<< Przejdź do archiwum

Zima 2009 - Okładka

Zima 2009

Książki i papierosy

Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego w ramach programu operacyjnego „Promocja czytelnictwa. Rozwój czasopism kulturalnych”.

Polacy nie czytają książek. Nadal. W 2008 roku zaledwie 38 procent z nas sięgnęło po chociaż jedną pozycję książkową. Można oszacować, że w 2009 roku rzecz przedstawiała się podobnie. Przypuszczamy, że rok 2010 też nie przyniesie oczekiwanego zwrotu akcji. I nic w tym dziwnego: książki regularnie przegrywają w walce o naszą uwagę nie tylko z telewizją, lecz także Internetem, grami komputerowymi… słowem – z życiem. Tym bardziej zachęca nas to, by – w kontrapunkcie do życia, które zapewne jest gdzie indziej – zająć sie w „Res Publice” właśnie książkami, zwłaszcza zaś tymi tradycyjnymi, w papierowej wersji, skoro do sprzedaży w Polsce weszły włśsnie elektroniczne czytniki (nie poszeleści się już przy nich kartkami i nie zapali papierosa, by popiół swobodnie prószył na papier!), a Google udostępnia światu swoją wielką internetową bibliotekę. Chylimy tym samym czoła przed znikającym już za horyzontem epoki staroświeckim stylem bycia inteligenta, który w zadymionym lokalu nad filiżanka wystygłej kawy pasjami oddawał się niegdyś a to czytaniu, a to prowadzącym donikąd dysputom o literaturze, niepostrzeżenie dokonując kolejnej intelektualnej rewolucji. Sentymentalnie odprowadzając wzrokiem jego blaknące wspomnienie, w zimowym numerze „Res Publiki” bardziej rozmawiamy niż piszemy o współczesnej książce, manifestując w ten sposób przekonanie, że zarówno książka, jak i rozmowa muszą pozostać fundamentem naszego świata. W centrum naszego zainteresowania leży publiczna misja druku. Wszystkich tych, którzy w lekturze
dostrzegają nie tylko rozrywkę, odsyłamy do dyskusji „Misja Publica”. Wzywamy w niej wydawców, ministrów oraz ludzi kultury do zmiany status quo i zapobieżenia dalszemu spadkowi czytelnictwa, który grozi cywilizacyjną katastrofą! O wiszącym nad książkami niczym brzytwa Ockhama niebezpieczeństwie rozprawiają Beata Chmiel, Tomasz Brzozowski, Piotr Nowak, Paweł Adam Piotrowicz i Agnieszka Jakimiak.

Tych zaś, którzy nie mają czasu czytać, a których dręczą z tego powodu wyrzuty sumienia, odsyłamy do artykułu Piotra Nowaka, komentującego książkę Pierre’a Bayarda: Jak rozmawiać o książkach, których się nie czytało?

Czytanie to, po rozmowie, druga w kolejności największa nasza przyjemność, dlatego to właśnie dział Książki stanowi lwią cześć najnowszego numeru naszego kwartalnika. Pozycje szczególnie warte uwagi polecają: Anna Wylegała, Richard Wolin i Kamil Kijek. Do sentymentalnej podróży po lekturach z przeszłości zaprosilismy m.in. Joannę Bator, Andrzeja Waśkiewicza i Przemysława Czaplińskiego. Natomiast o nieczytaniu jako swego rodzaju prowokacji dyskutują Umberto Eco i Jean-Claude Carrière (we fragmencie nieprzetłumaczonego jeszcze na język polski wywiadu rzeki). Jednak przede wszystkim polecamy Naszym Czytelnikom ęes dobrej prozy – tekst Zinowija Zinika Złodzieje historii, podany przez nas w nietypowy, talmudyczny
sposób.

Przyjemności tak prawdziwych jak czytanie coraz to wokół nas mniej, a o tych, które nam jeszcze pozostały, zapominamy często w ferworze walki ze światem i samym sobą. Dlatego, by umilić oczekiwanie na majaczącą gdzieś na horyzoncie chwilę wytchnienia, wzbogaciliśmy nasz numer fotografiami Witolda Krassowskiego, któremu udało się zatrzymać w kadrze jeden z tych momentów, kiedy pozwalamy sobie (po) żyć. Po prostu.

Spis treści