<< Przejdź do archiwum

Jesień 2009 - Okładka

Jesień 2009

Śmierć historii

Śmierć historii

Na placu Litewskim w Lublinie stoi konny pomnik Piłsudskiego. Przez długi czas leżała pod nim folia, jak gdyby pomnik do placu nie pasował, póki nie uzyskano formalnej zgody na wmurowanie go na stałe. Orędownicy ustawienia monumentu, dodajmy, w poglądach byli bliżsi ideom Dmowskiego niż obozu sanacji. Jakby fakt ten nie był dostatecznie kuriozalny, władze Polski postanowiły 1 lipca tego roku właśnie na tym placu uczcić 440-lecie Unii Lubelskiej. Trudno zgadywać, co Valdas Adamkus, ustępujący w dwa ty godnie później prezydent Litwy, myślał – paradując pod buławą, która przez Litwinów utożsamiona jest z wyczynem Żeligowskiego. Bo że odpowiedzialni za protokół dyplomatyczny myśleli niewiele, zgadywać nie trudno. Zignorowali oni wszelkie rozsądne podpo­wiedzi, w tym głos Tomasza Merty, pełniącego funkcję generalnego konserwatora zabytków, wskazujące na niestosowne umiejscowienie tego pomnika. Życie codzienne ukazuje wszakże, iż symbole historii mogą mieć większą wartość niż ciągłość faktów i tradycji.

Plac Litewski stał się natomiast miejscem inne go publicznego skandalu, gdy na jego środku, w tle pomnika, ustawiono plakat z dwiema gołymi babami reklamujący Konfrontacje teatralne 2009. Gdy w dniu pierwszej debaty DNA miasta – PL 2009 przecinali śmy plac, podążając ku siedzibie Radia Lublin, mijali śmy zdewastowane plakaty Konfrontacji wyśmiewa jące poplątanie symboli i idei skłóconych w tak wielu wymiarach w jednym tylko miejscu. Z ironią i gorzką nadzieją przypominamy więc słowa Gertrudy Him­melfarb. Publicystka po „śmierci Boga” i „śmierci hi storii”, które w gruncie rzeczy niczego złego ludzko ści nie uczyniły, wyczekiwała niecierpliwie na „śmierć postmodernizmu”. Nawet jeśli on już nadszedł, to Polska w wymiarze lokalnym i ogólnonarodowym ten moment przegapiła. By uciec poza refleksję, sta wiamy sprawę prosto: licealne lekcje historii trzeba zacząć od końca i z mozołem przywracać ciągłość porwanej pamięci. Pamięci bez historii.

Chcemy również zwrócić uwagę na dwie wy jątkowe prace. Pierwsza to wprowadzenie do nie zwykłej galerii autorstwa Sebastiana Cichockiego, kuratora Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie. Galerię stanowią zdjęcia prac z wystawy, która pre zentowana będzie w ramach zwiastuna festiwalu Warszawa w budowie jesienią 2009 r. Druga pozycja to fragment nieopublikowanej jeszcze książki Sewe ryna Kuśmierczyka, poświęconej Andriejowi Tarkow skiemu, traktującej o kulisach powstawania filmu Zwierciadło. Obraz ten zostanie pokazany w ramach Festiwalu Filmów Rosyjskich Sputnik, który rusza w Warszawie 6 listopada br. Nowy dział – DNA miasta – jaki prezentujemy Państwu w numerze jesiennym, wiąże się z aktualną działalnością zespołu „Res Publiki”. Dział jest pokło siem serii debat dotyczących kulturowej tożsamości Warszawy, które odbyły się w siedzibie redakcji la tem 2009 roku. Polecamy zwłaszcza wywiad z Andą Rottenberg, debatę o kondycji teatru warszawskiego z udziałem Jana Buchwalda, Piotra Gruszczyńskiego, Krystyny Jandy i Pawła Passiniego, oraz bardzo oso bistą wypowiedź Teresy Oleszczuk, która wpisuje się w dyskurs o multikulturalnym potencjale stolicy. Drukujemy także dwa najważniejsze eseje ostat nich miesięcy. Timothy Snyder – wywołując lawinę dyskusji i polemik – na łamach „New York Review of Books” oraz EUROZINE pisze o ignorancji i Zagładzie, zaś Lord Dahrendorf zostawia ostatni ślad swojego intelektu w sześciu tezach o kapitalizmie.Na koniec polecamy wyjątkowe wiersze Adama Wiedemanna.

Redakcja

Spis treści