnej nie powstanie ani w&nbsp;wyłonionym w&nbsp;konkursie kształcie, ani w&nbsp;planowanym czasie, ani w&nbsp;wyznaczonej lokalizacji. Spuszczając litościwą zasłonę milczenia na&nbsp;słowne przepychanki, groźby i&nbsp;wzajemne oskarżenia pomiędzy szwajcarskim architektem a&nbsp;ratuszem, jakimi od&nbsp;środy raczą nas gazety i&nbsp;portale internetowe, to&nbsp;wydarzenie trzeba uznać za&nbsp;kompromitację władz stolicy, dowód na&nbsp;jej katastrofalną nieudolność, wstyd i&nbsp;dyskwalifikację dla urzędników (mimo że&nbsp;taki właśnie obrót sprawy był do&nbsp;przewidzenia już co&nbsp;najmniej od&nbsp;roku).</p>
<p>Anna Cymer: <a href="http://publica.pl/teksty/kto-chce-muzeum">Kto chce muzeum?</a></p>
<p>Natomiast Paweł Krzaczkowski, redaktor działu kultury &#8222;Recyklingu Idei&#8221; pisze: Po&nbsp;tygodniowym pobycie w&nbsp;Berlinie powrót do&nbsp;Warszawy. Jedna z&nbsp;pierwszych informacji, która do&nbsp;mnie dociera nie pozostawia wątpliwości, że&nbsp;mieszkam w&nbsp;tej gorszej części świata. Nadzieje środowisk artystycznych, że&nbsp;znajdzie się wreszcie w&nbsp;Polsce miejsce do&nbsp;ekspozycji sztuki współczesnej na&nbsp;przynajmniej europejskim, a&nbsp;może nawet światowym poziomie, zostały dość brutalnie pogrzebane decyzją warszawskich urzędników.</p>
<p>Paweł Krzaczkowski: <a href="http://publica.pl/teksty/na-co-faunie-ludzkiej-muzeum">Na&nbsp;co faunie ludzkiej muzeum</a>.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://publica.pl/teksty/warszawa-bez-muzeum-sztuki-nowoczesnej/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>W innym miejscu muzeum już byłoby budowane</title>
		<link>http://publica.pl/teksty/w-innym-miejscu-muzeum-juz-byloby-budowane?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=w-innym-miejscu-muzeum-juz-byloby-budowane</link>
		<comments>http://publica.pl/teksty/w-innym-miejscu-muzeum-juz-byloby-budowane#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 11 May 2012 06:00:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Grzegorz Piątek</dc:creator>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[kultura]]></category>
		<category><![CDATA[miasto]]></category>
		<category><![CDATA[muzeum]]></category>
		<category><![CDATA[muzeum sztuki nowoczesnej]]></category>
		<category><![CDATA[polityka kulturalna]]></category>
		<category><![CDATA[przestrzeń publiczna]]></category>
		<category><![CDATA[sztuka]]></category>
		<category><![CDATA[warszawa]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://publica.pl/?p=29581</guid>
		<description><![CDATA[Żeby zrozumieć niemożność realizacji tego projektu, trzeba się cofnąć do&#160;czasu jeszcze sprzed konkursu. Ówczesny Naczelny Architekt Miasta Michał Borowski uparł się, że&#160;szybko stworzy i&#160;uchwali plan otoczenia Pałacu Kultury. Pozornie to&#160;był bardzo słuszny zamiar. Natomiast narysował ten plan kompletnie nie biorąc pod&#160;uwagę roszczeń do&#160;spornych działek – w&#160;rozmowie z&#160;Xawerym Stańczykiem mówi Grzegorz Piątek. Xawery Stańczyk: Jak oceniasz ]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Żeby zrozumieć niemożność realizacji tego projektu, trzeba się cofnąć do&nbsp;czasu jeszcze sprzed konkursu. Ówczesny Naczelny Architekt Miasta Michał Borowski uparł się, że&nbsp;szybko stworzy i&nbsp;uchwali plan otoczenia Pałacu Kultury. Pozornie to&nbsp;był bardzo słuszny zamiar. Natomiast narysował ten plan kompletnie nie biorąc pod&nbsp;uwagę roszczeń do&nbsp;spornych działek – w&nbsp;rozmowie z&nbsp;Xawerym Stańczykiem mówi Grzegorz Piątek.<span id="more-29581"></span></p>
<p><strong>Xawery Stańczyk: Jak oceniasz argumenty Christiana Kereza, że&nbsp;miasto od&nbsp;początku było niechętne budowie muzeum, a&nbsp;z drugiej strony wiceprezydenta Jacka Wojciechowicza, który twierdzi, że&nbsp;Kerez wycofał się jako pierwszy?</strong></p>
<p>Grzegorz Piątek: Nie chcę wchodzić w&nbsp;to, kto mówi więcej prawdy. Tego się nie dowiemy. Mam wrażenie, że&nbsp;konflikt jest od&nbsp;dawna nierozwiązywalny, za&nbsp;dużo po&nbsp;obu stronach oskarżeń, za&nbsp;dużo niechęci, która jest nie do&nbsp;przezwyciężenia. To&nbsp;jest konflikt psychologiczny i&nbsp;starcie różnych kultur. Kerez pewnie spodziewał się, że&nbsp;skoro zorganizowano konkurs, to&nbsp;po to, by budować i&nbsp;że będzie panował nad&nbsp;sytuacją, natomiast dla naszych urzędników jest normalne, że&nbsp;można zmieniać zdanie z&nbsp;dnia na&nbsp;dzień, stawiać nowe żądania, a&nbsp;partner musi się tym wymaganiom podporządkować. Ale&nbsp;trafiła kosa na&nbsp;kamień – Kerez to&nbsp;stanowczy, asertywny człowiek, pochodzący z&nbsp;kraju o&nbsp;wyższej kulturze współpracy.</p>
<p><strong>Po&nbsp;wcześniejszych etapach konfliktu między Kerezem a&nbsp;ratuszem można było spodziewać się zerwania umowy, czy mimo wszystko jest to&nbsp;zaskakujące?</strong></p>
<p>To&nbsp;nie jest dla mnie zaskoczenie. Od&nbsp;dłuższego czasu spodziewałem się tego, od&nbsp;dawna nie wierzyłem zapewnieniom, że&nbsp;projekt wszedł na&nbsp;nowe tory. Jeszcze gdy staraliśmy się o&nbsp;ESK 2016, wierzyłem, że&nbsp;przyznanie tego tytułu sprawi, że&nbsp;miasto i&nbsp;Kerez będą musieli się dogadać. Ale&nbsp;ten scenariusz nie wyszedł i&nbsp;sądzę, że&nbsp;aby projekt powstał, albo musiałby się zmienić architekt, albo musieliby się zmienić urzędnicy. Za&nbsp;dużo padło oskarżeń, za&nbsp;dużo niezdrowych emocji się nagromadziło.</p>
<p><strong>Czy przeszkody mają charakter tylko psychologiczny i&nbsp;kulturowy? Czy racji nie mają ci, którzy uważają, że&nbsp;miasto po&nbsp;prostu nie chciało postawić budynku Muzeum Sztuki Nowoczesnej i&nbsp;szukało sposobności, żeby się z&nbsp;planów budowy wycofać?</strong></p>
<p>Jest taka możliwość, ale&nbsp;co to&nbsp;znaczy, że&nbsp;miasto nie chciało? Kto to&nbsp;jest miasto? Pani prezydent czy wiceprezydent Wojciechowicz? A&nbsp;może SZRM? Możliwe, że&nbsp;ratuszowi nie zależy na&nbsp;tym muzeum, a&nbsp;może trochę zależy, ale&nbsp;panuje przekonanie, że&nbsp;lepiej zbudować je gdzie indziej? Zwłaszcza teraz, kiedy wiadomo, że&nbsp;przez następne lata ratusz będzie spłacał długi, gdy spadają przychody do&nbsp;budżetu, będzie szukał okazji, żeby swoje nieruchomości korzystnie sprzedawać. Ale&nbsp;to tylko domysł. Myślę, że&nbsp;żeby zrozumieć niemożność realizacji tego projektu, trzeba się cofnąć do&nbsp;czasu jeszcze sprzed konkursu. Ówczesny Naczelny Architekt Miasta Michał Borowski uparł się, że&nbsp;szybko stworzy i&nbsp;uchwali plan otoczenia Pałacu Kultury. Pozornie to&nbsp;był bardzo słuszny zamiar. Natomiast narysował ten plan kompletnie nie biorąc pod&nbsp;uwagę roszczeń do&nbsp;spornych działek – nie chodzi tylko o&nbsp;działkę pod&nbsp;muzeum, lecz także inne w&nbsp;tej okolicy. Rysowanie planu, który ma niewiele wspólnego z&nbsp;rzeczywistością jest przykładem myślenia życzeniowego i&nbsp;działania wizerunkowego. Jak wiemy, były też roszczenia do&nbsp;działki pod&nbsp;Stadionem Narodowym; wtedy z&nbsp;uwagi na&nbsp;Euro 2012 dało się tę sprawę załatwić. Widocznie w&nbsp;sprawie Muzeum Sztuki Nowoczesnej nie ma aż tak wielkiej woli politycznej, żeby doprowadzić do&nbsp;oczyszczenia działki muzealnej z&nbsp;roszczeń, żeby ten projekt mógł być realizowany.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://publica.pl/teksty/w-innym-miejscu-muzeum-juz-byloby-budowane/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

<!-- Performance optimized by W3 Total Cache. Learn more: http://www.w3-edge.com/wordpress-plugins/

Page Caching using disk: basic
Database Caching 78/118 queries in 0.130 seconds using disk: basic
Object Caching 3448/3637 objects using disk: basic

Served from: publica.pl @ 2012-05-17 21:09:27 -->
